Lauren S. Hissrich, producentka serialu Wiedźmin dla platformy Netflix, poinformowała o zbliżających się castingach. Zaznaczyła też, że celowo zdecydowano się na napisanie osobnych scen, które nie znajdą się w finalnej wersji - by zapobiec ewentualnym przeciekom scenariusza.

Opublikowane na Twitterze zdjęcie pokazuje także, że Jaskier zachowa swoje oryginalne imię - nie będzie więc Dandelionem, jak w angielskich wersjach gier CD Projekt RED.

Producenci mają już swoich kandydatów do konkretnych ról, ale nie zdradzają żadnych szczegółów. Warto tu przypomnieć Michała Żebrowskiego z polskiego serialu z lat 90. Czy nowy Geralt dorówna kultowej kreacji?

Hissrich napisała również w innej wiadomości, że zamierza nacieszyć się letnią pogodą, ponieważ zdjęcia do Wiedźmina mają być kręcone „w środku zimy” - w Europie Wschodniej i Środkowej.

Mowa oczywiście o najbliższej zimie - pierwsze sceny zostaną nakręcone na przełomie 2018 i 2019 roku.

Reklama