Miłośnik Spider-Mana poprosił twórców gry - studio Insomniac Games - o umieszczenie w wirtualnym świecie napisu, dzięki któremu w nietypowy sposób mógłby się oświadczyć swojej partnerce. Znak znajduje się w grze, ale ślubu nie będzie - informuje Kotaku.

„Potrzebuję waszej pomocy. Może to samolubne z mojej strony, ale jestem gotów się oświadczyć i chcę zrobić to w wielkim stylu. Czy jest jakaś szansa, że umieścicie easter egg »Wyjdziesz za mnie, Madison?« gdzieś w świecie gry?” - napisał w maju Tyler Schultz, zwracając się do deweloperów.

Twórcy zgodzili się, a znak z napisem może zobaczyć każdy gracz, którzy przemierza ulice Nowego Jorku. „Cóż, ok. Kim jesteśmy, by odmawiać miłości?” - napisało Insomniac Games.

spid
Mowa o tym znaku. Źróło: Kotaku

Prośba jest już jednak nieaktualna. W usuniętym przez YouTube materiale Tyler Schultz przyznał, że rozstał się z Madison kilka tygodni temu. Miłośnik Spider-Mana twierdzi, że dziewczyna zostawiła go dla jego brata, ale Madison przekonuje, że związała się z nowym partnerem już po rzuceniu Schultza.

Zobacz: Spider-Man - Poradnik, Solucja

Deweloperzy zaoferowali zmianę napisu w kolejnej aktualizacji gry. Schultz postanowił uhonorować swoją babcię, która zmarła na nowotwór. Jak sam twierdzi, kobieta „zaraziła go miłością do Spider-Mana”, kupując - wtedy jeszcze małemu chłopcu - pierwszy komiks z superbohaterem.

spid2
Znak zobaczymy, udając się we wskazane miejsce. Źródło: Kotaku

Tyler Schultz przyznaje, że to prawdopodobnie najsmutniejszy easter egg w historii gier wideo.

Spider-Man zadebiutował 7 września, wyłącznie na PlayStation 4. „Dla wielu Marvel's Spider-Man będzie tym, czym Arkham Asylum było dla fanów Batmana” - napisaliśmy w naszej recenzji.

Zobacz też: Spider-Man: obalanie teorii downgrade'u

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz