Dziennikarz serwisu Kotaku - Jason Schreier - opublikował na Reddicie wpis, w którym wyjaśnia, że w Fallout 76 fabuła wychodzi na pierwszy plan, a miłośnicy serii nie powinni martwić się o jakość produkcji.

„Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tej gry. Z tego co słyszałem, to naprawdę fajna, interesująca produkcja, w której skupiono się na fabule tak samo, jak w innych tytułach Bethesdy” - tłumaczy Schreier.

„Ludzie nie powinni się z góry negatywnie nastawiać do Fallout 76 i przez kolejne dni panikować, bo gra nie będzie wyglądała tak, jak poprzednie z cyklu. Nie pamiętacie już, jak zatwardziali miłośnicy Fallouta byli oburzeni, że Bethesda tworzy FPS-a?” - dodaje.

Schreier wspomina, że sam jest odpowiedzialny za negatywne nastawienie graczy, bo swego czasu napisał na Twitterze, że miłośnicy rozgrywki single-player będą niezadowoleni z nowego Fallouta. Jak sam twierdzi, mógł użyć słowa „zaskoczeni”.

Dziennikarz informuje też, że o sieciowej naturze gry zapewniły go kolejne anonimowe źródła. „Nie musicie mi wierzyć, ale nie mówcie potem, że wam nie mówiłem” - dodaje.

fal2
Czy nieoficjalne informacje się potwierdzą?

To właśnie Schreier był do tej pory głównym źródłem informacji o produkcji, w tym również wieści o nastawieniu na sieciową rozgrywkę survivalową i podobieństwie do Rust i DayZ.

Sama Bethesda zaprezentowała jedynie krótki zwiastun Fallout 76. Nazwa gry odwołuje się do Krypty 76, która pojawiała się w trzeciej i czwartej odsłonie cyklu. Schron otworzono zaledwie 20 lat po wojnie nuklearnej, co oznacza mniej ucywilizowany, a bardziej pustynny świat.

Na koniec warto wspomnieć, że w Amazonie na krótko pojawił się Fallout 76 wraz z datą premiery, 31 lipca. Pozycję szybko usunięto z oferty. Najprawdopodobniej wspomniany dzień debiutu to jednak pomyłka (dzięki, VG247).

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz