Gramy w Dying Light: Bad Blood

Brutal royale.

Dying Light: Bac Blood jest już dostępne na Steamie w dziale Wczesnego Dostępu. Pełna wersja będzie grą Free to Play i zadebiutuje w 2019 roku - trafi także na konsole.

Nowa produkcja Techlandu opiera się na pierwszym Dying Light. Skupia się jednak na wieloosobowej rywalizacji i czerpie inspiracje z popularnego gatunku battle royale.

Bad Blood zaskakuje jednak tym, jak różni się od PUBG czy Fortnite oraz innych tego typu gier. Tutaj na mapę trafia tylko 12 graczy, a walczyć trzeba też ze sporą liczbą mutantów.

Poza tym, nie zagraża nam żadna, stale zmniejszająca się strefa. Celem jest zbieranie próbek wirusa, a następnie rywalizowanie o jedyne dostępne miejsce w śmigłowcu ewakuacyjnym.

Walka polega przede wszystkim na wykorzystywaniu broni białych, choć na mapie można znaleźć łuk czy nawet pistolet. Nigdy nie mamy jednak zbyt dużo amunicji.

Całość urozmaicają przeróżne gadżety. Od tarczy, poprzez ulepszenia broni, granaty, miny, koktajle Mołotowa, po toporki do rzucania.

Reklama

Skocz do komentarzy (2)

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Senior Editor

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (2)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami