Kilka ważnych produkcji nadal czeka na oficjalne wsparcie Xbox One X (halo, Forza Horizon 3?), lecz w tym tygodniu wydano dwie istotne aktualizacje: Skyrim wydaje się zapewniać natywne 4K, na równi z PS4 Pro, lecz to Fallout 4 oferuje więcej interesujących punktów do analizy. Przynajmniej na papierze przejście do ultra HD oznacza wyprzedzenie konkurencyjnej maszyny Sony, podczas gdy zachowano lub poprawiono inne elementy, jak lepszy zasięg rysowania czy ładniejsze promienie słońca.

Zestawienie z podstawowym Xbox One jest jeszcze bardziej imponujące. Oryginał pod obciążeniem stawiał na dynamiczne skalowanie rozdzielczości w osi poziomej, lecz nadal nie brakowało spadków, nawet w okolice 20 klatek na sekundę - i to po kilku łatkach. Zwracaliśmy też uwagę na zacinanie przy przełączaniu broni, związane zapewne z doczytywaniem danych w tle. Dawno nie wracaliśmy do Fallout 4, lecz na modelu X poprawę widać jak na dłoni.

Po pierwsze, rośnie rozdzielczość. Bethesda faktycznie dostarcza 2160p, choć ponownie z dynamicznym skalowaniem w osi poziomej w bardziej wymagających momentach. Standardowy test w fabryce Corvega to minimum 3264 × 2160 - 85 procent pełnego 4K. Nie możemy oczywiście sprawdzić każdej lokacji w grze, ale obraz wygląda dobrze, a liczba pikseli rośnie 1,91 - 2,25 razy w zestawieniu z PS4 Pro, w zależności od aktualnego poziomu skalowania.

Zachowano imponujące, temporalne wygładzanie krawędzi. Jak na PlayStation 4 Pro, ząbki w większości znikają z brzegów obiektów. To rozwiązanie zawsze wprowadza jednak pewne rozmycie i choć Xbox One X oferuje wyższą rozdzielczość, to mówimy raczej o poprawie sytuacji, nie o radykalnej rewolucji w ostrości w porównaniu z konsolą Sony.

Analiza Fallout 4 na PS4 Pro i Xbox One X

Bethesda dobrze poradziła sobie z realizacją założeń stojących za Xbox One X, mówiących o czterokrotnie wyższej liczbie pikseli, z zapasem mocy. Ten zapas widać w wyższych ustawieniach graficznych, które przeniesiono z wersji PC. Jakość promieni słonecznych jest dopracowana, bez artefaktów znanych z podstawowej wersji produkcji. Jest nawet nieco lepiej niż na PS4 Pro.

Rośnie także zasięg rysowania obiektów i właśnie tutaj znaleźć można całkiem ciekawe punkty porównawcze między wersją Xbox One (bez łatek) oraz PS4 Pro. Standardowa konsola Microsoftu generuje znacznie więcej szczegółów na średnim dystansie niż mocniejsze urządzenie Sony, które ma jednak przewagę w bardziej odległych obiektach. Po aktualizacji, Xbox One X zapewnia połączenie obu tych aspektów: więcej szczegółów na średnim dystansie oraz więcej detali na dalszym planie.

Wydaje się więc, że model X oferuje najlepszą wersją Fallout 4 na konsolach, ale nie jest idealnie. Podczas testów wersji bez łatek na standardowym Xbox One zauważyliśmy, że nowa konsola (także jeszcze bez oficjalnej aktualizacji) oferuje znacznie lepszą wydajność. To nie powinno dziwić, skoro patrzymy na 1080p, lecz nawet w takiej sytuacji pojawiają się spadki poniżej 30 FPS, co sugeruje, że podobne wahania nie są związane z układem graficznym.

Xbox One XXbox OnePlayStation 4 Pro
Temporalne wygładzanie radzi sobie sprawnie z krawędziami. Różnice sprowadzają się więc do rozdzielczości.
Xbox One XXbox OnePlayStation 4 Pro
Interesujące spojrzenie na zasięg rysowania detali.
Xbox One XXbox OnePlayStation 4 Pro
Styk słońca i obiektów generuje artefakty na podstawowym Xbox One. Model X usuwa te problemy, co widać najlepiej na latarni.
Xbox One XXbox OnePlayStation 4 Pro
Ten rzut oka na Diamond City ujawnia podobny poziome szczegółów na PS4 Pro i Xbox One X, znacznie powyżej standardowego Xbox One.

Co więcej, Xbox One X wypada słabiej od PS4 Pro pod względem wydajności. W obciążających scenach testowych, gdy obie konsole notują spadki, różnica wynosi 2-3 FPS na korzyść sprzętu Sony. Model Microsoftu ma niekiedy małą przewagę, ale najczęściej płacimy cenę za wzrost liczby pikseli. Pomimo mocniejszego procesora, X ma też podobne problemy z doczytywaniem danych, jak te z Pro.

To nie wszystko. W 2015 roku wspominaliśmy, że na problemy z ładowaniem plików pomagało zainstalowanie gry na dysku SSD, podłączonym do konsoli przez USB. Teraz możemy dodać, że kłopoty są nadal zauważalne na Xbox One X oraz PS4 Pro, ale na tym drugim systemie są mniej odczuwalne. Jeśli się przyjrzeć, dźwięk wystrzału broni na X nadal pojawia się z małym opóźnieniem.

Ogólne wrażenia są jednak pozytywne. Rośnie poziom szczegółów i ostrość obrazu, choć rozczarowaniem jest fakt, że wersja bez łatki oraz port PS4 Pro potrafią działać płynniej. Być może pomogłoby bardziej intensywne skalowanie rozdzielczości. Drobne wahania wydajności - związane także z doczytywaniem danych - to jednak jedyne minusy i patrzymy na najlepszą wersję konsolową Fallout 4 w niemal wszystkich innych obszarach. Mamy nadzieję na dalsze poprawki, by dorównać lub wyprzedzić PS4 Pro w sferze klatek na sekundę.

Reklama

O autorze

Thomas Morgan

Thomas Morgan

Senior Staff Writer, Digital Foundry

32-bit era nostalgic and gadget enthusiast Tom has been writing for Eurogamer and Digital Foundry since 2011. His favourite games include Gitaroo Man, F-Zero GX and StarCraft 2.

Więcej artykułów od Thomas Morgan

Komentarze (2)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały