Aktualizacje wykorzystujące możliwości PS4 Pro są zróżnicowane w zależności od tytułu: od wyższej rozdzielczości do poprawionej oprawy. Call of Duty: Infinite Warfare pojawiło się na imprezie EGX w ubiegłym tygodniu, włączone właśnie na szeregu pilnie strzeżonych konsol Sony, pozwalając na porównanie z wersją na standardowe PS4.

Zgadzamy się w redakcji, że oprawa wizualna pomiędzy PS4 i PS4 Pro wypada bardzo podobnie, a jedyną znaczącą różnicą jest rozdzielczość. Zestawienie utrudnia inna mapa na każdej z wersji (na PS4 Pro była to odświeżona wersja Terminal z Modern Warfare 2), ale nie ma niczego, co sugerowałoby ulepszenie efektów czy modeli. Skoncentrowano się właśnie na 4K.

Obserwujemy więc ten sam tytuł, ale przy znacznie wyższej liczbie pikseli. Demo sugerowało, że zastosowano „szachowe” skalowanie, obecne także w tytułach od wewnętrznych zespołów Sony. Tak jak w Horizon Zero Dawn, dostajemy dwa razy 1080p w matrycy 2×2, ekstrapolowane jak najbliżej pełnego 4K. Takie podejście może przekładać się na subtelny efekt „kropkowania” na brzegach krawędzi, ale zauważalny tylko przy oglądaniu ekranu z bardzo bliska.

Zastosowane skalowanie wpływa dwojako na obraz w Call of Duty: Infinite Warfare. Podczas szybkiej rozgrywki, w połączeniu z TAA, technologia ta generuje wyjątkowo ostre linie, ponieważ wybrane wygładzanie krawędzi pozwala ukryć wspomniany artefakt. Minusem jest częsty efekt uboczny TAA, czyli widoczne niekiedy „smugi” ciągnące się za obiektami w ruchu. Trzeba jednak przyznać, że różnica względem standardowego PS4 jest ogromna. Jeśli usiądziemy w rozsądnej odległości od telewizora, ogromna liczba pikseli sprawia, że bardzo trudno wychwycić jakiekolwiek problemy.

Trailer z PlayStation Meeting - w 4K

Nieco więcej ujawnia statyczny obraz. Co interesujące, stanięcie w bezruchu daje nam idealną liczbę pikseli podczas liczenia ząbków na krawędzi. Oznacza to, że jeśli zdecydujemy się zatrzymać w miejscu, dostaniemy niemal natywne 3840×2160. Nie wiemy, po co stawać w miejscu w odsłonie serii Call of Duty, ale to na pewno interesujący detal na temat stosowanej technologii.

W tym momencie pojawia się jednak kolejny efekt uboczny. Statyczny obraz nie pokazuje żadnych oznak wygładzania krawędzi. Pomimo ogromnej rozdzielczości, przekłada się to na widoczne ząbki na krawędziach. To sugeruje, że gra stosuje wyłącznie TAA, działające właśnie w ruchu. Problem znika po pierwszym dotknięciu gałki analogowej, wygładzając brzegi. Interesujące będzie sprawdzenie, jak sytuacja wyglądać będzie w pełnej wersji.

To wszystko dobre wieści dla posiadaczy telewizorów 4K, lecz poza tym różnice są minimalne. Nawet poziom filtrowania tekstur jest taki sam, jak na standardowym PS4, co powinno ulec poprawie. Wybór większej liczby pikseli to jednak prosty sposób na pokazanie wsparcia na nowym sprzęcie i podobne podejście zobaczymy zapewne w przyszłości dość często. Nie wiemy obecnie, na jakie korzyści mogą liczyć posiadacze PS4 Pro z ekranami 1080p - lepsza płynność, skalowanie w dół?

Wstępne spojrzenie na wydajność Call of Duty: Infinite Warfare na PS4 Pro

Jeśli o wydajności mowa, to gra w trybie 4K to nadal tytuł stawiający na 60 klatek na sekundę, ale ze spadkami podobnymi do tych ze standardowego PS4. Występują głównie przy pojawieniu się na ekranie efektów przezroczystości, jak ognia i wybuchów. Na dokładne testy trzeba poczekać, ale obecnie wydaje się, że spadki są zauważalne bardziej na PS4 Pro niż na PlayStation 4. Różnica w mapach czyni takie porównanie nieco niesprawiedliwym, ale na pewno można powiedzieć, że na razie mocniejszy sprzęt nie może pochwalić się lepszą wydajnością.

Podobny poziom płynności widzieliśmy we fragmencie kampanii, zaprezentowanym podczas ogłaszania PS4 Pro. Być może celem jest uzyskanie równowagi w trybie sieciowym. Ogólnie rozgrywka w multiplayerze jest solidna na obu modelach, a moce PS4 Pro przeznaczono dla posiadaczy sprzętu zdolnego do wyświetlenia obrazu w 4K.

Podsumowując, Call of Duty: Infinite Warfare zapowiada się obiecująco. Gra wygląda imponująco pod względem oprawy i możemy potwierdzić, że „szachowe” skalowanie nie jest zarezerwowane dla tytułów Sony. Widać, że PS4 Pro potrafi wykorzystać dodatkowe piksele - nie jest to natywne 3840×2160, lecz nadal bardzo wyraźna poprawa względem 1080p.

Reklama

O autorze

Thomas Morgan

Thomas Morgan

Senior Staff Writer, Digital Foundry

32-bit era nostalgic and gadget enthusiast Tom has been writing for Eurogamer and Digital Foundry since 2011. His favourite games include Gitaroo Man, F-Zero GX and StarCraft 2.