Posiadając już ogólne informacje dotyczące obozu przeciwnika, które zdobyliśmy w ramach zadania Mój koleżka Tymek, musimy zinfiltrować obóz wroga. Zanim jednak udasz się do punktu „A” na mapie, gdzie znajduje się obóz drwali, udaj się do kilku handlarzy w poszukiwaniu trucizny.

Jeśli chcesz podejść do misji ambitnie, przyda ci się cztery sztuki trucizny, dzięki czemu będziesz miał szansę na wykonanie sabotażu. Truciznę można kupić u niektórych handlarzy lub u zielarki nieopodal Samopszy. Możesz u niej nabyć także przepis na truciznę, dzięki czemu wytworzenie przedmiotu samodzielnie będzie nieco tańsze.

Gdy będziesz już gotowy, udaj się do jedynego znacznika misji. Misja w drugim etapie będzie znacznie łatwiejsza, jeśli postanowisz ukończyć ją po zmroku. Na ekranie - po dotarciu do znacznika - zaczną być wyświetlane wskazówki odnośnie drogi prowadzącej do obozu wroga. Możesz kierować się nimi (chociaż po ciemku będzie to trudne) lub po prostu skorzystać z poniższej mapy.

kingdom_come_deliverance_poradnik_040
Do obozu tak naprawdę możesz dotrzeć w dowolny sposób. Strzałką zaznaczyliśmy tylko opcję, która wynika z podpowiedzi wyświetlanych na ekranie.

Możesz też otworzyć mapę w drugim oknie lub pobrać na dysk.

Jeśli zależy ci na sabotażu obozu, o czym wspominaliśmy nieco wyżej, przy okazji kwestii zdobywania trucizny, będziesz potrzebował kumańskiej zbroi. Jedynym sposobem na jej pozyskanie jest zabicie któregoś z patrolujących strażników. Uważaj jednak, gdyż zwykle patrole składają się z dwóch osób.

Wypatruj więc pochodni i powoli - najlepiej skradając się - podchodź do przeciwnika. Gdy jego uwaga zostanie odwrócona, zacznij uciekać w kierunku lasu. Jeśli masz szczęście i tylko jeden przeciwnik rzucił się za tobą w pościg, będzie nieco łatwiej. Odwiedź go na bezpieczną odległość i spróbuj zabić, po czym zabierz elementy jego ubrania.

Musisz zabrać wszystko, co ma w nazwie „kumańskie”, a następnie nałożyć na siebie. Broń i tarczę możesz pozostawić oryginalne. Zadbaj też o to, aby zwłoki pokonanego strażnika nie leżały przy żadnej ścieżce - mogą być bowiem odkryte, co zaalarmuje pozostałych. Gdy zdobędziesz przebranie, koniecznie zapisz stan gry, aby uniknąć kolejnej walki w przypadku śmierci.

Co ciekawe, będąc przebranym i zbliżając się do obozu, automatycznie wypełnimy główny cel misji. Warto jednak spróbować wejść do środka i dokonać choćby częściowego sabotażu, co znacznie ułatwi kolejne zadanie główne. Sabotaż łatwiej przeprowadzić w nocy, gdy większość strażników śpi, jednak staraj się nie przebywać zbyt długo tuż obok innych - możesz zostać zdemaskowany.

kingdom_come_deliverance_poradnik_041
Obrazki zostały bardzo rozjaśnione - podczas infiltracji polecamy zwiększenie gammy w opcjach lub zwiększenie jasności monitora.

Przebywając w obozie musisz skupić się na dwóch elementach - kubłach ze strzałami (1) oraz kociołkach z jedzeniem (2). Pierwsze możesz podpalić, drugie zatruć, o ile zdobyłeś truciznę. Niestety, musisz być przy tym szalenie ostrożny. Za każdym razem upewnij się, że nie jesteś obserwowany. Nie musisz niszczyć wszystkich strzał czy zatruwać każdego kociołka, ale każda czynność tego typu zaprocentuje przy kolejnym zadaniu.

  • Pamiętaj, że gdy ktoś zauważy twoje działanie, pod żadnym pozorem nie wdawaj się w walkę - będziesz bez najmniejszych szans.
  • Po prostu staraj się uciec przez najbliższe wrota, po czym udaj się do pana Radzika do obozu, by zdać mu relację.
  • Najważniejszą opcją dialogową jest Próbowałem ich zliczyć.
  • Po jej wybraniu dodaj Jest ich sporo.

Dzięki temu w kolejnej misji, gdzie czeka cię spora bitwa, będziesz miał ułatwione zadanie. Na razie jednak udaj się także do pana Dziwisza z Talmberka i poproś go o wsparcie w bitwie.

Nie wybieraj jednak opcji „Gotów”, co spowoduje automatyczne przeniesienie na pole bitwy w kolejnej misji. Musisz się do niej mocno przygotować, przede wszystkim rozwinąć postać i zyskać przyzwoitą broń. Więcej o przygotowaniach znajdziesz już wkrótce na kolejnej stronie naszego poradnika.

Reklama

O autorze

Jerzy Daniłko

Jerzy Daniłko

Redakcja Eurogamer.pl

Jerzy jest redaktorem naczelnym Eurogamer.pl. Z serwisem współpracuje od początku, a w ostatnim czasie nadzorował pracę działu poradników. Relaksuje się gotując i jeżdżąc autem w długie trasy. Nie lubi nudy, zastojów i głośnych sąsiadów.

Więcej artykułów od Jerzy Daniłko