Debiutujące dzisiaj Kingdom Come: Deliverance otrzymało już dużych rozmiarów aktualizację, ale gracze nadal natykają się na wiele błędów. Autorzy poinformowali jednak, że na usunięcie większości wykrytych usterek trzeba poczekać co najmniej dwa tygodnie.

Produkcję trapi szereg rozmaitych problemów. Przykładowo podczas zabawy zdarzają się sytuacje, kiedy postacie przechodzą przez konie lub wnikają w siebie, tworząc wielorękiego ludzkiego stwora.

01
Podróży przez średniowieczne Czechy towarzyszy wiele błędów

Znacznie poważniejsze są błędy związane z zadaniami, przez co części misji gracze nie mogą ukończyć. Poza tym występują spadki liczby wyświetlanych klatek na sekundę.

Studio Warhorse wydało już na PC mniejszą aktualizację, które eliminuje niektóre z obecnych w produkcji usterek. Wkrótce powinna pojawić się też na konsolach Xbox One i PlayStation 4.

Dyrektor kreatywny Kingdom Come: Deliverance - Daniel Vavra - we wpisie opublikowanym na Twitterze oświadczył jednak, że kolejny większy patch ujrzy światło dzienne dopiero za około dwa tygodnie. Obiecuje, że naprawi uszkodzone misje i udoskonali płynność.

Zobacz: Kingdom Come Deliverance - Poradnik, Solucja

Na błędy zwrócili uwagę także dziennikarze, którzy mieli już okazję zapoznać się z tytułem. W pierwszych recenzjach docenili innowacyjne podejście do gatunku RPG, ale podkreślili, że usterki techniczne mogą uprzykrzyć zabawę.

Głównym bohaterem Kingdom Come: Deliverance jest prosty syn kowala - niejaki Henryk. Rodzice chłopaka giną z rąk najeźdźcy, więc poprzysięga zemstę na oprawcach swoich najbliższych. Wcześniej jednak musi odbyć stosowny trening i zostać rycerzem.

Tytuł jest grą RPG, ale w przeciwieństwie do innych przedstawicieli gatunku nie oferuje magii i potworów. Pojawiły się za to inne interesujące elementy, w tym realistyczny system walki czy możliwość wzięcia udziału w większych bitwach.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki