Po dzisiejszym ujawnieniu technologii napędzającej Project Scorpio wiemy już, co skrywa wnętrze nowej wersji konsoli Xbox. Co jednak skłoniło Microsoft, by zbudować taki sprzęt?

Scorpio reprezentuje w dużej mierze świeży start dla marki Xbox i firmy z Redmond po dalekim od idealnego debiucie podstawowej wersji Xbox One. Co do tego nie ma wątpliwości. Jest też oczywiście chęć zysku, jak zwykle przy premierze nowego urządzenia. Ale chodzi też o coś więcej.

Mike Ybarra, wiceprezydent platform Windows i Xbox w Microsofcie, rozmawiał na ten temat z Digital Foundry podczas wizyty dziennikarzy na prezentacji Scorpio. Ybarra twierdzi, że Microsoft był po części zmotywowany „chęcią ponownego przyciągnięcia deweloperów” po premierze PS4 i Xbox One w 2013 roku, kiedy to stosunki z twórcami zaczęły wyglądać nieco inaczej - gorzej - niż za czasów Xbox 360.

- Zespół przyjrzał się deweloperom i naszym związkom z twórcami. W czasach X360 mieliśmy absolutnie najlepszą platformę dla projektantów, a z Xbox One trochę się to zmieniło w ciągu dwóch lat. Zadaliśmy więc sobie pytanie, jak ponownie zwrócić uwagę twórców? - powiedział Ybarra.

- Chcemy, by najlepsze gry trafiały na naszą platformę i mamy narzędzia oraz sposoby, by odzyskać zaufanie deweloperów. Właśnie to było dla nas priorytetem, gdy zajmowaliśmy się Scorpio.

Słowa Ybarry przywodzą na myśl podejście Sony przy okazji premiery PlayStation 4. Po przeanalizowaniu strategii przyjętej dla PS3, z którym wielu deweloperów miało różne problemy, Sony zdecydowało się stworzyć konsolę, na którą przede wszystkim łatwiej będzie projektować gry.

- Myślę o tym, jak o ulepszonej architekturze PC. Właśnie dlatego podjęliśmy decyzję, by przyjrzeć się technologii i zmienić ją tak, by była lepsza dla gier - powiedział w 2013 roku projektant PS4, Mark Cerny.

- Dysponujemy zunifikowaną pamięcią, co bez wątpienia pozwoli twórcom łatwiej i wygodniej projektować gry. To jeden z najczęściej wymienianych przez twórców elementów.

Ostatecznie PlayStation 4 okazało się konsolą mocniejszą niż Xbox One. Urządzenie zadowoliło wielu deweloperów, którym zależało na tworzeniu gier na wiele platform. Właśnie taki scenariusz chce powtórzyć Microsoft dzięki Project Scorpio, które będzie konsolą mocniejszą niż PS4 Pro.

- Musimy zdobyć serca i umysły deweloperów - zaznaczył Ybarra. - Musimy zaproponować odpowiedni zestaw narzędzi, który pozwoli twórcom projektować gry z myślą o całych ekosystemach produktów i produkować najlepsze możliwe wersje tych gier.

Oczywiście powodów, dla których Microsoft zdecydowało się stworzyć Project Scorpio, jest więcej. Tak jak PS4 Pro, nowa konsola firmy z Redmond jest odświeżeniem sprzętowym w połowie generacji, czyli czymś nietypowym dla rynku konsolowego. Ybarra zaznaczył, że Microsoft inspirował się producentami telefonów, którzy wprowadzają nowe produkty co roku.

- Myślę, że kiedy dobrze przyjrzysz się branży i konsumentom, to zauważysz, jak bardzo wszystko się zmieniło - powiedział Ybarra.

- Kiedy na przykład przyjrzymy się smartfonom, zauważymy, że klienci kupują nowe modele o wiele częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Rosną też ich oczekiwania co do technologii i nie chcą na nią czekać. Kolejne urządzenie jest dostępne, gdy się go spodziewają, a wszystkie dane i zawartość ze starych urządzeń bezproblemowo przenosi się na nowe.

- Kiedy więc patrzysz, jak ludzie kupują telefony, widzisz też, że od razu zyskują dostęp do swoich wcześniejszych aplikacji, które działają od razu bezproblemowo. Podobnie jest z telewizorami 4K, które były naprawdę popularne w okresie świątecznym. Ludzie oczekują dziś, że nowe technologie będą wprowadzane szybciej. Kiedy pomyśli się o konsolach, to mamy tu pewien konflikt, bo mamy jedną na pięć czy siedem lat i cały czas działamy na tym jednym pudełku. Gry stają się lepsze, gdy deweloperzy zyskują doświadczenie, ale naprawdę jesteś ograniczany przez konsolę.

Ybarra wspomniał, że jakieś cztery lata temu Albert Panello z działu marketingu konsol Xbox zachęcił ludzi w Microsofcie do przemyśleń na temat tego, jak można zmienić tradycyjny cykl konsolowych generacji.

- Jeżeli konsumenci dają nam znać, że chcą otrzymać najnowszą technologię i najlepsze doświadczenie częściej, w takim przypadku tradycyjny model konsolowy się nie sprawdza. Musisz się zatrzymać i podjąć ryzyko - zaznaczył Ybarra.

- Co oznacza wprowadzenie w środku generacji konsoli, która zaoferuje różnicę na tyle istotną, że docenią ją konsumenci i zechcą po nią sięgnąć?

- To właśnie jest to, co teraz robimy. Podejmujemy duże ryzyko, ale jednocześnie dajemy odbiorcom coś, czego chcą. Adaptowanie takiego modelu biznesowego to właśnie wspomniane ryzyko, ponieważ przyjmujemy, że zmienimy zasady, byle tylko dać konsumentom to, na czym im zależy, ale szybciej.

Przedstawiciele Digital Foundry ujawnili specyfikację sprzętową nowej konsoli Xbox, ale wciąż nie znamy oficjalnej nazwy i nie wiemy, ile będzie kosztować urządzenie. Jedno wydaje się jasne: Project Scorpio na pewno będzie droższy od PS4 Pro.

Ybarra zaznaczył, że Scorpio jest projektowany dla „użytkownika premium”, czyli gracza, który oczekuje absolutnie najlepszych wersji gier. Spodziewajmy się więc, że cena będzie dopasowana do takiej definicji.

Reklama

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz dołączył do nas w 2013 roku. Zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.