Chuchel - Recenzja

Z miłości do wiśni.

Sympatyczna przygodówka, która sprawia wrażenie stworzonej z myślą o najmłodszych. Chuchel ma jednak problemy z określeniem grupy docelowej.

Studio Amanita Design po paśmie sukcesów - czyli świetnym Machinarium, Botaniculi oraz Samorost 3 - nie zwalnia tempa i ponownie proponuje tytuł z gatunku point'n'click. Tym razem w niecodziennej, dziecięcej stylistyce, choć zachowując przy tym unikalny styl. To dobra, a przede wszystkim wesoła produkcja, której zabrakło konsekwencji w określeniu grupy docelowej.

Już przy pierwszym uruchomieniu gry, naszą uwagę przyciąga oprawa - skromna i kolorowa. Mimo że została wykonana w dwóch wymiarach, to jest zupełnie pozbawiona teł. W każdej lokacji widoczne są tylko karykaturalne postacie oraz interaktywne elementy otoczenia, które pozostają na pierwszym - i jedynym - planie. Cała reszta to głównie biel.

Głównym bohaterem jest tytułowy Chuchel, który uwielbia wiśnie i odda za nie wszystko. Naszym celem jest pomóc kudłatemu stworkowi odzyskać stracony smakołyk. Na jego nieszczęście, gdy tylko uda mu się - z naszą pomocą - zdobyć ulubiony przysmak, to po chwili znów go traci. Czasem przez złe siły, pecha lub własne gapiostwo. Maszeruje tak od lokacji do lokacji, licząc, że w końcu osiągnie cel.

2
Są także nawiązania do kultury (Chuchel - Recenzja)

Kolejne etapy są niestety bardzo krótkie. Wiele z nich bardzo łatwo ukończyć, co wynika z małej ilości elementów na ekranie - co odbiera satysfakcję z odkrywania kolejnych sekretów każdego obszaru. Z czasem poziom trudności potrafi jednak wzrosnąć, by potem szybko wrócić na niziny. Takie wahania mogą sprawić problemy młodszym graczom.

Na szczęście nierówny poziom trudności rekompensuje atmosfera. Cała gra przepełniona jest humorem, a każda akcja wiąże się z zabawną scenką. Warto zwrócić jednak uwagę, że wszystkie żarty są infantylne i nie każdemu mogą przypaść do gustu. Dużo zależy od tego, ile dziecka mamy w sobie. Jednak bez względu na to, czy będziemy się śmiać do rozpuku, czy tylko uśmiechać - z pewnością gra poprawi humor, bo bije od niej pozytywna energia.

Choć Chuchel to reprezentant dosyć prostego pod względem mechaniki gatunku pont'n'click, to mimo wszystko udało się urozmaicić zabawę ciekawymi etapami, które inspirowane są znanymi tytułami ze świata gier wideo. Będziemy mieli okazję chodzić po labiryncie i zbierać - a jakże! - wiśnie jak w Pac-Manie, czy strzelać z procy do celu jak w Angry Birds.

1
O swoje trzeba czasem powalczyć (Chuchel - Recenzja)

Oczywiście takich nawiązań jest znacznie więcej, ale warto odkrywać je samodzielnie. Sterowanie w tego typu poziomach nie jest szczególnie wygodne, bo ograniczono je do korzystania wyłącznie z myszy, ale jako jednorazowa odskocznia od standardowej rozgrywki - sprawdza się świetnie.

Chuchel trzyma poziom znany z poprzednich gier studia Amanita Design, ale jest też trochę niekonsekwentna. Z jednej strony mamy tu postacie niczym z bajki dla dzieci i infantylny humor, a z drugiej momentami zbyt trudne zagadki i nawiązania, które odczytają tyko starsi. Takie rozbieżności mogą czasem zniechęcać do gry, nawet mimo sympatycznej atmosfery.

Plusy: Minusy:
  • estetyczna, kolorowa grafika
  • sympatyczna i pozytywna atmosfera
  • nawiązania do innych gier
  • pomysłowe projekty postaci

  • nierówny poziom trudności
  • szczątkowa fabuła
  • momentami zbyt infantylna dla starszych

Platforma: PC - Premiera: 20 marca 2018 - Wersja językowa: angielska - Rodzaj: przygodowa - Dystrybucja: cyfrowa - Cena: 30 zł - Producent / Wydawca: Amanita Design

Recenzja gry Chuchel została przygotowana na podstawie egzemplarza dostarczonego nieodpłatnie przez firmę GOG.com.

Reklama

Powiązane materiały

Symmetry - Recenzja

Ciężki survival.

RekomendacjaCeleste - Recenzja

Dla fanów Super Meat Boy'a.

RekomendacjaGorogoa - Recenzja

Surrealistyczna łamigłówka.

Fallen Legion - Recenzja

Trening wyczucia czasu.

Rumu - Recenzja

Ja, odkurzacz.

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami