Ubisoft opublikował nietypowy materiał wideo, promujący platformę Uplay, na której francuski wydawca sprzedaje produkcje PC. Jak zapewnia firma, komputery osobiste to idealna platforma do grania.

- Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, jaką przewagę może mieć PC - zapewnia młodszy programista Darko Supe, odpowiedzialny ostatnio za Assassin's Creed Origins.

- Wyraźnie widać, że dla wielu deweloperów i dla całego rynku komputery osobiste to pole do testów - dodaje Christophe Grandjean, jeden z menedżerów.

- Kocham granie na PC, które pozwala realizować koncept niezależności. Robimy wszystko sami, od zbudowania maszyny, naprawiania jej, do instalowania aplikacji, próbowania nowych rzeczy, uczenia się - wyjaśnia programista Olafur Waage.

Prawdą jest, że segment PC jest coraz ważniejszy dla Ubisoftu. W roku fiskalnym 2015/2016 (od początku kwietnia 2015 r. do końca marca 2016 r.) komputery osobiste odpowiadały za 14 procent sprzedaży, ale już w 2016/2017 było to 18 proc.

Wydaje się jednak, że gracze nie są zbytnio przekonani do najnowszego przekazu wydawcy, co potwierdzają komentarze pod materiałem wideo.

„To pewnie dlatego wstawiliście podwójne DRM do Assassin's Creed Origins i pewnie zrobicie to samo w Far Cry 5?” - przewiduje przyszłość niejaki „carda1972”.

„Gdyby Ubisoft faktycznie lubił PC, nie rujnowaliby wydajności na PC poprzez trzy warstwy DRM, dewastujące procesor” - dodaje kto inny, wskazując na ogólny trend w opiniach. Kością niezgody jest także 0:19 w powyższym filmie, gdy widać klawiaturę z Maca. Skandal!

Aplikacja Uplay debiutowała w 2009 roku, wraz z Assassin's Creed 2, wtedy jeszcze jako usługa sieciowa dostępna z poziomu przeglądarki. Samodzielny program wydano w lipcu 2012 roku, jako konkurencję dla Steama i Origin.

Reklama

O autorze