Śródziemie: Cień Wojny z nawiązaniem do Assassin's Creed

Mało subtelny żart.

W 2014 roku Śródziemie: Cień Mordoru zostało oskarżone o kopiowanie pomysłów - czy całych animacji - z Assassin's Creed 2.

Teraz, w sequelu - Śródziemie: Cień wojny - twórcy nawiązują do wydarzeń z przeszłości za pośrednictwem jednego z osiągnięć.

Trofeum o wiele mówiącej nazwie „Wszystko jest dozwolone” otrzymało opis „Hańb skrytobójcę, dopóki nie oszaleje”. Skrytobójca - Assassin w angielskiej wersji - to jedna cech, jaką może otrzymać orkowy kapitan, lecz nawiązanie wydaje się być dość oczywiste.

„Wszystko jest dozwolone” to zapewne część motto „Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone”, jakie często słyszymy w serii Ubisoftu. Co więcej, ilustracja obrazująca trofeum obejmuje nawet orka w charakterystycznym kapturze:

1
Bardzo subtelnie

Trzy lata temu Charles Randall - wtedy już były deweloper z Ubisoftu - uznał, że studio Monolith wykorzystało elementy mechaniki wykonane przez niego na potrzeby Assassin's Creed 2.

„Poważnie, czy ktoś może mi powiedzieć, w jaki sposób kod i elementy Assassin's Creed 2 znalazły się w tym Middle-Earth: Shadow of Mordor?” - napisał na Twitterze, mają na myśli kilka animacji wspinania się czy skradania. „To rzeczy z AC2. Na pewno kod/animacje.”

Zobacz: Śródziemie: Cień Wojny - Poradnik, Solucja

„Wiem, że nie mam żadnych podstaw prawnych do mojej pracy przy Assassin's Creed 2, ale mam nadzieję, że znajdę się w podziękowaniach przy grze Middle Earth” - dodał.

Szef projektu Middle-earth: Shadows of Mordor - Michael de Plater - przyznał później w rozmowie z Eurogamerem, że wrażenie podobieństwa do Assassin's Creed „nie było świadomym zabiegiem”.

Być może w Assassin's Creed Origins spotkamy egipskiego orka?

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami