Przedstawiciele CD Projekt Red postanowili oficjalnie skomentować niedawne doniesienia o problemach wewnątrz studia, inspirowane odejściem kilku deweloperów, a także negatywnymi opiniami wyrażanymi przez - podobno - byłych pracowników.

„Zazwyczaj nie komentujemy recenzji w serwisach typu Glassdor, lecz tym razem - zwłaszcza w obliczu faktu, że od dawna nie mówiliśmy nic na temat Cyberpunk 2077 i zobaczyliśmy, że część graczy zaczyna się martwić - chcielibyśmy poruszyć kilka kwestii”.

1
Cyberpunk 2077 powstaje zgodnie z planami - zapewnia CD Projekt

W komunikacie wyjaśniono następnie, że pod koniec prac nad Wiedźminem 3 studio liczyło ponad 200 pracowników, lecz teraz udało się już niemal podwoić stan osobowy.

„Czy ludzie odchodzą? Pewnie. Zawsze życzymy im wszystkiego najlepszego i szanujemy ich decyzje, a także stojące za nimi przyczyny. Nieustannie staramy się, by CD Projekt Red był dla wszystkich dobrym miejscem pracy, ale mamy szereg wartości, które określają, kim jesteśmy i jak pracujemy”.

„Trzeba sporej odwagi, by określać przyszłość gry RPG klasy AAA o takiej skali na bazie jednej osoby (lub kilku)” - dodają przedstawiciele studia, komentując w ten sposób wspominane odejście grupy deweloperów.

„Każda nasza gra RPG na samym początku wydawała się być niemożliwa do zrealizowania. Gdy ruszamy w twórczą przygodę, znamy tylko cel i jesteśmy pewni jednej rzeczy: nawet jeśli coś wydaje się być niemożliwe, nie znaczy, że takie jest. Jak się okazuje, większość rzeczy jest całkiem możliwa, ale wymaga tylko sporo wiary, zaangażowania i ducha”.

„Takie podejście do tworzenia gier nie jest dla wszystkich. Często wymaga świadomego »wymyślania koła« na nowo, nawet jeśli wydaje się nam, że nie ma takiej potrzeby” - czytamy dalej. „Ale wiecie co? To właśnie przekłada się na innowacje i pozwala nam powiedzieć, że pracowaliśmy nad czymś bardzo ciężko i jest to warte waszych pieniędzy”.

„Prace nad Cyberpunk 2077 postępują zgodnie z planami, ale wymagają czasu. W tym przypadku cisza jest kosztem tworzenia świetnej gry” - kończą przedstawiciele w liście otwartym, podpisanym przez Marcina Iwińskiego i Adama Badowskiego. To - odpowiednio - współzałożyciel i szef studia.

Pod koniec września firmę opuścili główny projektant poziomów Mateusz Piaskiewicz, starszy producent rozgrywki Derek Patterson, szef projektu Ovidiu Traian Vasilescu oraz starszy producent artystyczny Michał Stec. Dziwić mogły wysokie stanowiska odchodzących, doświadczonych pracowników oraz fakt, że wszyscy odeszli w posobnym okresie.

Obraz problemów wewnętrznych rysował także serwis Glassdoor, w którym pracownicy mogą wyrażać opinie na temat pracodawców. Jeszcze do niedawna średnia ocen CD Projektu była bardzo niska, ze sporą liczbą narzekań na pracę menedżerów, chaos, nadgodziny i ogólne warunki.

Reklama