Deweloperzy z kilku studiów twierdzą, że firmy otrzymały od Valve prośby usunięcia ze swoich gier elementów erotycznych. W przeciwnym razie, produkcje znikną z oferty platformy Steam.

Warto zaznaczyć, że wiadomości dostały jedynie zespoły odpowiedzialne za opowieści wizualne (tak zwane visual novel) oraz symulatory randkowe. W tego typu tytułach nagości jest zaś nieco więcej niż w innych.

Jako pierwsi o prośbie Valve poinformowali na Twitterze twórcy HuniePop. Właściciel Steama oznajmił, że jeżeli przed końcem maja ekipa nie wprowadzi do swojego projektu stosownych zmian, pozycja zostanie wycofana ze sprzedaży.

Takie same wiadomość otrzymali również autorzy Tropical Liquor z Neko Wars oraz odpowiedzialne za Mutiny studio Lupiesoft. Ostatni przypadek jest jednak szczególny, ponieważ produkcję już wcześniej odpowiednio ocenzurowano.

- W rzeczywistości, jesteśmy ekipą, która rygorystycznie podchodzi do reguł Steama i absolutnie żaden element w Mutiny nie łamie wytycznych. Po spotkaniu naszego wydawcy MangaGamer z Valve, powiedziano nam, że wszystkie treści są w porządku - napisali przedstawiciele zespołu.

- Wygląda na to, że nowa zmiana łamie wcześniejsze ustalenia i wydaje się być nuklearnym rozwiązaniem dla całego gatunku visual novel - dodali, nie kryjąc oburzenia.

Lupiesoft zarzuca też Valve nierówne traktowanie. Studio jest przekonane, że zachodnie produkcje - w opinii deweloperów, oferujących „stokrotnie więcej treści pornograficznych” - pozostaną nietknięte.

Póki co ekipy z Europy i Stanów Zjednoczonych nie otrzymały podobnych próśb. W rozmowie z dziennikarzami serwisu DualShockers przedstawiciele Funcomu - autorzy Conan Exiles, w którym nie brakuje nagości - podkreślili, że na razie nie dostali wiadomości od Valve.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki