10. PlayerUnknown's Battlegrounds (PUBG)

„Wprowadzenie drugiej mapy to świetny powiew świeżości, ale nawet bez tej dodatkowej lokacji gra byłaby warta polecenia. Oferuje bowiem dobrze przemyślaną rozgrywkę, której styl determinujemy samodzielnie. Każda runda może wyglądać inaczej - i to chyba najmocniejsza strona gry” - głosi nasza recenzja PUBG.

Jak widać, nie przeszkodziła wam dostępność produkcji w Early Access. Jimitech wybrał PUBG na swoją grę roku. „Najbardziej angażująca rozgrywka od paru (jak nie parunastu) dobrych lat. Idealnie obrazuje to, że w grach nie liczy się grafika, ani fabuła. Czysty gameplay - tak można podsumować” - uważa.

„Gra przynosząca największą frajdę i nieskończoną ilość scenariuszy finału” - wyjaśnia dawidbiegun, a Laterett dodaje, że „cyferki mówią same za siebie”. The_ZbyszeK także wskazuje pozycję Bluhole jako najlepszy tytuł kończącego się roku. „Choć gra ma ogromną liczbę błędów, to okazała się fenomenem, jakiego jeszcze nie było w świecie gier. Nowa marka od studia, którego nikt nie znał zawstydziła wielkich wydawców, którzy pompują duże pieniądze w promocje swoich kontynuacji. 2017 to był rok PUBG”.

9. Super Mario Odyssey

Dla philipo nowe przygody sympatycznego hydraulika to gra roku. „Za to, że bawi tak dobrze jak jak Super Mario 64 w 1996 roku. Po prostu magia!” - uważa. „Stary Marian nauczył się nowych sztuczek, a krótkie etapy w 2D sprawiły, że przypomniałem sobie samego siebie, hapiącego sie w telewizor i grającego na Pegazusie” - wspomina Whitewolf71.

Funditto to kolejny fan Nintendo Switch. „Super Mario Odyssey to najlepsza platformówka 3D tej generacji - i poprzedniej. Gra, która może stawać w jednym szeregu z legendarnymi Super Mario Galaxy i Super Mario 64. Nie bez wad, ale dająca po przejściu poczucie wielkiej satysfakcji” - wyjaśnia.

Michaloxs w końcu doczekał się ciekawej produkcji. „Jestem fanem platformówek w 3D, niestety rynek ostatnio nie był w stanie zaspokoić mojego głodu na tego typu gry. Na szczęście mamy jeszcze Nintendo, które zapewnia stare, dobre gry konsolowe. Świetna produkcja i jedna z lepszych platformówek w historii. Nawet nie wiem, kiedy zdobyłem wszystkie księżyce”.

8. Divinity: Original Sin 2

„Świetna historia połączona z fantastyczną mechaniką sprawiają, że trudno oderwać się od ekranu. Chociaż produkcję nękają drobne problemy techniczne, to i tak mamy do czynienia z naprawdę wyjątkowym i niepowtarzalnym tytułem” - głosi nasza recenzja Divinity: Original Sin 2, podkreślona złotą rekomendacją.

Sasek zgadza się, że mamy do czynienia z grą roku - wskazał produkcję na samym szczycie swojej listy. „Najlepsze klasyczne RPG w tym roku” - napisał. Tak samo uczynił mts1996: „Zawiera wszystko, czego brakowało mi w pierwszej części i usprawnia to, co już było. Jedna z najlepszych gier RPG zaraz obok Baldur's Gate 2 i najlepsza gra 2017 roku” - uważa.

I jeszcze jedna pozycja Top 1, tym razem od użytkownika LodowyDuch. „Produkcja, która pokazała głównym graczom branży, jak powinno się robić gry RPG” - wyjaśnia. „Za cudownie dopieszczoną grę RPG, z mnogością rozwiązań i wciągającą fabułą” - dodaje taranssj4, któremu zabrakło tylko polskiego tłumaczenia.

7. Uncharted: Zaginione Dziedzictwo

Odsłona serii, która w ubiegłym roku zajęła pierwsze miejsce. „Przyjemny dodatek do jednej z lepszych gier na PS4. Pod względem rozgrywki to po prostu więcej tego samego, tylko z inną postacią w roli głównej” - pisaliśmy w naszej recenzji Uncharted: Zaginione Dziedzictwo, autorstwa Łukasza.

Dla dante82 to nadal tytuł roku. Dlaczego? „Przepiękne widoki i lokacje niesamowicie nasycone barwami przyrody. Przemierzając Indie gra coraz bardziej zaczęła mnie wciągać” - wyjaśnia. „Grafika, klimat, perfekcja wykonania...” - wtóruje mu gafcio.

Także cyctheplayer_PL chciałby pograć dłużej. „Jest to kolejny genialny tytuł od Naughty Dog. Z bardzo dobrą fabułą i rozgrywką. Jedynym minusem jest moim zdaniem zbyt krótka kampania” - uważa. „To po prostu stary, dobry Uncharted w kobiecej odsłonie!” - przyznaje kamilmats, ale LightBlueGamer wydaje się nie zgadzać: „Gra świetna pod każdym względem, ale brakuje mi w niej Nathana Drake'a” - napisał.

6. Resident Evil 7

„Trudno wyobrazić sobie skuteczniejszą rewolucję w uznanej serii. Aż chce się bać i poznawać sekrety bagnistego domostwa. Odwiedziny u Bakerów są odpowiednio krótkie, by straszyć, ale równocześnie nie zawodzą i zachęcają do oczekiwania na kolejne odsłony w takiej formie” - głosi nasza recenzja Resident Evil 7, ze srebrną rekomendacją.

Siódme miejsce dla Resident Evil 7. Nie mogło być inaczej. „Po pierwsze zaskoczony zostałem zmianą perspektywy. Po drugie, gdy początkowy szok minął, zaskoczyło mnie to, że pomimo tej zmiany jest to klasyczny Resident Evil, z jego pastiszem i głupkowatymi zagadkami. Właśnie przez zmianę perspektywy ten klasyczny i głupkowaty Resident nagle okazał się być mroczniejszy, cięższy i po prostu lepszy. W moim mniemaniu najlepszy w całej serii” - argumentuje xlisabat.

„Resident Evil 7 odszedł od typowej dla serii formuły i wyszło mu tylko na dobre. Gra posiada gęsty, mroczny klimat, przypominający ten z dreszczowców, nie z horrorów. Każdy aspekt jest świetnie dopracowany, od projektu poziomów, po grafikę i historię. Przeszedłem grę bodajże cztery razy, za każdym razem świetnie się bawiąc” - dodaje Czekolada.

„Oszałamiająca wizualnie, przerażająca przygoda, gdzie główne skrzypce gra świrnięta rodzina Bakerów. Grzech nie zagrać!” - zapewnia heros34PL.

5. Wolfenstein 2: The New Colossus

Pierwszą piątkę czas zacząć. „Misja, w której walczymy z nazistami jeżdżąc na wózku inwalidzkim to jeden z najlepszych fragmentów gry. Wysoką jakość produkcji zachowują też późniejsze etapy, lecz od ideału grę dzieli kilka większych potknięć” - napisał Artur w naszej recenzji Wolfenstein 2: The New Colossus.

„Wraz z pierwszą częścią (New Order) są to jedyne strzelanki, które zatrzymały mnie na dłużej. Sukces tej gry - poza dobrym systemem strzelania - leży chyba w świetnym scenariuszu i jeszcze lepiej napisanych postaciach” - wyjaśnia raf230885, a revulsion zadaje ważne pytanie: „Jak tu nie docenić gry, w której BJ pomyka na wózku inwalidzkim i pokazuje faszystom, gdzie ich miejsce?”

Goldie wskazuje The New Colossus na swoją grę roku. „Absolutnie najlepszy FPS ostatnich lat. Jak dla mnie dużo lepszy od rewelacyjnej pierwszej części. Tutaj dużą robotę zrobiła świetna fabuła” - argumentuje. „Wolfenstein to klasa sama w sobie, soczysta rozgrywka i tarantinowskie przerywniki, nie mogę się doczekać części trzeciej” - dodaje karolniecik. Pozostaje się zgodzić.

4. NieR: Automata

„Im więcej czasu spędzamy przy ekranie, tym mocniej angażuje niezwykły świat, jego humor i groteska. Emocje bohaterów udzielają się i nam, a kończąc kampanię po raz pierwszy, czujemy taki głód kontynuacji, że bez wahania zaczynamy zabawę na nowo” - napisał Damian w recenzji NieR: Automata, podkreślonej srebrną rekomendacją.

Venerabilis przyznaje, że jego zdaniem właśnie NieR: Automata zasługuje na miano gry roku. Jak opisuje, ma „wrażenie obcowania z dziełem przełomowym, ponadczasowym, dziełem, którego znaczenia dla gier wideo nie jesteśmy sobie w stanie jeszcze, na obecnym etapie, uświadomić. Nier: Automata znaczy dla mnie dużo. Naprawdę dużo. Znacznie więcej niż trzecia część Wiedźmina. Możne nawet więcej niż Planescape Torment”.

„Muzyka skomponowana na potrzeby gry jest klasą samą w sobie. Arcydzieło. To trzeba usłyszeć. Tego trzeba doświadczyć osobiście. Natomiast zakończenie... To zupełnie odrębna sprawa. Emocjonalne. Poruszające. I to w sposób niedostępny dla filmów, w sposób nieprzekładalny na język literatury. Zjawiskowe. Zapadające na długo w pamięci” - dodaje.

Krystianwrobel także stawia Nier: Automata na pierwszym miejscu, choć jest bardziej oszczędny w słowach. „Po prostu więcej takich gier” - apeluje. „Ciężko opisać fenomen tytułu, najlepiej samemu doświadczyć wszystkie małe rzeczy, które składają się na tę bardzo wyjątkową pozycję. Nie ma drugiej gry oferującej tak niebanalne i świeże doświadczenie, która w tak sprytny sposób potrafi wpleść w narracje i przygodę sam fakt, że jest grą” - dodaje hrabek.

3. The Legend of Zelda: Breath of the Wild

„Nintendo bywa krytykowane za zbyt kurczowe trzymanie się sprawdzonej formuły rozgrywki. To ostateczna i dosadna odpowiedź na takie zarzuty” - głosi nasza recenzja The Legend of Zelda: Breath of the Wild.

W tym roku nie było lepszej pozycji - uważa Mureet. „Gra, która pokazała, na czym naprawdę polega otwarty świat - wciąga bez reszty i nie pozwala skupić się na jednym wątku, bo w drodze zaglądam do trzech innych miejsc, za którymi kryją się kolejne tajemnice. I tak bez końca. 140 godzin w Hyrule, a ja wciąż mam wrażenie, że wiele do odkrycia przede mną. Wybitna gra”.

„Za wszystko. Gra idealna” - nie patyczkuje się ico72. „Najbardziej złożona gra, z przeogromnym światem, w 2017 roku. W przeciwieństwie do wielu innych gier, wymagająca myślenia. Możliwość zagrania w taki tytuł na przykład w autobusie, jadąc do pracy, to małe mistrzostwo świata. Na liczniku mam setki godzin i ciągle do niej wracam” - zapewnia LordKazuyaPL.

„Wielki powrót Nintendo w doskonałym wydaniu nowych przygód Linka” - wtóruje krystex, a Whitewolf71 wypoczywa: „Gra, która przekonała mnie do zakupu Switch i sprawiła, że PS4 się kurzy, wielki telewizor jest włączony od święta, a ja na dobranoc leżę i gram. Mały ekranik z jednym teraflopem, ale bez lootboxów! i znowu mam czas i radochę z grania”.

2. Assassins Creed Origins

Złota rekomendacja i „najlepsze, co mogło przydarzyć się serii” - głosi nasza recenzja Assassins Creed Origins. Gra „zaskakuje, ale też uatrakcyjnia klasyczne elementy cyklu, powracające w nieco innej formie. Gra podnosi poprzeczkę na tyle wysoko, że trudno wyobrazić sobie powrót do poprzednich części. Postęp godny docenienia”.

Na początek opinia eksperta. „Jako archeolog z wykształcenia jestem bardzo pozytywnie zaskoczony dbałością o szczegóły. Egipt ptolemejski jest zmniejszony, ale dzięki temu zabiegowi można poczuć klimat epoki. Absolutna poprawa serii, nie mogę się oderwać od tej gry, dokładnie tak samo jak było przy Assassins Creed 2” - uważa IDDQDeze.

„Poprawiła praktycznie każdą wadę poprzednich części, będąc dalej odsłoną Assassins Creed, jakie pokochaliśmy. Dorzućmy do tego piękny i otwarty świat oraz klimatyczną fabułę. Gra prawie idealna” - dodaje BartiKus.

Dla Speedxxx to także numer jeden: „Ogromny, bardzo zróżnicowany, antyczny świat, dbałość o detale architektury i rzeźb zgodna z realiami, świetna oprawa audiowizualna, fajnie poprowadzona, mroczna fabuła. Zastosowanie mechanika RPG daje satysfakcję z eksploracji i walki. Do tego najlepiej zrobiony łuk w grach, jaki widziałem (ten z Tomb Raidera i Horizon może się schować)” - opisuje.

Heros34PL ma za to pewien problem. „Przy każdym odpaleniu nowego Assassina pojawia mi się uśmiech na twarzy - jest to denerwujące, bo nie mogę tego powstrzymać. Wirtualny Egipt jest zrealizowany nie-sa-mo-wi-cie, co chwilę wręcz zmusza nas do wykonywania zrzutów ekranu. Tytuł Najlepszej Gry Roku należy się Origins” - zapewnia.

1. Horizon Zero Dawn

Oto i wielki zwycięzca tegorocznego głosowania! Wielkie brawa, konfetti i fanfary! Horizon Zero Dawn jest najlepszą grą roku według Czytelników serwisu Eurogamer.pl! Gratulujemy!

Tytuł „zauważalnie inspiruje się innymi produkcjami z otwartym światem, ale robi to w sposób wyważony i przemyślany. Ostatecznie to jednak bardzo oryginalny i intrygujący tytuł, do którego ciągle chce się wracać” - podsumowuje nasza recenzja Horizon Zero Dawn.

„Jedna z najpiękniejszy graficznie gier, jakie w życiu miałem okazję poznać. Wspaniałe widoki i długa, odprężająca przygoda. Niezły system walki i ciekawe uniwersum” - argumentuje raf230885. „Piękna gra, z bardzo ciekawą historią oraz fajnie zaprojektowanym systemem walki z przeciwnikami” - dodaje Kwietnium__PL.

Revulsion oferuje całkiem ciekawe porównanie. „Najnowsza gra Guerrilla Games jest jak kobieta. Na samym początku urzeka swoją urodą i nie pozwala myśleć o niczym innym. Czy to rano, czy wieczór - człowiek wciąż pragnie z nią obcować. Po jakimś czasie okazuje się, że ta piękność ma też swoje wady, a i przynudzać dość solidnie potrafi. Na szczęście Rudzielec zna się na rzeczy i wie jak podtrzymać ogień w związku na długi czas”.

„Przepiękna grafika, klimat, ciekawe połączenie przyszłości z przeszłością, wymagająca i ciekawa walka, bohaterka, którą od razu polubiłem, jazda na bestiach - oto moja gra roku” - wymienia jednym tchem kamilmats.

Minusów nie widzi też JohnSnith. „Grafika, udźwiękowienie, ścieżka dźwiękowa, fabuła, system walki, otwarty świat, główna bohaterka, klimat... I wymieniałbym tak tych zalet w nieskończoność”.

To już koniec tegorocznego zestawienia! Wszystkim dziękujemy za udział w zabawie, za oddane głosy i załączone opinie. Rok 2017 powoli się kończy, ale z pewnością wciąż macie jakieś tytuły do nadrobienia - mamy nadzieję, że już ta lista, przygotowane przez Was samych, będzie wartościowym kierunkowskazem.

Powrót na pierwszą stronę: Gra Roku 2017 według Czytelników Eurogamer.pl

Zobacz także: Miejsca od 50. do 21.

Reklama

O autorze

Redakcja

Redakcja

Zespół redakcyjny

Bardzo lubimy pracę zespołową.

Więcej artykułów od Redakcja

Komentarze (27)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały