Średniowieczne Kingdom Come: Deliverance nie ukaże się w tym roku. Oficjalna data premiery gry to 13 lutego, z debiutem jednocześnie na PC, PS4 i Xbox One.

Informację przekazano za pośrednictwem nowego trailera, prezentującego założenia fabuły. Henry, syn płatnerza, wbrew swojej woli staje się częścią brutalnej wojny domowej. Cudem udaje mu się uniknąć śmierci w ataku, w którym ginie jego rodzina - czas więc na zemstę.

1
Misiurką go!

Początkowo współfinansowany przez graczy tytuł miał zadebiutować jeszcze w grudniu 2015. Premierę przesunięto jednak na lato tego roku, by wkrótce opóźnić wersję PC. Następnie dodano wersje konsolowe i zapewniano o debiucie przed końcem 2016, lecz - jak widać - nie uda się zdążyć nawet na 2017 r.

Kingdom Come: Deliverance zaoferuje nieco inne spojrzenie na średniowieczne RPG, bez smoków, magii i goblinów. Czeskie studio Warhorse Studios stawia na swoje własne zakątki - Królestwo Czech.

Kluczowy jest realizm przedstawianych czasów: skomplikowany system walki czy też szczegóły, jak zakładanie pancerza warstwami. Do tego alchemia z epoki, rozwój umiejętności, reputacja, skradanie, otwarty świat, oblężenie, zadania poboczne, wybory, i konsekwencje.

Prawdziwe są także założenia historyczne: umiera Karol IV Luksemburski. Jego syn, Wacław IV, jest znacznie słabszym liderem, co wyczuwa jego przyrodni brat, Zygmunt. Porywa Wacława, po czym rusza do plądrowania kraju. W tym chaosie pojawia się właśnie nasz Henryk.

Reklama