Dragon Quest Heroes 2 ukazało się w ubiegłym tygodniu jako tytuł startowy na konsolę Nintendo Switch w Japonii, oferując interesujące spojrzenie na ten sprzęt jako urządzenie do gier multiplatformowych. Szczególnie, że mamy do czynienia z produkcją przygotowaną z myślą o szerokim wsparciu urządzeń, z kilku generacji: PS3, PS4, PS Vita oraz - w planach - PC.

Na potrzeby analizy pobraliśmy demo z japońskiego eShopu. Identyczne wersje demonstracyjne znaleźliśmy dla PlayStation 4 i PS Vita, co otwiera drogę do bezpośrednich porównań. Szkoda, że nie przygotowano wydania testowego dla PS3.

PS4 generuje oprawę w 1080p, tak samo jak Switch w trybie zadokowanym (schodząc do pełnego 720p po wyjęciu z bazy). PlayStation Vita otrzymało natywne dla systemu 960 × 544. Niestety, żadna z odsłon nie może pochwalić się zbyt wysokim filtrowaniem tekstur, ale jest sporo wartych wymienienia różnic. Na pierwszy rzut oka nowa konsola Nintendo wypada całkiem dobrze w porównaniu z PS4, ale bliższe spojrzenie ujawnia szereg kompromisów wprowadzonych na potrzeby słabszego urządzenia.

Porównanie Dragon Quest Heroes 2 na Switch i PlayStation 4, z PS Vita w ramach bonusu

Już na początku widać uproszczoną geometrię na systemie Nintendo (często całkiem inne modele) oraz odmienny zestaw tekstur. Inne wyraźne modyfikacje to zasięg rysowania obiektów i gęstość roślin, ze wskazaniem na PS4. Zmieniono także model oświetlenia, znacznie redukując efekt bloom na Switch, gdzie brakuje także cieni rzucanych przez chmury i ogólnej ostrości w tym elemencie.

W skrócie: bez większych niespodzianek. Takich cięć można się było spodziewać. Bazując na materiałach z wersji PS3 (nie mogliśmy niestety sami jej przetestować), można ocenić, że to właśnie starsza konsola Sony posłużyła jako baza dla konwersji Switch. PS Vita stawia tymczasem na jeszcze bardziej ograniczony zestaw opcji. Mowa o pięcioletnim sprzęcie przenośnym, więc - ponownie - nie jesteśmy zdziwieni. To raczej prezentacja tego, jaki ogromny skok w mocy obliczeniowej wykonaliśmy przez ostatnie lata.

Switch oferuje więc wrażenia w 720p/1080p, w oparciu o konwersję z poprzedniej generacji, a takie liczby wydają się być zgodne ze staraniami samego Nintendo na nowym urządzeniu. Przewaga PS4 dotyczy jednak nie tylko oprawy i jakości obrazu, ale także wydajności. Konsola Sony generuje 60 klatek na sekundę z pewnymi spadkami. Nie jest idealnie, ale ogólnie dobrze.

PlayStation 4Nintendo SwitchPS Vita
Bazowa geometria na Switch przypomina wersję Vita, ale czerpie raczej z PS3. PlayStation 4 oferuje więcej detali i ładniejsze tekstury oraz oświetlenie.
PlayStation 4Nintendo SwitchPS Vita
Cienie wyglądają najlepiej na PS4, ale całkiem dobrze wypadają także na Switch. Tekstury wyglądają inaczej w trzech wersjach, ale niektóre - jak deski na tym screenie - są takie same na Switch i na PS Vita.
PlayStation 4Nintendo SwitchPS Vita
Na świeżym powietrzu Switch wypada lepiej w porównaniu z PS4 dzięki rozsądnej roślinności i oświetleniu. Niektóre elementy, jak kamienie, są już jednak podobne do wersji Vita.
PlayStation 4Nintendo SwitchPS Vita
Detale postaci są podobne na PS4 i Switch. Vita zostaje w tyle. Oświetlenie wypada naturalniej na PlayStation 4.

Na Switch twórcy celują już w 30 FPS, jak na PS3. W rzeczywistości widzimy jednak skoki pomiędzy 20 i 30 klatkami na sekundę podczas walki, w wyniku zastosowania podwójnie buforowanej synchronizacji pionowej. Vita także gubi klatki, ale pod obciążeniem wypada zazwyczaj nieco lepiej. Jedynie PS4 oferuje wrażenia godne miana „Musou” (czyli gatunku gier akcji z setkami przeciwników, spopularyzowanego przez Dynasty Warriors).

Spokojniejsza eksploracja znacznie poprawia sytuację: Switch trzyma się 30 FPS niemal idealnie, co nie udaje się na PS Vita. PS4 zostaje przy pełnych 60 klatkach na sekundę. Problem polega na tym, że w tytule tego typu większość czasu spędzamy w walce, do czego po prostu potrzeba płynności. Tymczasem w trybie zadokowanym jest mało satysfakcjonująco, a w przenośnym - jeszcze gorzej.

Trzeba przyznać, że choć Dragon Quest Heroes 2 jest pierwszym spojrzeniem na multiplatformową zabawę na Switch, to nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków. To tytuł startowy, a te rządzą się własnymi prawami. Widać wyraźnie, że przydałby się dodatkowy czas na optymalizację, a może nawet na więcej kompromisów w oprawie. Konwersja bazuje raczej na wersji PS3 niż PS4 i nie ma w tym absolutnie nic złego, ale kluczowa jest płynność działania, a pod tym względem zdecydowanym liderem jest PlayStation 4.

Warto też wspomnieć, że to wersja demo, choć pełna odsłona jest już dostępna w Japonii, a na Zachodzie zadebiutuje w maju. Nie oczekujemy więc większych zmian. Ogólnie rzecz biorąc nie spodziewamy się wielu tytułów multiplatformowych na Switch, ale spojrzenie na takie wyjątki powinno być całkiem interesujące.

Reklama

O autorze

John Linneman

John Linneman

Staff Writer, Digital Foundry

An American living in Germany, John has been gaming and collecting games since the late 80s. His keen eye for and obsession with high frame-rates have earned him the nickname "The Human FRAPS" in some circles. He’s also responsible for the creation of DF Retro.