Fallen Legion - Recenzja

Trening wyczucia czasu.

Specyficzna rozgrywka i chęć opanowania jej zasad może przyciągnąć na kilka godzin, ale ukończenie obu gier z zestawu wymaga samozaparcia.

Fallen Legion - w wersji „plus - zadebiutował na Steamie. Gracze otrzymują zestaw dwóch odsłon serii, które trafiły już w przeszłości na PS4 i PS Vita. To nietypowe jRPG stawia przede wszystkim na refleks i zdolność skupienia na walce mimo chaosu towarzyszącego potyczkom.

Pomysł na rozgrywkę jest interesujący, choć z początku może budzić wrażenie niezbyt wymagającego. Całość sprowadza się bowiem tylko do wciskania przycisków odpowiedzialnych za ataki i blok - w ogóle nie kontrolujemy ruchu postaci, które obserwujemy z boku.

Szybko okazuje się jednak, że proponowany system wymaga uwagi i skupienia. Ciosy musimy zadawać w dobrze wybranych momentach, by przerywać ataki wroga. Również idealnie wymierzone bloki mogą nam uratować życie, a nieuważne „spamowanie” uderzeniami czy strzałami szybko skończy się dla nas źle.

Jeżeli rozkażemy jednemu z pomocników, by zaatakował, ale nie zwrócimy uwagi, że akurat w tym momencie akcję zaczął też wykonywać przeciwnik - to atak oponenta może zapobiec wykonaniu polecenia, które wydaliśmy wojownikowi, wciskając konkretny przycisk. Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia z czymś w rodzaju połączenia założeń bijatyki z quick-time eventami, co okazuje się całkiem angażujące.

fallenlegionscr3
Każdy wojownik przypisany jest do innego przycisku

Problemem może wydawać się mała liczba elementów RPG - a do tego gatunku sami twórcy przyporządkowują swoją grę. Nie mamy żadnych wyborów, a poziom rozwoju postaci ogranicza się głównie do ulepszania zdolności specjalnymi klejnotami. Po potyczkach wybieramy też czasowe bonusy pomagające w kolejnych starciach.

Wersja Plus oferuje dwie gry - Sins of an Empire i Flames of Rebellion. Oferują spojrzenie na konflikt między potężnym imperium a rebeliantami z dwóch perspektyw, a jednorazowe ukończenie jednej przygody wymaga około 9-10 godzin.

Historia nie jest w żaden sposób oryginalna i nie zapada szczególnie w pamięć, aczkolwiek należy pochwalić scenariusz za to, że ani jedna frakcja nie jest ukazywana jako jednoznacznie zła czy dobra.

Z opisanym wyżej systemem walki wiążą się okazjonalne kłopoty z czytelnością tego, co widzimy na ekranie. Oprawa nie jest zbyt imponująca, a podczas większych potyczek - gdzie roi się od różnych efektów - czasem trudno dostrzec, że wróg akurat wyprowadza cios.

O niebo lepiej wypada natomiast ścieżka dźwiękowa. Muzyka jest zaskakująco dobra, świetnie dopasowana do każdej sytuacji, a podczas bitew idealnie buduje odpowiednią atmosferę i brzmi tak, że faktycznie możemy sobie wyobrażać, jakby motywowała naszych podopiecznych do walki.

Fallen Legion+ to ciekawa gra akcji. Choć nie mamy do czynienia z czymś, co na długo zapadnie w pamięć, to sam system walki może wciągnąć na kilka godzin - o ile przypadnie nam do gustu, bo jest dosyć specyficzny. Nie warto też nastawiać się na porywającą fabułę czy poznanie interesujących bohaterów, do których można się przywiązać.

Platforma: PC - Premiera: 5 stycznia 2018 - Wersja językowa: angielska - Rodzaj: gra akcji - Dystrybucja: cyfrowa - Cena: 75 zł - Producent: YummyYummyTummy - Wydawca: YummyYummyTummy

Reklama

Zasady oceniania gier w Eurogamer.pl

Skocz do komentarzy (0)

Autor

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Senior Editor

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami