Microsoft na tegorocznym E3 ogłosił, że prowadzi wewnętrzne prace nad konsolą kolejnej generacji. Szczegóły nie są znane, ale szef działu Xbox - Phil Spencer - ujawnił, na których elementach firma się skupi.

W rozmowie z serwisem Giant Bomb zapytano menedżera, czego gracze powinni oczekiwać po nowym urządzeniu. W odpowiedzi stwierdził, że inżynierowie koncernu mogliby położyć nacisk na poprawę płynności gier (dzięki, VG247).

- Myślę, że liczba wyświetlanych klatek na sekundę to obszar, w którym konsole mogą zrobić więcej. Przyglądając się balansowi między procesorem i kartą graficzną we współczesnych platformach, okazuje się, że w zestawieniu z PC nie są zbyt dobrze zrównoważone - tłumaczy.

Podczas rozmowy Spencer zasugerował również, że kolejny Xbox skróci czas wczytywania poszczególnych produkcji. Wyjaśnia, że zawsze chciał, aby tytuły uruchamiały się jak najszybciej.

Na razie dokładnych detali na temat sprzętu nie przedstawiono. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że nowa konsola Microsoftu nosi kodową nazwę Scarlet. Analitycy są przekonani, że platformy następnej generacji najwcześniej zadebiutują w 2020 roku.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.