Northgard - Recenzja

Duch Settlersów ciągle żywy.

Gatunek strategii czasu rzeczywistego nie jest już nawet w połowie tak popularny, jak kilkanaście lat temu. Mimo to, od czasu do czasu pojawiają się dobre gry RTS - jednak w większości kładą nacisk na walkę. Northgard obiera nieco inny kierunek i choć nie brak tu potyczek między oddziałami, to ważniejsze jest dbanie o swoją wioskę i odpowiednie zarządzanie mieszkańcami. Efekt jest naprawdę udany.

Każdy mecz - czy większość misji w kampanii - zaczynamy w ten sam sposób. Mamy Ratusz i paru pierwszych osadników, którym musimy zlecić najważniejsze zadania. Budujemy obóz zwiadowców, chatę drwala i przydzielamy podopiecznych, by wykonywali konkretne zawody, pozostawiając jednak wielu przy podstawowym zajęciu, czyli zbieraniu żywności.

Nadzorowanie życia osady jest o tyle ważne, że regularnie musimy przygotowywać się na nadejście zimy. W tym okresie zużycie jedzenia oraz drewna wzrasta, a więc niezbędne jest zadbanie wiosną i latem i skonstruowanie odpowiednich budynków i zrekrutowanie jednostek, które zwiększą produkcję odpowiednich zasobów.

Northgard_2018_03_13_12_40_14_15
Każdy skolonizowany obszar musimy ulepszyć, by móc stawiać na nim kolejne budynki (Northgard - Recenzja)

By w ogóle rozwinąć osadę, należy kolonizować otaczające ją obszary. W ten sposób zyskujemy kolejne pola pod zabudowę - początkowo na jednym terenie można postawić tylko trzy struktury, a później trzeba wykupić odpowiednie ulepszenia. Zajmowanie nowych obszarów wiąże się czasem z koniecznością walki, choćby z wilkami czy potworami.

Na starcie zawsze mamy do dyspozycji lidera frakcji - to wojownik silniejszy od zwykłych wikingów z mieczami. Poradzi sobie z paroma wilkami, ale szybko trzeba zadbać o wsparcie. Nie przygotowano zbyt wielu rodzajów jednostek, bo tylko cztery podstawowe, więc miłośnikom rozbudowanych w tym aspekcie - walki i różnorodnych oddziałów - strategii Northgard może nie przypaść do gustu. Jednak starcia to tutaj tylko dodatek.

Oczywiście, głównym celem misji może być zniszczenie bazy oponenta albo pokonanie konkretnego potwora. Ważniejsze jednak i tak pozostaje rozsądne dbanie o rozwój naszej społeczności - i chodzi tu nie tylko o rozbudowywanie osady z głową, ale też wybór najlepszych bonusów z drzewka talentów. Sednem zabawy jest stworzenie idealnego balansu między eksploracją, zdobywaniem terenów i maksymalnym wykorzystaniem posiadanych ziem.

Są tu też przeróżne dodatkowe elementy. Mamy chociażby aspekt handlu, dzięki czemu możemy kupić surowce, których nam brakuje. Otwieramy nawet szlaki handlowe z napotkanymi osadami stworów - może nawet dojść do tego, że społeczność gigantów dołącza do nas w boju ze względu na to, jak bardzo pomogły im nasze towary.

Jest też kilka różnych klanów, którymi możemy kierować, a każdy z nich to inne bonusy oraz parę wyjątkowych ulepszeń. Niektóre rody specjalizują się w walce, a szczęście osadników jest tym większe, im więcej wojowników posiadamy. Inni to mistrzowie w ważeniu piwa i hodowli owiec, a klan kruka może jako jedyny kolonizować nowe obszary zużywając złoto zamiast żywności. Jest różnorodnie.

Po ukończeniu kampanii fabularnej, dobrze wprowadzającej w świat gry i jej zasad, możemy przejść do trybu multiplayer - jeżeli nie chcemy po prostu zmagać się z komputerowym przeciwnikiem. Potyczki sieciowe oferują maksymalnie do pięciu warunków zwycięstwa, co jest naprawdę mile widzianym rozwiązaniem.

Jeżeli nie lubimy walczyć, możemy skupić się na rozwoju ekonomii, defensywie - dzięki wieżom obronnym - i dążyć do wygranej poprzez zdobycie maksymalnej Mądrości, budowanej przez zbieranie punktów Folkloru (czyli w praktyce: ogólnego rozwoju). Czasem natomiast zwycięstwo może zagwarantować po prostu zajęcie konkretnego obszaru na mapie, najczęściej mocno chronionego.

Northgard_2018_03_13_12_39_05_05
Każdy klan posiada inne cechy wyróżniające (Northgard - Recenzja)

Faktem jest, że po pierwszych kilku godzinach poznajemy wszystko, co gra ma do zaoferowania, ale całość wykonana jest na tyle dobrze, że powtarzanie tych samych czynności nie nudzi - tym bardziej że w trybie online czy zwykłych potyczkach poza kampanią trafiamy na generowane losowo mapy. Jedyną oczywistą wadą jest tutaj właściwie tylko niedopracowana polska wersja językowa, oferująca nam czasem informacje... w języku francuskim.

Gdyby nowa odsłona Settlers powstała i oferowała klimaty z mitologii nordyckiej, to mogłaby wyglądać właśnie tak, jak Northgard. To świetna strategia dla miłośników nieco mniej skomplikowanej rozgrywki, niewymagającej nadludzkich zdolności zarządzania jednostkami na placu boju, ale wynagradzającej myślenie i skuteczne balansowanie ekspansji z gromadzeniem niezbędnych zasobów.

Plusy: Minusy:
  • oprawa
  • system rozwoju osady
  • zarządzanie mieszkańcami
  • przyjemna atmosfera
  • błędy w tłumaczeniu
  • stosunkowo mało jednostek

Platforma: PC - Premiera: 7 marca 2018 - Wersja językowa: polska - Rodzaj: strategia - Dystrybucja: cyfrowa - Cena: od 70 zł - Producent: Shiro Games - Wydawca: Shiro Games

Recenzja Northgard została przygotowana na podstawie egzemplarza dostarczonego nieodpłatnie przez firmę Cenega.

Reklama

Zasady oceniania gier w Eurogamer.pl

Skocz do komentarzy (8)

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Senior Editor

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.

Powiązane materiały

Warsaw - Recenzja: wspomnienie Powstania Warszawskiego

Interesujący projekt zmuszający do przemyśleń.

Phantom Doctrine - Recenzja

Zimna wojna w turach.

Ancestors: Legacy - Recenzja

Średniowieczne Company of Heroes?

Na stronie

Komentarze (8)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami