Tygiel - Crucible - w Destiny 2 oferuje, podobnie jak w oryginale, różne tryby rozgrywki. To między innymi popularna Kontrola. Sequel wprowadza też zupełnie nowy tryb, czyli Odliczanie (Countdown).

W związku z wprowadzonymi w drugiej części zmianami, w rywalizacji bierze udział w sumie ośmiu graczy - po czterech na jedną drużynę. Niezależnie od trybu, a więc także w Odliczaniu.

Najważniejsze informacje:

  • Mecz podzielony jest na rundy, a każda trwa 2 minuty
  • Odradzanie się jest ograniczone
  • Jedna drużyna atakuje, druga broni celów

Warunki zwycięstwa

W trybie Odliczanie w Destiny 2 mecz wygrywa drużyna, która jako pierwsza zdobędzie 6 punktów. Punkt zostaje przyznany za wygranie jednej rundy.

W każdej rundzie jeden zespół musi podłożyć ładunek wybuchowy pod jeden z dwóch celów. Drugi zespół musi przeszkodzić oponentom - podłożony ładunek można rozbroić.

Runda kończy się, gdy ładunek wybuchnie (wygrywają atakujący) lub zostanie rozbrojony (wygrywają obrońcy), albo też gdy wszyscy członkowie jednego zespołu zginą. Bomba wybucha po minucie od podłożenia.

Warto też zwrócić uwagę, że każdy gracz może podnieść poległego towarzysza tylko raz na rundę. Nie ma innego sposobu na powrót po śmierci - trzeba czekać do następnej rundy.

Elementy interfejsu pokrywają się z innymi trybami. Są więc fioletowe ikony ciężkiej amunicji, a u góry ekranu widzimy punktację i ikony oznaczające wszystkich uczestników.

tygiel

W Odliczaniu widzimy także inne oznaczenia na ekranie - ikony wskazujące cele. Kiedy jesteśmy obrońcami, ikony są szare (1). Kiedy atakujemy, są niebieskie (2). Kiedy przy jednym z punktów zostaje podłożony ładunek, automatycznie druga ikona znika z ekranu, by nie wprowadzać zamieszania.

Atak i obrona

Porady dotyczące rozgrywki pozostają niezmienione w stosunku do innych trybów - celowanie w głowy i pozostawanie w ruchu w miarę możliwości to podstawa. Podobnie jak tak zwane „strafe'owanie” - naprzemienne ruchy w lewo i prawo podczas celowania we wroga.

Taktyka różni się jednak w zależności od tego, czy naszym zadaniem jest atak, czy też obrona celu.

Ofensywa:

  • Warto atakować grupą. Najlepiej, by 3 lub 4 osoby udały się do jednego punktu i tam próbowały podłożyć ładunek. Jedna osoba ewentualnie może udać się do drugiego, by zmylić oponentów.
  • Po podłożeniu ładunku trzeba znaleźć dobrą pozycję, by go bronić - schować się za rogiem budynku czy też za jakimś obiektem czy przeszkodą. Wrogowie nie powinni zobaczyć nas z daleka.
  • Alternatywą dla chowania się jest próba zajścia wrogów od tyłu czy z flanki po skutecznym podłożeniu ładunku.
  • Podłożenie bomby zajmuje krótką chwilę, dlatego czasem można próbować zignorować obrońców - jeżeli nie znajdują się przy samym celu - i szybko podłożyć ładunek, a później starać się ich atakować.
  • Jednego członka drużyny można wyznaczyć na agresora, który najszybciej, jak tylko się da, na początku rundy pobiegnie przez środek mapy (zawsze mamy jedną ścieżkę, która nie prowadzi prosto do jednego z celów), by okrążyć obrońców.

Defensywa:

  • Bez pośpiechu. Największym błędem jest panikowanie i błyskawiczny atak na wroga po tym, jak podłoży bombę. Pamiętajcie, że do wybuchu pozostaje pełna minuta. Trzeba postarać się okrążyć oponentów.
  • Optymalne rozwiązanie to podział zespołu na połowę - dwie osoby bronią każdego punktu.
  • Często dostrzeganie wrogów i pozostawanie żywym jest ważniejsze niż eliminowanie przeciwników.
  • Używaj granatów i talentów rozsądnie, kiedy jesteś pewien, że trafisz przeciwnika. Moc Super naładowuje się wolno i nie będziesz jej używał za często.

Poza tym warto zaznaczyć, że często posiadanie ciężkiej amunicji mocno wpływa na wynik rundy. Dlatego obserwujcie uważnie fioletowe ikony na ekranie, które wskazują położenie amunicji. Broń ciężką należy dostosować do mapy. Na otwartych przestrzeniach najlepiej sprawdzi się snajperka.

Trzeba też zaznaczyć, że drużyna korzystająca z komunikacji głosowej ma o wiele większą szansę na wygraną - szczególnie w trybie takim, jak Odliczanie.

Reklama

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Mateusz dołączył do zespołu w 2013 roku. Jest z-cą redaktora naczelnego, opiekuje się naszym kanałem YouTube, przygotowuje artykuły i recenzje, a czasami także poradniki. Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych.

Więcej artykułów od Mateusz Zdanowicz

Komentarze (0)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały