Microsoft może posiadać prawa marketingowe między innymi do Cyberpunk 2077, Battlefield V i nowego Splinter Cell - wynika z informacji przekazanych serwisowi Rectify Gaming przez źródła zaznajomione z planami koncernu z Redmond.

Strona boryka się obecnie z problemami technicznymi, jednak informacje zebrał serwis Power Up Gaming. Według portalu, oprócz wymienionych tytułów, amerykańska firma zdobyła prawa marketingowe również do Borderlands 3, a także - choć to bardziej oczywiste - Madden i Anthem.

Ponadto, Rectify Gaming wspomina także o Shadow of The Tomb Raider i The Division 2. Należy pamiętać, że informacje nie są potwierdzone - Microsoft nie wystosował oficjalnego obwieszczenia. Warto jednak nadmienić, że Recitfy Gaming jako pierwsze podało nazwę Xboksa One X.

cyber1
Czy na konferencji Microsoftu zobaczymy Cyberpunk 2077?

Posiadanie praw marketingowych wiąże się z możliwością reklamowania wymienionych gier z załączonym logiem Microsoftu i Xboksa One. Oznacza to również, że koncern najprawdopodobniej pokaże fragmenty rozgrywki podczas swojej konferencji na targach E3. Prawa marketingowe to dobry sposób utożsamiania konkretnych tytułów z firmą.

Warto nadmienić, że Sony również porozumiewa się z wydawcami w kwestiach marketingowych - Far Cry 5 promowano w zestawieniu z konsolą japońskiego koncernu. Na niektórych grafikach promocyjnych widać jedynie logo PS4 i PS4 Pro. Oznaczenie sprzętu Sony pojawiało się również w trailerach i innych materiałach wideo.

Natomiast CD Projekt współpracował już z Microsoftem - Wiedźmina 3 promowano głównie na konferencjach amerykańskiej firmy. Microsoft posiadał wcześniej prawa marketingowe również do serii Call of Duty, a także do Assassin's Creed Origins.

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz