Wygląda na to, że The Legend of Zelda: Breath of the Wild jednak ukaże się w marcu, razem z debiutem konsoli Nintendo Switch - przynajmniej w Japonii i Ameryce Północnej.

Sytuacja w Europie jest mniej przejrzysta.

1
Nie wierzę!

W ubiegłym roku Eurogamer dowiedział się nieoficjalnie z kilku źródeł, że zaplanowano od czterech do sześciu miesięcy testów, co oznacza debiut najwcześniej w kwietniu.

Gra miała przejść przez długi proces testów i lokalizacji, co jest wymagane dla tytułu o takiej skali, z otwartym światem. Europejski dział Nintendo potrzebował też sporo czasu na przygotowaniu kilku wersji językowych.

Japońska korporacja chciała wydać grę w „idealnym” stanie, na jaki zasługuje kolejna odsłona jednej z najważniejszych serii w portfolio firmy. Brak tego tytułu startowego na Switch równoważyć miała nowa platformówka 3D z Mario - ma już być niemal gotowa.

Co się zmieniło? Źródła zbliżone do Nintendo informują Eurogamer, że pod koniec ubiegłego roku centrala w Japonii zmieniła zdanie: Switch potrzebuje jak najmocniejszego startu, więc nowa Zelda ukaże się w Japonii i Ameryce Północnej w marcu. Nie znamy szczegółów dla Europy, gdzie „ciążą” zapewne różne wersje językowe.

To właśnie Nintendo of Europe miało podobno nalegać w przeszłości o jak najdłuższy okres testów oraz lokalizacji i pracowało właśnie w oparciu o harmonogram zakładający debiut po Switch.

Jedno ze źródeł mówi nam, że japońska centrala zawsze chciała wydać grę w marcu nie czuła się komfortowo z oczekiwaniem. Inny rozmówca ujawnia, że komisja postawiła na marzec pod koniec ubiegłego roku, bez względu na prace w Europie.

Dyskusje wewnątrz lokalnych oddziałów firmy nie są w Nintendo niczym nowym. W ubiegłym roku Europa proponowała na przykład, by opóźnić Star Fox Zero na Wii U w celu dopracowania, na co centrala ostatecznie nie wyraziła zgody.

Nie jest obecnie jasne, jak zmiana planów wpłynie na pracę w Europie. Najbardziej korzystnym rozwiązaniem wydaje się być skupienie wszystkich wysiłków na równoczesnej premierze na całym świecie. Breath of the Wild to tytuł kluczowy dla powodzenia Switch, więc tak właśnie może się stać.

Inna opcja to opóźnienie niektórych wersji językowych, jak było choćby w przypadku Xenoblade Chronicles X. Francuskie i hiszpańskie tłumaczenia dodano ponad miesiąc po debiucie gry, za pośrednictwem łatki.

Pozostaje oczywiście trzecia możliwość - gracze w Europie po prostu dostaną tytuł później. W takim przypadku pozostaje mieć nadzieję, że Nintendo zrezygnuje w Switch z blokady regionalnej, co umożliwi import z USA.

Reklama

Komentarze (1)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały

Najnowsze

Fakty i mity - jak zmieniły się laptopy do gier

Karty graficzne, design i technologie.

Destiny 2: Strategos zabierze graczy w lodowe rejony Marsa

Dodatek wprowadzi też tryb hordy i szereg innych nowości.

H1Z1 w maju trafi na PS4

W zmodyfikowanej wersji.

Aktualizacja God of War pozwala zwiększyć rozmiar wyświetlanego tekstu

Czytelniejsze informacje z kodeksu i opisy zadań.

Reklama