Najnowsza gra studia Rockstar, Red Dead Redemption 2, zaoferuje szereg dodatkowych aktywności w grze, których nie uda się zlokalizować na mapie czy radarze w rogu ekranu. Zdaniem twórców, ma być to ukłon w stronę płynności rozgrywki i sposób na zwiększenie realizmu.

Podczas testowania wczesnej wersji gry, mogliśmy sprawdzić, jak działa to w praktyce. Na tyłach pewnego budynku, przez zamknięte drzwi, usłyszeliśmy dziwne hałasy. Pukanie do drzwi nie rozwiązało jednak sprawy.

Do budynku, który okazał się apteką, weszliśmy zatem po prostu od frontu. W środku napotkaliśmy aptekarza, którego finalnie musieliśmy „postraszyć”, by zaprowadził nas na zaplecze, gdzie dokonywano nielegalnych interesów. Całość zakończyła się strzelaniną i możliwością zgarnięcia gotówki oraz łupu.

Red_Dead_Redemption_2_11
Niektórych aktywności nie zobaczymy na pierwszy rzut oka

Taki rodzaj aktywności nie zostanie oznaczony na mapie nawet po zbliżeniu się do danej lokacji. Zauważenie zadań tego rodzaju zależy więc tylko od dociekliwości i spostrzegawczości gracza. Rozwiązanie nie zawsze będzie oczywiste.

Rockstar zapewniał w rozmowie z nami, że ma być to ukłon w stronę realizmu gry i wiarygodności przedstawionego świata. Studio również niechętnie określa takie aktywności „zadaniami pobocznymi” lub „dodatkowymi”. Woli nazywać je integralną częścią świata.

Więcej o naszych wrażeniach z testowania wczesnej wersji Red Dead Redemption 2 tutaj.

Najważniejsze informacje o Red Dead Redemption 2:

Wszystkie informacje o RDR 2.

Reklama

O autorze

Jerzy Daniłko

Jerzy Daniłko

Redakcja Eurogamer.pl

Jerzy jest redaktorem naczelnym Eurogamer.pl. Z serwisem współpracuje od początku, a w ostatnim czasie nadzorował pracę działu poradników. Relaksuje się gotując i jeżdżąc autem w długie trasy. Nie lubi nudy, zastojów i głośnych sąsiadów.