Zapowiedziany wczoraj Radeon VII - w przeciwieństwie do nowych kart Nvidii - nie obsługuje raytracingu. Szefowa AMD uważa, że na razie rozwiązanie nie oferuje zbyt wielu korzyści.

W wywiadzie udzielonym serwisom PC World i Gizmodo na targach CES dyrektor generalna firmy - Lisa Su - wyjaśniła, że nie jest tak, że producent ignoruje technikę śledzenia promieni. W rzeczywistości „Czerwoni” pracują nad własną wersją systemu, choć nie spieszą się.

- Dzisiaj klienci nie dostrzegają wielu korzyści, ponieważ inne elementy ekosystemu nie są gotowe. Myślę, że gdy zaczniemy więcej mówić o raytracingu, konsumenci zobaczą szereg zalet - tłumaczy menedżerka.

lisa_su
Lisa Su nie chce spieszyć się z raytracingiem

Faktem jest, że obecnie niewiele gier dostępnych na rynku obsługuje rozwiązanie promowane przez Nvidię. Z systemu można skorzystać jedynie w Battlefield 5 i Shadow of the Tomb Raider, a wkrótce do grona tych produkcji dołączy Metro Exodus.

Z wypowiedzi Su wynika, że AMD woli poczekać, aż pojawi się znacznie więcej tytułów obsługujących raytracing - wówczas gracze powinni być skłonniejsi do sięgania po karty kompatybilne ze wspomnianą techniką.

Radeon VII zadebiutuje 7 lutego w cenie 699 dolarów (około 2611 zł). Urządzenie składa się z 60 jednostek obliczeniowych, 3840 procesorów strumieniowych działających z maksymalną częstotliwością 1,8 GHz oraz 16 GB pamięci typu HBM2 o przepustowości 1 TB na sekundę.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki

Komentarze (4)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały