Twórca PUBG chce lepszej ochrony praw autorskich w grach

Battle royale musi się rozwijać.

Twórca stojący za sukcesem PlayerUnknown's Battlegrounds wezwał rynek gier wideo do prób wprowadzenia lepszej ochrony praw własności intelektualnej w grach.

Brendan Greene uważany jest często za głównego pomysłodawcę i popularyzatora gatunku battle royale. Zaczynał od modów do DayZ i Arma 2, następnie projektował H1Z1: King of the Kill, by ostatecznie odpowiadać za najpopularniejszą produkcję tego roku, czyli właśnie PUBG.

1
Fortnite to klon, czy rozwój gatunku?

Teraz deweloper przyznał w rozmowie z Radio 1, że gry wideo są nietypową formą rozrywki, ponieważ pozwalają na stosunkowo łatwe kopiowanie pomysłów - lub też całych tytułów - i wydawanie ich jako nowe produkcje.

- W grach nie ma ochrony praw własności intelektualnej - mówi w wywiadzie. - W filmach czy muzyce są odpowiednie zapisy prawne i można zatroszczyć się o własną pracę. W grach coś takiego jeszcze nie istnieje i powinniśmy zająć się tą kwestią.

- Niektóre interesujące pozycje nie zdobywają większej popularności, a potem ktoś bierze ten sam pomysł, ma większy budżet marketingowy i nagle posiada popularny tytuł, ponieważ skopiowano czyjś pomysł.

- Przecież mowa o ochronie pracy artystów. Gry to w dużej mierze sztuka i moim zdaniem jest ważne, by je chronić - dodał (dzięki, BBC Newsbeat).

Wydaje się, że wypowiedź ma pewien związek z wrześniowymi wydarzeniami, gdy twórcy PUBG wyrazili „zaniepokojenie” podobieństwami, których doszukali się w darmowym Fortnite Battle Royale od Epic Games.

Zobacz: PlayerUnknown's Battlegrounds - poradnik i najlepsze porady

Ta druga produkcja to osobny, rozprowadzany bez żadnych opłat tryb do Fortnite. Zabawa wzorowana jest - jak wskazuje nazwa - na formule PlayerUnknown's Battlegrounds, z zapożyczeniem wielu elementów, ale także z szeregiem autorskich pomysłów.

W ciągu roku ukazało się jednak także sporo innych klonów. Zwłaszcza w Chinach, gdzie prawa autorskie nadal traktowane są dość umownie.

Greene szybko dodaje, że nie chce blokować rozwoju gier podobnych do PUBG. Co więcej, konkurencję postrzega jako coś pozytywnego.

- Chcę, by gatunek się rozwijał - zapewnia. - Aby tak się stało, potrzeba nowych i interesujących pomysłów w ramach tego trybu. Jeśli otrzymujemy tylko prostą kopię, gatunek się nie rozwija i gracze szybko się nudzą.

Reklama

Skocz do komentarzy (6)

Autor

Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

Autor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (6)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami