Szef BioWare Edmonton - Aaryn Flynn - postrzega ambitne Anthem bardziej jako produkcję „science-fantasy” w stylu uniwersum Marvela niż „science-fiction” rodem z Mass Effect.

- To gatunek, który nazywamy science-fantasy, bardzo zbliżony do Star Wars czy uniwersum Marvela. Widzimy sporo fantastycznych wydarzeń, ale nie przejmujemy się sferą naukową, czyli tym, dlaczego i w jaki sposób do nich dochodzi - wyjaśnia menedżer.

- Mass Effect to licencje stawiająca na dużo bardziej hardcore'ową fantastykę naukową. Anthem to raczej świetna zabawa w egzotycznym, bogatym i wciągającym świecie - dodaje Flynn w rozmowie z CBC (dzięki, PC Gamer).

Menedżer poruszył także kwestię tego, co dla BioWare oznacza przejście do produkcji stawiającej już niemal wyłącznie na rozgrywki wieloosobowe przez sieć, w odróżnieniu od Dragon Age czy wspomnianego Mass Effect, gdzie multiplayer to tylko dodatek.

- Od czasu narodzin moich dwóch synów chciałem tytułu, w który moglibyśmy razem zagrać, a to jest właśnie taka szansa. Lubimy wspólnie pograć i wiem, że sporo osób wewnątrz studia znajduje się w podobnej sytuacji, więc to swego rodzaju ewolucja całej firmy - tłumaczy.

- Starzejmy się, dorastamy, więc Anthem reprezentuje okazję na stworzenie gry, przy której pobawimy się razem z rodzinami - dodaje.

Anthem debiutuje jesienią przyszłego roku na PC, PS4 i Xbox One.

Reklama