Wreckfest na początku, gdy w grudniu 2013 rozpoczął swój byt we wczesnym dostępie na Steamie, nazywał się Next Car Game. Pod co najmniej oryginalną nazwą krył się projekt fińskiego studia Bugbear Entertainment, znanego przede wszystkim dzięki popularnej serii FlatOut i Rally Trophy.

W pewnym momencie prawa do lubianej marki FlatOut przejęła inna firma, ale Finowie cały czas tęsknili za brakiem przyczepności i odgłosem giętej blachy. Po wielu latach trudnego procesu produkcyjnego, światło dzienne ujrzał nareszcie Wreckfest - gra wyścigowa, w której oprócz klasycznego bycia pierwszym, liczy się także wyrządzenie rywalom jak największej szkody.

Wreckfest czerpie pełnymi garściami przede wszystkim z pierwszych części FlatOut, ale i spogląda nostalgicznie w kierunku legendarnego Destruction Derby. Dla niektórych graczy jest to zapewne wystarczająca rekomendacja, ale warto spojrzeć dokładniej na to, co oferuje gra. Zapraszamy do lektury naszej recenzji Wreckfest.

Wreckfest - fakty o grze:
  • gra wyścigowa połączona z demolką samochodów
  • rozbudowany tryb kariery, pojedyncze wyścigi i tryby sieciowe
  • tytuł wyprodukowała firma odpowiedzialna za serię FlatOut
  • możliwość brania udziału w demolce na arenie
  • polska wersja językowa (napisy)
Wreckfest_Recenzja_01

Tryby gry w Wreckfest

  • Mocna strona: wciągający tryb kariery i świetny multiplayer.
  • Rozczarowanie: brak mini-gier znanych z serii FlatOut.

Podstawowym i najważniejszym trybem rozgrywki jest w tym przypadku kariera. Proponuje bardzo klasyczny układ, podzielony na grupy różnorodnych mistrzostw. Na początku bierzemy udział tylko w rozgrywkach najniższego szczebla, w ramach którego startujemy w pojedynczych wyścigach, zawodach lub bardziej złożonych imprezach.

W każdym segmencie dążymy do zdobycia określonej liczby punktów, dzięki której awansujemy do kolejnej grupy rozgrywek. Po drodze często jednak kupujemy odpowiedni pojazd, który będzie zgodny z wymaganiami uczestnictwa w rozgrywkach. Jest to klasyczny i prosty sposób prowadzenia kariery i na pewno jego zaletą jest fakt, że twórcy nie urozmaicali trybu na siłę.

Jeśli zaś chodzi o same rodzaje wyścigów, a raczej aktywności - bo nie zawsze chodzi o zdobycie pierwszego miejsca - wielbiciele serii FlatOut nie powinni czuć się wyraźnie zaskoczenie.

Oprócz klasycznych wyścigów mamy więc tu do czynienia z rozwałką na arenie - czasami zwycięża ostatni utrzymujący się przy „życiu”, innym razem ten, który spowoduje najwięcej zniszczeń lub zlikwiduje największą liczbę przeciwników. Dostępne są także wytyczne specjalne - ich realizacja gwarantuje dodatkowe punkty do odblokowania kolejnych imprez.

Największą frajdę przynoszą jednak wyścigi na torach o kształcie „ósemki” lub podobnych, gdzie już po kilku okrążeniach możemy - w dość nagły sposób - zetknąć się z rywalami. Wówczas cała misternie zdobywana pozycja w wyścigu może się diametralnie zmienić, zazwyczaj na gorsze. Emocji i doskonałej zabawy więc nie brakuje, a imprezy tego typu najbardziej zyskują podczas rozgrywki sieciowej.

Samochody, model jazdy i trasy

  • Mocna strona: model jazdy z nutką realizmu i różnorodność pojazdów.
  • Rozczarowanie: nierówny model zniszczeń i brak zimowych tras.

Mówiąc o pojazdach, na samym wstępie warto podkreślić jedną, bardzo ważną z punktu widzenia rodzaju gry rzecz - model jazdy w Wreckfest jest naprawdę świetny. To wciąż zręcznościowa gra, jednak skutecznie nadająca realistycznego sznytu. Wiemy zatem, czego spodziewać się po monstrualnych, tylno-napędowych samochodów typu muscle, podobnie jak po małych autkach z przednim napędem. Różnicę pomiędzy pojazdami czuć bardzo dobrze, ale to nie koniec pozytywów.

Silnik fizyczny to jeden z największych atutów gry. Nie tylko czujemy faktyczny kontakt samochodu z powierzchnią, ale również odczuwamy różnicę pomiędzy rodzajami nawierzchni. Jeżeli jednak jakiś element nie wypadł do końca przekonująco, to należy wspomnieć o kontakcie z oponami rozmieszczonymi na skraju trasy, przez które przelatujemy niemal jak przez papier.

O wielu niedopracowanych aspektach twórcy gry już wiedzą i pracują nad stosownymi poprawkami, za inne rzeczy wzięli się już zapewne sami gracze - gra bowiem oferuje pełne wsparcie modów. Więcej o tym aspekcie piszemy w ramce obok.

Wreckfest_Recenzja_02
No to jedziemy z tym koksem! (Wreckfest - Recenzja)

Wracając jednak do samych pojazdów - podzielone są na kilka klas, różniących się oczywiście od siebie mocą i możliwościami. Co ciekawe, wśród klasycznych samochodów znajdziemy także: kosiarki, autobusy, trójkołowce wzorowane na Reliantach Robin, kombajny i wiele innych.

Pojazdy są zróżnicowane nie tylko pod kątem wyglądu, ale także osiągów. Niektóre z nich wzorowane są silnie na prawdziwych markach, ale Wreckfest nie posiada licencji producentów. Obserwując jednak zestawy modyfikacji dostępne na Steam Workshop, gracze już wzięli temat w swoje ręce i być może otrzymamy alternatywę w postaci prawdziwych aut, choć wciąż nieoficjalnie.

Wreckfest_Recenzja_03
Miejsce, gdzie dzieje się magia (Wreckfest - Recenzja)

Warto zaznaczyć, że w grze możemy łatwo tuningować nasze pojazdy, choć tylko mechanicznie. Do dyspozycji oddano również możliwość zmiany podstawowych ustawień auta, związanych chociażby z zawieszeniem czy przełożeniami skrzyni biegów.

Jeżeli zaś chodzi o trasy, te typowo wyścigowe to zwykle połączenie asfaltu i szutru. Ukształtowanie terenu jest jednak bardzo zróżnicowane - nie brakuje hopek czy przeszkód rozmieszczonych na trasie. Oprócz typowych pętli do klasycznych wyścigów twórcy oddali do dyspozycji również owale, „ósemki”, długie proste z mini-pętlami, a także kilka rodzajów aren do demolki. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Oprawa graficzna i dźwiękowa

  • Mocna strona: ostre tekstury i malownicze trasy.
  • Rozczarowanie: powtarzalne elementy graficzne i mało efektowne odgłosy silników.

Wreckfest, jeszcze gdy znajdował się w programie wczesnego dostępu, przeszedł długą drogę pod kątem dostosowania płynności. Premierowa wersja może jednak pochwalić się dobrą optymalizacją, jednak z okazjonalnymi spowolnieniami. Dotyczą zwłaszcza potyczek na arenie, gdzie na ekranie znajduje się kilkunastu rywali, a części samochodowe latają w powietrzu.

Wreckfest_Recenzja_04
To naprawdę nie jest kolejny symulator farmy (Wreckfest - Recenzja)

Samą zaś oprawę graficzną oceniamy bardzo pozytywnie. Oczywiście można mieć pretensje do zbyt uproszczonych drzew na drugim planie czy - w niektórych miejscach - powtarzalnych tekstur, ale całość wypada naprawdę dobrze. Wreckfest potrafi być także malowniczy, gdy pędzimy po trasie w kierunku zachodzącego słońca.

Świetnie wypada też sam model zniszczeń - prezentuje się bardzo realistycznie, choć nie zawsze jest konsekwentny. Czasami byle dotknięcie potrafi pozbawić nasze auto sporej części karoserii, innym razem po wielkim dzwonie nie dzieje się praktycznie nic szczególnego. Jest to więc rzecz, która powinna być nieco udoskonalona, ale wciąż wypada pozytywnie.

Niektórzy gracze mogą mieć nieco pretensji do udźwiękowienia i zbyt „plastikowego” brzmienia pojazdów. Prawda jest jednak taka, że dźwiękom bliżej jest jednak do realizmu, który często - w przypadku gier wyścigowych - po prostu nie jest zbyt efektowny. Nadrabiają za to przyjemne dla ucha efekty zderzeń i giętej blachy, a w tle przygrywa energiczna, rockowa muzyka.

Podsumowanie - Wreckfest to po prostu świetna zabawa

Najnowsza produkcja studia Bugbear Entertainment przyciąga od pierwszego wyścigu kosiarek. Mnogość imprez, różnorodność tras i pojazdów, a także trybów sprawia, że od gry trudno się oderwać. Wreckfest posiada jednak też kilka mniejszych wad, które mogą lekko irytować, ale nie na tyle, by całkowicie zniechęcić do produkcji.

Wreckfest_Recenzja_05

Trzeba również zaznaczyć, że jakkolwiek zabawa z całkiem niezłą sztuczną inteligencją potrafi sprawić satysfakcję, tak gra największe pazury pokazuje dopiero w trybach rozgrywki sieciowej. Nieobliczalność innych graczy sprowadza na produkcję nową głębię.

Wielbiciele pierwszych gier serii FlatOut poczują się przy Wreckfest „jak w domu”. Zabawa jest znakomita, a do pełni szczęścia brakuje chyba tylko mini-gier z wystrzeliwaniem kierowcy przez przednią szybę.

Plusy: Minusy:
  • różnorodność trybów, pojazdów i tras
  • satysfakcjonujący model jazdy
  • pojedynki na arenie i torach specjalnych
  • świetny, choć prosty multiplayer
  • niezły model zniszczeń

  • małe niedoróbki w systemie zniszczeń
  • niedostateczna moc przy zderzeniach
  • miejscami uproszczenia graficzne
  • niepełna polonizacja



Platforma: PC, PS4, Xbox One - Premiera: 14 czerwca 2018 (konsole: listopad 2018) - Wersja językowa: polska (napisy) - Rodzaj: wyścigi - Dystrybucja: cyfrowa - Cena: 180 zł - Producent: Bugbear Enterainment - Wydawca: THQ Nordic

Recenzja Wreckfest została przygotowana na podstawie egzemplarza na PC, dostarczonego nieodpłatnie przez firmę Bugbear Entertainment.

Reklama

O autorze

Jerzy Daniłko

Jerzy Daniłko

Redakcja Eurogamer.pl

Jerzy jest redaktorem naczelnym Eurogamer.pl. Z serwisem współpracuje od początku, a w ostatnim czasie nadzorował pracę działu poradników. Relaksuje się gotując i jeżdżąc autem w długie trasy. Nie lubi nudy, zastojów i głośnych sąsiadów.

Więcej artykułów od Jerzy Daniłko

Komentarze (6)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały