Gdy studio Bungie zapowiedziało pełne wsparcie dla PS4 Pro w Destiny 2, wiele miejsca poświęcono na krytykę decyzji o podniesieniu rozdzielczości do 4K zamiast postawienia na 60 klatek na sekundę. To ambitny zamysł, skoro zakłada czterokrotne zwiększenie liczby pikseli na sprzęcie mocniejszym tylko 2,3 razy od standardowego PS4, o przepustowości pamięci nie wspominając. Teraz, dzięki trwającym testom wersji beta, możemy przyjrzeć się efektom pracy deweloperów.

Pierwsze dowody sugerują, że Destiny 2 rzeczywiście generuje obraz w 2160p, ale widać także elementy wskazujące na zastosowanie szachownicowego skalowania do osiągnięcia celu. Na pierwszy rzut oka obraz jest jednak imponujący, bez rozmycia towarzyszącego skalowaniu. Drobne artefakty pikselizacji cząsteczek i obiektów znajdujących się w ruchu (zwłaszcza celowników przy zbliżaniu widoku) sugerują niższą rozdzielczość dla tych obszarów. Takie ekstremalne sytuacje wychwycić jest jednak bardzo trudno, co potwierdza wysoką jakość zastosowanej techniki renderowania. Tym bardziej, że w akcji zanotowaliśmy dynamiczne skalowanie liczby pikseli w osi poziomej, w zakresie między 3072 × 2160 oraz pełnym 3840 × 2160.

Standardowe PS4 to nadal 1080p, jak w pierwszej części. Skok przy przejściu na PS4 Pro jest więc znaczny, ale obarczony ograniczeniami. Destiny 2 korzysta z buforowania w niższej rozdzielczości dla przezroczystości, efektów pełnoekranowych i głębi ostrości. Bungie potwierdzało w przeszłości, że identycznie było w pierwowzorze, lecz tam starano się minimalizować artefakty za pomocą różnych rozwiązań, głównie wygładzania krawędzi. Takich prób nie notujemy w podobnym zakresie w wersji beta Destiny 2 i wygląda na to, że osłony PS4 i PS4 Pro stawiają na zbliżony poziom, co oznacza, że różnice w renderowaniu wymienionych efektów i ogólnego obrazu są bardziej zauważalne na mocniejszym sprzęcie.

Beta Destiny 2 na PS4 i PS4 Pro, z lekką nutką wersji PC

Graliśmy już w Destiny 2 w 4K - mowa o wersji PC na E3 - więc możemy powrócić do zarejestrowanego wtedy materiału. Przy pełnoekranowych efektach widać podobne artefakty, ale ich rozdzielczość jest wyższa, przez co trudniej je zauważyć. To nadal wersja beta i spodziewamy się dalszych szlifów, ale wygląda na to, że mamy do czynienia z logicznymi kompromisami na drodze do rozdzielczości 4K przy limitowanych mocach GPU.

Oczywiście, nawet przy takich ograniczeniach nadal mamy do czynienia z bardzo imponującą i przepiękną grą. Od ogromnej skali, do sprawnego zastosowania kolorów i oświetlenia - wrażenia są świetne i efektowne. W wersji beta znaleźć można dwa obszary: oblężoną Wieżę z pierwszej gry w misji otwierającej oraz inny, znacznie większy obszar.

Bardzo dobrze wypada na przykład wolumetryczne oświetlenie. Pomimo wspomnianych problemów z krawędziami w niektórych scenach, efekt nadal wygląda pięknie i potęguje wrażenia. Również efekty cząsteczkowe są odpowiednio oświetlane i animowane. W scenie otwierającej spore wrażenie robi ulewa, a przełączanie widoku na przyrządy broni również wypada świetnie. Pełne odbicia poprawiają głębię lokacji, nawet jeśli odbijany obraz wydaje się być nieco przesunięty.

Nasze pierwsze spojrzenie na Destiny 2, czyli wersja PC z tegorocznych targów E3

Jeśli mowa o wydajności, Destiny 2 celuje w 30 klatek na sekundę i osiąga taki poziom przez zdecydowaną większość czasu - jest płynnie i stabilnie, bez względu na natężenie akcji na ekranie. Na PS4 Pro pojawiają się drobne problemy z synchronizacją klatek i znaleźliśmy sekcję, gdzie kłopoty tego typu są znacznie bardziej zauważalne niż na standardowym PS4. Wpływ na zabawę jest minimalny i trudny do wychwycenia, ale nadal liczymy na dopracowanie tego elementu.

Rozprowadzenie wersji beta etapami sprawia, że dokładniejsze spojrzenie na inne wersje sprzętowe nie jest jeszcze możliwe. Oryginalne Destiny skalowało się sprawnie na PS4 i Xbox One, z pełnym 1080p i solidną wydajnością. Przyglądamy się obecnie odsłonie na sprzęt Microsoftu (spoilery: to także 1080p).

Zagadką pozostaje oczywiście działanie gry na Xbox One X. Natywne 4K wydaje się być możliwe do osiągnięcia, skoro słabszy model konsoli zapewnia 1080p. Jeśli z jakiegokolwiek powodu twórcy nie osiągną - lub nie będą chcieli osiągnąć - pełnego 4K na nowym urządzeniu Microsoftu, to obraz z PS4 Pro pozostaje bardzo dobrym startem: szachownicowe skalowanie, być może przy wyeliminowaniu opisanych wyżej problemów z niektórymi efektami, generowanymi w niższej rozdzielczości.

Reklama

O autorze

John Linneman

John Linneman

Staff Writer, Digital Foundry

An American living in Germany, John has been gaming and collecting games since the late 80s. His keen eye for and obsession with high frame-rates have earned him the nickname "The Human FRAPS" in some circles. He’s also responsible for the creation of DF Retro.