W wywiadzie dla GameSpot szefowie Treyarch wypowiedzieli się na temat rezygnacji z kampanii dla jednego gracza w Call of Duty: Black Ops 4. Według menedżerów, to wynik naturalnego procesu zmiany.

- Najważniejsza w pracy nad grą jest umiejętność adaptacji - tłumaczy Dan Bunting. - Jeśli nie możesz spojrzeć na swój projekt i powiedzieć „To nie jest dobre” albo „To nie to, czego chcemy” lub „Musimy coś zmienić”, to nie potrafisz się adaptować.

- W ten sposób nie ewoluujesz i nie zdołasz dostarczyć odbiorcom ekscytujących doświadczeń - przekonuje.

David Vonderhaar dodał, że kampania fabularna Black Ops 4 nie była usunięta - trybu nie planowano od początku prac nad grą. Nadchodząca odsłona popularnego cyklu od początku miała być doświadczeniem wieloosobowym i społecznościowym.

- Projektowanie gry to podróż - tłumaczy Vonderhaar. - Próbujemy wielu różnych pomysłów. Nie mogę sobie przypomnieć nawet jednej naszej gry, która nie przeszła daleko idących zmian w fazie prototypowania.

- Ale właśnie po to jest ten etap. Prototypujesz pomysły. Niektóre z nich działają świetnie, inne już nie, dlatego się dostosowujesz. Znajdujesz nową ideę i skupiasz się na niej. Naszym celem jest rozrywka - dodaje.

Call of Duty: Black Ops 4 zadebiutuje 12 października. Jutro - 15 września - ruszają otwarte testy wersji beta trybu Blackout (interpretacji battle royale) na PC.

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz

Komentarze (0)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały