Pierwsza część Project CARS pomimo tego, że wzbudzała kontrowersje swoim modelem jazdy i podzieliła graczy dość równo, tak zachwycała wszystkich oprawą graficzną. Nie inaczej ma się sprawa w przypadku drugiej części gry, gdzie efekty pogodowe i świetlne zachwycają ponownie, a tekstury są na tyle ostre, że lepiej nie zbliżać palców do ekranu.

Poniżej możecie zapoznać się z galerią stworzoną specjalnie po to, aby przybliżyć możliwości graficzne silnika, którym napędzany jest Project CARS 2. Należy również pamiętać, że pogodę podczas wyścigu możemy programować, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby podczas nawet krótkiego wyścigu zaznać śnieżycy, mgły, pięknej pogody i burzy.

a
Dzieła japońskiej, niemieckiej i włoskiej motoryzacji na jednym obrazku.

Project CARS 2 oferuje niemal dwieście samochodów do dyspozycji. Wśród nich znajdą się dzieła brytyjskiej, włoskiej, japońskiej, niemieckiej, a nawet francuskiej motoryzacji. Praktycznie każdy powinien znaleźć tu coś dla siebie.

b
Tak, mamo, założyłem zimowe opony do swojego Mustanga. Nie, warunki są w porządku, świeci słońce!

Nowością dla serii jest wprowadzenie lodowych torów, gdzie wyzwanie stanowi prowadzenie nawet samochodów z napędem na cztery koła. My zdecydowaliśmy się na stareńkiego Forda Mustanga. Zabawa na śliskiej nawierzchni jeszcze nigdy nie była tak ogromna! I powolna…

c
Nocne wyścigi bez dobrej znajomości trasy mogą przerodzić się szybko w koszmar.

Wyścigi w nocy, gdzie widoczność ograniczona jest tylko do tych fragmentów toru, na które światło rzucają tylko lampy auta, będą twoim koszmarem. Chcąc jednak podejść do sprawy ambitnie i na poważnie, należy wcześniej nauczyć się na pamięć danego toru. Tyczy się to też wyścigów za dnia, choć wtedy jest - oczywiście - dużo łatwiej.

d
Dbałość o detale zawsze była mocną stroną Project CARS.

Jeśli nie goni nas czas, warto poświęcić kilka minut na szczegółowość wszystkich modeli pojazdów. Zwłaszcza te, w których elementy silnika i zawieszenia nie zostały zakryte, robią niesamowite wrażenie. Dzięki trybowi zdjęć możemy podejrzeć niemal każdy element z dużym przybliżeniem. Uczta dla oka!

e
Jedno z najbardziej szalonych Ferrari w pełnej krasie - oto Enzo.

Nie oszukujmy się - znaczna większość z nas nie będzie miała nigdy zaszczytu poprowadzenia któregoś z Ferrari. Z pomocą przychodzą gry wideo, dając chociaż mały procent emocji, jakie oferują włoskie supersamochody. W Project CARS 2 znajdziemy kilka modeli sygnowanych logo czarnego konia.

f
Zachód słońca zobaczysz jeszcze niejeden. Ile razy usiądziesz za kierownicą Zondy?

Mnąc w stronę zachodzącego słońca w samochodzie firmy Pagani, który oferuje również niezapomniane wrażenia dla uszu, łatwo się zapomnieć. W Zielonym Piekle jest to jednak co najmniej niewskazane. To bardzo trudny technicznie tor, który posiada mnóstwo niebezpiecznych pułapek.

g
Krople deszczu na karoserii robiły wrażenie już w pierwszej części gry.

Lamborghini zawsze słynęło z ostrych i zdecydowanych linii swoich samochodów. Oprócz wspaniałej stylistyki każdy z pojazdów posiadał także oryginalny i niemożliwy do podrobienia charakter. Najstarszym Lambo spośród dostępnych w grze jest Diablo - gorąco polecamy przejażdżkę!

h
Za dużo gazu na wyjściu z zakrętu i już jedziemy w złym kierunku.

Project CARS 2 uczy pokory. Auta nie trzymają się tu sztywno toru, zwłaszcza po wyłączeniu wszelkich wspomagaczy. Za szybkie wejście lub wyjście z zakrętu może poskutkować efektownym „bączkiem” lub wypadnięciem z trasy. Nauka każdej trasy oraz samochodu to czysta przyjemność.

i
Co tu dużo mówić - kierowca ma przechlapane.

Dzięki zastosowaniu technologii LiveTrack 3.0 każdy tor zmienia się wskutek działających na niego procesów. Nie chodzi tu tylko o efekty pogodowe - tory gromadzą na sobie gumę z opon oraz zyskują inną temperaturę po rozjeżdżeniu. Największe wrażenie robią jednak kałuże, które nieoczekiwanie powstają w zagłębieniach tras. Wszystko to dzięki laserowemu skanowaniu wszystkich torów.

j
Project CARS 2 sprawia przyjemność także z kamerą z zewnątrz.

Project CARS 2 to gra wyścigowa o wyraźnym, symulacyjnym zacięciu. Znacznie łatwiej więc jest tu prowadzić auto z wykorzystaniem kierownicy oraz z widokiem ze środka pojazdu. Nie oznacza to jednak, że w produkcję nie da się grać z przyjemnością padem i widokiem zza auta. Nie byliśmy jednak na tyle odważni, aby sprawdzić zachowanie pojazdów sterując klawiaturą!

Reklama

O autorze

Jerzy Daniłko

Jerzy Daniłko

Redakcja Eurogamer.pl

Jerzy jest redaktorem naczelnym Eurogamer.pl. Z serwisem współpracuje od początku, a w ostatnim czasie nadzorował pracę działu poradników. Relaksuje się gotując i jeżdżąc autem w długie trasy. Nie lubi nudy, zastojów i głośnych sąsiadów.

Więcej artykułów od Jerzy Daniłko