Powiadają, że bandeliska należy brać za uszy. Średnio wierzysz, że to powiedzenie ma jakikolwiek sens, bo zwierzęta te są równie wierne, co i głodne - zawsze... tak czy inaczej, czekasz. Stanowczo wolisz to o tyrofeksie - było o wywoływaniu go z puszczy? Czy coś o ciekawości.

Nieważne. Dziwne jest to, że czujesz woń strachu, a ona cię... podnieca?

Śmiech strażników zagłusza jęki niewolnika. Domyślasz się, że próbuje uciec, potyka się, pada na ziemię i leżąc próbuje chronić się przed kopniakami. Tak to się zwykle odbywa - a przynajmniej tak myślisz, sądząc po odgłosach walki wymieszanej z jękami bólu i okrzykami przygodnych widzów.

Nagle czujesz mrowienie pod powiekami. Znasz to uczucie. Powracało już nie raz. Dreszcz pożądania. Pragnienie trudne do opanowania. Ujrzeć... zobaczyć... otworzyć oczy... pomimo bólu... pomimo cierpienia, które zawsze czujesz, gdy widzisz...

Twój wybór:

Reklama

Komentarze (6)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały