Federacja Osejska bez pozwolenia buduje kosmiczną windę na terenie Królestwa Erusea, więc księżniczka Rosa Cossette D'Elise wzywa swych żołnierzy do walki. Brzmi jak opowieść z gry RPG? Nic z tych rzeczy - to założenia fabularne kampanii w Ace Combat 7.

„Rosa Cossette D'Elise z Królestwa Erusea wzywa swoich poddanych do walki i zaczyna się chaos. Ale Federacja Osean ma w swojej armii wielu doświadczonych pilotów” - czytamy w opisie.

Poniższy trailer udowadnia, że Japończycy wszystko potrafią zamienić w melodramat: są walące się budynki, podniosła muzyka, postacie tęskniące za domem i księżniczka marząca o powrocie do ojczyzny. Łza się w oku kręci.

Współczesne samoloty bojowe bardzo rzadko strzelają do innych samolotów, a jeśli już, to z odległości wielu kilometrów. Ace Combat 7 wraca jednak do bezpośrednich pojedynków w stylu asów przestworzy z wojen światowych - choć z nowoczesnymi maszynami, takimi jak F-14 i F-18, ale - z jakiegoś powodu - także stareńkie F-104.

1
Duety do mety

Rozgrywka sprowadza się do namierzania wrogich jednostek oraz unikania nadlatujących pocisków. Nowością jest możliwość prowadzenia starcia w chmurach, co nie należy do prostych czynności - obłoki zmniejszają widoczność, utrudniając obranie oponentów na cel.

Wydarzenia w grze można obserwować z perspektywy trzech kamer - zewnętrznej, umieszczonej w kokpicie oraz prezentującej tylko elementy interfejsu.

Ace Combat 7 debiutuje w przyszłym roku na PC, PS4 i Xbox One.

Reklama

Komentarze (1)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały

Najnowsze

Abonament Xbox Game Pass trafi na Switch?

W planach są też podobno specjalne odsłony Halo, Gears i Forzy.

GeForce GTX 1660 Ti w sprzedaży. Cena od 1339 zł

Karta na architekturze Turing, ale bez ray tracingu.

VR będzie istotne dla PS5 - twierdzi deweloper

Gogle przestaną być tylko gadżetem?

Reklama