Adrian Chmielarz, założyciel i były szef studia People Can Fly oraz współzałożyciel The Astronauts, wyraził swoją opinię na temat fragmentu rozgrywki z Cyberpunk 2077. Skrytykował przy tym świat, bohaterów i wybory.

Polski producent i projektant gier rozpoczął od pozytywnych aspektów: docenił silnik produkcji oraz specjalistę od ulepszeń cybernetycznych, który zamontował w ciele V nowe mechanizmy.

Stwierdził jednak, że nic go w demie nie zaskoczyło, a pokaz zaoferował jedynie „przeżute kalki, zmęczone pomysły i cytryny wyciśnięte do sucha”. Zarzucił też twórcom powielanie wykorzystanych już schematów i pomysłów.

cp3
Demo Cyberpunka 2077 nie zrobiło wrażenia na Adrianie Chmielarzu

„Nic mi nie zaimponowało, poza wspomnianym wcześniej silnikiem i częścią asetów [elementów graficznych - dop. red.]” - napisał Chmielarz na Facebooku. „I nie chodzi tylko o fabułę, ale i o projekt świata, misji, elementów rozgrywki, mechanik”.

Projektant skrytykował karykaturalne i przerysowane postacie, dialogi pozbawione głębi oraz nieprawidłowo zaprojektowane wybory.

„»Ponieważ gang, z którym się zadajemy, znacznie przewyższa nas siłą ognia, wybierzemy opcję negocjacji«. No fajnie, panie narrator, ale nie na tym mają polegać RPG-i. Ja mam konać nad każdą decyzją. W Mass Effect czasem i dziesięć minut rozdzierałem szaty nad opcjami, w demie Cybera żaden nie wydawał się trudny” - tłumaczy.

cp8
Producent krytykuje świat i bohaterów

Na koniec Adrian Chmielarz wyraził opinię o świecie Cyberpunk 2077, zarzucając mu sztuczność. Stwierdził ponadto, że gra Observer może się pochwalić lepszym klimatem cyberpunkowym niż produkcja CD Projekt Red.

„Kto, mając do dyspozycji cały konkretny kawał ściany, nakleja sobie (i to krzywo) dwa plakaty jeden na drugim? To czysty gejmowy fejk, sztuczne zwracanie uwagi projektem, byle coś się działo. Pozwólcie mi choć trochę uwierzyć w ten świat” - napisał Chmielarz, odnosząc się do warsztatu wspomnianego już specjalisty od ulepszeń.

war
Mowa o tym fragmencie

Polski twórca gier, jak sam twierdzi, pozostaje jednak optymistą, ponieważ Bloodborne też wydawał mu się niedopracowaną produkcją, ale potem „został grą życia”.

„Mam nadzieję, że podobnie będzie z Cyberpunkiem. CDPR ciężko zapracował na swoją niesamowitą reputację, więc mój optymizm nie wydaje się nieuzasadniony. Zakładam, że obejrzeliśmy po prostu wstęp do gry, celowo prosty po to, by później móc już na tej tkance dokonywać szlachetnie niecnych operacji” - przekonuje.

Najważniejsze informacje o Cyberpunk 2077:

Wszystkie informacje o Cyberpunk 2077.

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.