Super Mario Party mogłoby zaoferować nieco ciekawsze innowacje i lepsze plansze, lecz to i tak świetna gra imprezowa do zabawy ze znajomymi.

Super Mario Party - jak każdą inną część cyklu - można porównać do bilarda czy gry w rzutki albo karaoke. Teoretycznie zabawa w pojedynkę jest możliwa, ale raczej pozbawiona większego sensu. Nowa odsłona pozwala miło spędzić czas z rodziną czy znajomymi, nawet jeżeli nie wszyscy uczestnicy znają się na grach.

To zawsze był największy urok Mario Party. Każdy może chwycić kontroler i spróbować swoich sił w bajecznie prostych pod względem reguł minigrach. Sterowanie w większości z nich jest wyjątkowo intuicyjne - tym razem używamy JoyConów. Pro Controller się nie przyda, bo całość jest zaprojektowana z myślą o pojedynczych, odłączanych od Switcha kontrolerach.

Różnorodność minigier jest jak zawsze zadowalająca. Mamy garść konkurencji rytmiczno-muzycznych, proste gry logiczne, różnego rodzaju wyścigi, a nawet smażenie kawałka mięsa na czas czy wydobywanie cukierków ze słoika - oczywiście wszystko to za pomocą sterowania ruchowego.

Niektóre gry to rywalizacja, inne są formą współpracy. Ciekawą nowością jest tryb River Survival, w którym wspólnie musimy wiosłować podczas spływu pontonem, aktywując po drodze minigry kooperacyjne, na przykład ze wspólnym wyławianiem ryb czy zapalaniem świeczek w ciemnej komnacie.

supermarioparty3
Niektóre konkurencje stawiają na współpracę (Super Mario Party - Recenzja)

Oczywiście powraca też tradycyjny, główny tryb Mario Party, przypominający grę planszową. Wygrywa zawodnik, który zdobędzie jak najwięcej gwiazdek, a po mapie poruszamy się po rzutach kostką, która determinuje liczbę pokonanych pól. Po drodze aktywujemy oczywiście różne minigry, zbieramy monety i przedmioty, które mogą nam pomóc.

Cztery dostępne plansze, a także ich wariacje, są wystarczająco różne, ale szkoda, że nie postarano się o chociaż jedną większą i bardziej wyróżniającą mapę - z większą liczbą ciekawych przeszkód i urozmaiceń. Z lekką nutką nostalgii można wspomnieć choćby oryginalną planszę Treetop Temple z Mario Party 8.

Ogólnie rzecz biorąc, tryb gry planszowej jest mógłby być bardziej rozbudowany i nastawiony na ostrzejszą rywalizację. Być może Nintendo uznało jednak, że ten rodzaj zabawy powinien być bardziej sprzyjający „rodzinnej atmosferze”. Miłym urozmaiceniem jest jednak zespołowy, planszowy Partner Party.

Innowacyjny tryb Toad's Rec Room to świetny pomysł na rozgrywkę, ale niedostatecznie dobrze wykorzystany. Możemy tutaj łączyć ekrany dwóch konsol Switch, by tworzyć większe pole do gry - ale niestety rozwiązanie to zastosowano tylko w czterech minigrach. Jedna z nich wzorowana jest na kultowych „czołgach” z NES-a.

supermarioparty2
Plansze są porządne, ale nie zachwycają szczególnie (Super Mario Party - Recenzja)

Warto też zaznaczyć, że w końcu otrzymujemy tryb online, który pozwala między innymi na grę z przyjaciółmi lub obcymi. Dobrze, że Nintendo pomyślało o takim rozwiązaniu, ale nie obyło się bez dosyć niezrozumiałego ograniczenia dostępnych w module sieciowym konkurencji do zaledwie 10 z ponad 80.

Najważniejsze jest jednak to, że większość minigier sprawia po prostu frajdę. Oczywiście w odpowiednich warunkach, czyli z grupą znajomych lub rodziną przed telewizorem. Nie ma szans, by rywalizacja w przepychaniu się przed obiektyw czy liczeniu pasażerów pociągu na czas nie wywołały uśmiechu na twarzy - a w końcu o to chodzi w Mario Party.

Plusy:

  • udane minigry
  • ciekawe tryby dodatkowe
  • dobre wykorzystanie funkcji Rumble kontrolerów
  • tryb online

Minusy:

  • seria oferowała lepsze plansze
  • niewykorzystany potencjał łączenia konsol
  • ograniczona rozgrywka sieciowa

Platforma: Switch Premiera: 5 października 2018 - Wersja językowa: angielska - Rodzaj: zręcznościowa, planszowa, zestaw minigier - Dystrybucja: cyfrowa, pudełkowa - Cena: od 190 zł (konsole) - Producent: NDcube - Wydawca: Nintendo - Dystrybutor: Conquest Entertainment

Recenzja Super Mario Party została przygotowana na podstawie egzemplarza dostarczonego nieodpłatnie przez firmę Conquest Entertainment.

Reklama

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Mateusz dołączył do zespołu w 2013 roku. Jest z-cą redaktora naczelnego, opiekuje się naszym kanałem YouTube, przygotowuje artykuły i recenzje, a czasami także poradniki. Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych.

Więcej artykułów od Mateusz Zdanowicz

Komentarze (3)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały