Od dziś, wraz z publikacją recenzji Sniper Elite 4, rezygnujemy z ocen w recenzjach, pozostawiając jedynie proste odznaki rekomendacji. To dla nas bez wątpienia najważniejsze wydarzenie od czasu uruchomienia polskiej edycji Eurogamera.

Gdy dwa lata temu nasi koledzy z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Hiszpanii i innych europejskich serwisów Eurogamera porzucali tradycyjną 10-stopniową skalę ocen, my uznaliśmy, że wciąż warto pozostać przy cyferkach i potrzebujemy czegoś w rodzaju „okresu przejściowego”, by lepiej zrozumieć nową koncepcją.

Ówczesna decyzja nie pozostała bez związku z dołączeniem polskiego Eurogamera do agregatora Metacritic, a także naszą pozycją na rynku - byliśmy dopiero w fazie rozwoju i obawialiśmy się, że tak istotna zmiana może zbyt mocno odbić się na oglądalności. Mieliśmy wiele wątpliwości, a oceny są przecież mocno zakorzenione w kulturze graczy i mediach, które się grami zajmują. Są częścią krwiobiegu.

piesek
Zdobywca rekomendacji

Gdy na początku tego roku, po dwóch latach, wróciliśmy w redakcji do rozmowy o ocenach, stała się rzecz niezwykła. W trakcie dyskusji wszyscy, bez wyjątku, uznaliśmy, że mamy dość ocen! To była wyraźna ulga. Już samo powiedzenie tego głośno i proste uświadomienie faktu było ekscytujące. Oceny to kajdany założone na umysł recenzenta, który od momentu rozpoczęcia pracy z grą nie myśli o niczym innym, jak o cyferce, którą postawi na końcu tekstu.

To nie jest kwestia właściwego czy niewłaściwego podejścia. To kwestia nawyku, który przez kilka czy kilkanaście lat recenzowania dziesiątek, jeśli nie setek gier, wchodził w krew i stał się tak silny, jak silne może być tylko uzależnienie. Uzależniliśmy się więc od ocen, zautomatyzowaliśmy procesy myślowe, utrwaliliśmy skoncentrowane na ocenie wzorce pracy nad grą i nad tekstem recenzji.

Wszystko to przełożyło się również na sposób rozmowy o grach przez graczy. Rzadko kiedy pod tekstem można natknąć się na komentarz, który byłby próbą polemiki na temat krytykowanych bądź chwalonych przez recenzenta mechanizmów czy pomysłów w grze. Częściej mamy do czynienia z krótkimi wypowiedziami, w których ktoś nie zgadza się z oceną, uważa, że jest o punkt za wysoka lub za niska, albo że inny recenzent, w innym serwisie, wystawił grze inną ocenę, i tamta jest właściwsza.

Przyszedł więc czas na zmiany.

Wartość recenzji

Oczywiście, to nie wszystkie argumenty, które - w naszym mniemaniu - przemawiają za rezygnacją ocen. Jest ich o wiele więcej. Gry wideo przeszły bardzo długą drogę do obecnego statusu. To nie tylko sposób dystrybucji, wczesne dostępy, testy wersji beta; proces projektowania i produkcji gier wysokobudżetowych wygląda dziś całkowicie inaczej niż kiedyś. Są też gry niezależne, które łatwo skrzywdzić średnią oceną, podczas gdy w rzeczywistością zasługują na większą uwagę. Mieliśmy takie przypadki i u nas. Często do nich wracamy w rozmowach.

Choć oceny mogą wydawać się użyteczne dla graczy, ponieważ pozwalają szybko i łatwo zorientować się, jak prasa odebrała daną grę, w dzisiejszych czasach nie wydaje się, by oceny były naprawdę użyteczne, a wręcz dzieje się dokładnie na odwrót - po wiele gier nie sięgamy tylko dlatego, że średnia ocen jest niska, a wszystko co znajduje się poniżej progu 8/10 z góry określamy jako przeciętne lub nawet słabe!

W ten sposób, bez przeczytania recenzji, potrafimy pominąć ciekawe gry, które mogłyby nam przynieść wiele miło spędzonych chwil. I odwrotnie, często sugerując się wyłącznie bardzo wysokimi ocenami, np. 9/10, bez rzetelnego przeczytania tekstu na ulubionym serwisie o grach, kupujemy pudełko. Później przychodzi rozczarowanie, bo okazuję się, że gra jest co prawda świetna, ale dla konkretnej grupy odbiorców.

Wskaźnik czytelności naszych recenzji jest stosunkowo wysoki, a średni czas czytania tekstu tego typu wynosi 3,5 minuty (po odrzuceniu bardzo krótkich odsłon). To też był nas ważny wyznacznik. Są z pewnością osoby, które nie czytają recenzji, a zerkają wyłącznie na ocenę; są takie, które preferują obejrzenie gry na YouTube'ie. Są jednak Czytelnicy, którzy poświęcają kilka minut, by zapoznać się z dłuższą, pisemną opinią.

Chcemy w pierwszej kolejności trafić właśnie do takich osób i w sposób długofalowy budować wysoką wartość naszych recenzji. Wierzymy, że z czasem do tego rodzaju podejścia przekonają się pozostali Czytelnicy, a teksty te będą stanowić rzetelną i profesjonalną pomoc: chcemy w nich opowiadać o grze, o naszych wrażeniach, o plusach i minusach, o ciekawych i złych rozwiązaniach, a wnioski każdy będzie mógł wyciągnąć sam.

System rekomendacji

W trakcie okresu przejściowego z pewnością zaprzyjaźniliście się już z naszymi odznakami. Chcemy je pozostawić i nadawać w przypadku niektórych gier. System rekomendacji różni się nieco od tego, którego używają nasi koledzy. Będziemy używać tylko dwóch odznaczeń - w kolorze srebrnym i złotym.

Pamiętajcie, że odznaka jest pewnego rodzaju sugestią, a nie „kropką nad i”, tak jak ocena. Wśród gier bez żadnej odznaki znajdziecie wiele świetnych tytułów do pogrania, o ile oczywiście zapoznacie się w pełni z tekstem recenzji.

rekomendacja-srebrna
  • Rekomendacja (kolor srebrny) - oznaczenie wskazuje, że z pewnością warto zainteresować się tym tytułem. To jest pierwszy sygnał. Teraz należy zapoznać się z recenzją, aby znaleźć odpowiedzi, czy rzeczywiście gra może być dla nas. Rekomendacja oznacza, że projekt pozytywnie się wyróżnia - nie jest pozbawiony wad, może być przeznaczony tylko do wąskiej grupy odbiorców, ale jest wartościowy.
rekomendacja-zlota
  • Rekomendacja (kolor złoty) - wszystko to, co powyżej, lecz są to po prostu gry najlepsze z najlepszych. Nie oznacza to, że doskonałe czy idealne pod każdym względem, co zostanie wykazane w tekście recenzji. Uważamy, że w każdym roku jest zaledwie kilka tego rodzaju gier.

Wraz z rezygnacją z ocen, planujemy większą interakcję z naszymi Czytelnikami, w okolicy premier największych tytułów. Szczegóły wkrótce. W przypadku oczekiwanych tytułów on-line i takich, co do których nie będziemy mieć dostępu przed premierą, będziemy przygotować wrażenia na dzień premiery lub recenzję z oznaczeniem „w trakcie przygotowania”. Taki tekst będzie użyteczny dla osób, które zwlekają z zakupem. Ostateczna recenzja zostanie opublikowana po właściwym zapoznaniu się z grą, w naturalnym środowisku graczy.

Na koniec

Przed nami niezwykle ekscytujące miesiące i mamy nadzieję, że będziecie nam w tej zmianie towarzyszyć. Z pewnością rezygnacja z ocen nie wszystkim się spodoba, ale prosimy o kredyt zaufania. Jesteśmy przekonani, że podejmujemy najlepszą decyzję i już nie możemy się doczekać, by przystąpić do pracy nad recenzjami gier bez konieczności wystawiania ocen. Mamy nadzieję, że z czasem także Wy przekonacie się do tej koncepcji. Obiecujemy, że dokładnie za rok przygotujemy artykuł podsumowujący oraz zaprosimy Was do dyskusji.

Tymczasem, żegnajcie szóstki, siódemki, ósemki i dziewiątki. Witaj, nowy świecie!

Reklama

O autorze

Zbigniew Jankowski

Zbigniew Jankowski

Redakcja Eurogamer.pl

Od prawie 20 lat związany z mediami internetowymi o grach, a w międzyczasie także prasą regionalną. W latach 2012-2017 redaktor naczelny Eurogamer.pl.