W trakcie spotkania z inwestorami dyrektor generalny Take-Two - Strauss Zelnick - podkreślił, że wydawca ma bardzo duże oczekiwania wobec powstającego Red Dead Redemption 2.

- Zawsze martwimy się konkurencją i nigdy nie bierzemy niczego za pewnik, nie ogłaszamy sukcesu przedwcześnie. Staramy się tworzyć fenomenalną rozrywkę i skutecznie ją sprzedawać. Mamy niezwykle wysokie oczekiwania względem październikowej premiery gry - zaznaczył.

- Wierzę, że Red Dead Redemption 2 znacznie przewyższy wszelkiego rodzaju prognozy, a przygotowywany tryb sieciowy będzie wyjątkowy, a zarazem nieoczekiwany - dodał Zelnick (dzięki, DualShockers).

Szef Take-Two nie chciał jednak ujawnić żadnych dodatkowych szczegółów na temat wariantu rozgrywki wieloosobowej. Ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że sama gra „zredefiniuje” branżę wirtualnej rozrywki.

Warto zaznaczyć, że choć firma ma wysokie oczekiwania odnośnie kolejnej odsłony osadzonego na Dzikim Zachodzie cyklu, zdaje sobie sprawę, że tytuł nie powtórzy sukcesu GTA 5. Niedawno analitycy oszacowali, że przed końcem marca 2019 roku produkcja sprzeda się w nakładzie 15,5 miliona egzemplarzy.

Red Dead Redemption 2 zadebiutuje 26 października na PlayStation 4 i Xbox One, a w przyszłości może trafić na PC. W prequelu wcielamy się w Arthura Morgana - prawą rękę przywódcy gangu, do którego należał bohater pierwszej części.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.