Jeszcze półtora miesiąca temu między bajki włożylibyśmy pomysł, że nowinka od Nvidii, zastępująca na rynku GTX 970, dorówna mocą Titanowi X. Od tego czasu sporo się zmieniło, a GTX 1080 zdążył udowodnić swoją przewagę nad - do niedawna - sztandarowymi kartami. Bez owijania w bawełnę: GTX 1070 nie tylko dorównuje Titanowi X pod względem wydajności, ale nawet odrobinę go wyprzedza - a do tego jest dużo tańsza.

Jest jednak jedno małe „ale”. We wspomnianym, czysto teoretycznym tekście, przyjęliśmy scenariusz, w którym architektura Pascal umożliwia wyprodukowanie karty o mocy obliczeniowej Titana X, ale w cenie GTX 970 - i pod tym względem GTX 1070 nieco zawodzi oczekiwania. Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku GTX 1080, cena karty została zawyżona względem jej odpowiednika z serii 900. Swego czasu GTX 970 kupiliśmy za 1500 zł, ale nową kartę Nvidia wyceniła na ponad 1900 zł. Nie oznacza to bynajmniej, że sprzęt nie jest wart swojej ceny (wprost przeciwnie!), ale właśnie wyższa cena najlepiej ilustruje fakt, że choć rzeczywiście mamy do czynienia z wyjątkową kartą, to niekoniecznie z rewolucją na miarę GTX 970.

Jedno nie ulega wątpliwości: Nvidia wykonała swój plan w stu procentach. Zarówno Titan X, jak i bardzo do niego podobny GTX 980 Ti były świetnymi kartami. Ogólnie rzecz biorąc nie miały sobie równych, ale ta jakość miała swoją - bardzo wymierną - cenę. GTX 1070 stanowi realizację obietnicy Nvidii: na rynek trafia karta o wydajności sztandarowego modelu poprzedniej generacji GPU, za to w dużo bardziej przystępnej cenie.

W teście recenzujemy kartę w wersji Founders Edition, czyli na dobrą sprawę model referencyjny Nvidii. Sprzęt kosztuje 2299 zł - podatek od nowości trochę boli, ale jakby nie spojrzeć, karta robi wrażenie. Pod względem jakości wykonania przypomina GTX 1080 - ma identyczną obudowę i te same porty (3x DisplayPort, HDMI 2.0 oraz dual-link DVI). Pojawiło się też kilka zmian na gorsze, ale to zauważymy dopiero po zajrzeniu do wnętrza karty. Znaną z GTX 1080 komorę parową zastąpiono tutaj bardziej tradycyjnym radiatorem i nieznacznie odchudzono system zasilania.

Wideorecenzja GTX 1070 - czy karta robi równie wielkie wrażenie, co jej bezpośredni poprzednik, czyli GTX 970?

Do myślenia dają cięcia, jakich doczekał się procesor GP104. Liczbę rdzeni CUDA zredukowano z 2560 w GTX 1080 do 1920 w GTX 1070, tym samym o 25 procent obniżając moc obliczeniową. Kości GDDR5X o przepustowości 10 GB/s zastąpiono 8 GB bardzo szybkiego RAM-u GDDR5 - ale jak by nie spojrzeć, to nadal o 20 proc. mniej. Przycięto także częstotliwość wyjściową i boost, ale w tym konkretnym przypadku zmiana nie przekłada się na znaczące różnice w rozgrywce.

Ogólnie rzecz biorąc, różnica między GTX 1070 i GTX 1080 jest nieco większa niż między GTX 970 i 980. Jak wykazaliśmy w recenzji - i potwierdziliśmy przy okazji przygotowywania materiału o 1070 - podkręcone GTX 970 dorównuje osiągami 980-tce, a nawet nieznacznie ją wyprzedza. To kolejny godny podziwu popis karty, która swego czasu wywróciła do góry nogami rynek GPU z najwyższej półki. GTX 1070 nie powtórzy tego sukcesu, i to nie tylko ze względu na cenę. Karta pozwala na dość swobodne podkręcanie, ale Nvidia zadbała o to, żeby 1080 nie straciła na wartości w oczach użytkowników - GTX 1070 nie da się podciągnąć do poziomu potężniejszej karty. Przynajmniej na razie.

Skoro powiedzieliśmy, czym GTX 1070 nas rozczarowało, przejdźmy do mocnych stron karty. Jest ich naprawdę sporo, włączając w to fantastyczną wydajność. Zaczniemy od rozgrywki w 1080p. W opinii części użytkowników, GTX 1070, a zwłaszcza 1080, oferują aż nadto mocy przerobowej do zabawy w full HD, ale musimy pamiętać, jak duże znaczenie odgrywa obecnie częstotliwość odświeżania ekranu i technologia adaptacyjnej synchronizacji. Na plus trzeba policzyć Nvidii fakt, że karty z linii Pascal pięknie dopasowują się do szerokiego spektrum rozdzielczości - czego nie można powiedzieć o konkurencji od AMD, R9 Fury X.

W większości tytułów GTX 1070 nie tylko udało się dorównać Titanowi X pod względem wydajności, ale nawet nieznacznie go prześcignąć. Całkiem nieźle jak na kartę za 1969 zł.

1920×1080 (1080p) GTX 1070 GTX 1080 Titan X GTX 970 GTX 770 R9 390 R9 Fury X
Assassin's Creed Unity, Ultra High, FXAA 79,1 99,0 75,0 51,3 31,0 51,9 64,6
Ashes of the Singularity, Extreme, 0x MSAA, DX12 57,0 77,8 59,8 40,5 27,6 53,2 69,9
Crysis 3, Very High, SMAA T2x 107,0 131,7 105,9 72,5 53,7 77,6 99,8
The Division, Ultra, SMAA 78,3 94,0 73,9 50,2 30,3 52,1 66,7
Far Cry Primal, Ultra, SMAA 88,8 109,3 81,8 56,2 41,2 64,5 75,1
Rise of the Tomb Raider, Ultra, SMAA, DX12 104,2 130,5 100,1 69,7 40,2 61,0 65,6
Wiedźmin 3, Ultra, Post AA, bez HairWorks 94,2 111,8 86,8 60,7 35,4 33,6 70,3
Project Cars, Ultra, SMAA 67,0 79,9 63,8 45,9 22,0 56,4 40,7

Pierwsze benchmarki wypadają imponująco - pomijając może spadek wydajności w Ashes of Singularity (którego nie uświadczyliśmy grając w wyższych rozdzielczościach), GTX 1070 rzeczywiście okazuje się być szybszy od Titana X, czyli siłą rzeczy również GTX 980 Ti. Różnice wahają się od bardzo subtelnych (Crysis 3), po 8-9% zwiększenie wydajności (Far Cry Primal oraz Wiedźmin 3).

Jak można było się spodziewać, GTX 1080 nadal ma przewagę, sięgającą około 25%. Jeśli jednak spojrzymy na wydajność karty pod kątem przeskoku jakościowego między generacjami, to GTX 1070 jest o 41-58% szybsze od GTX 970. Uśredniona różnica ze wszystkich testów wynosi 51% i jest łatwo zauważalna w trakcie rozgrywki. Do testów (w 1080p) włączyliśmy też GTX 770, chcąc przekonać się, jak nowa karta wypada na tle starszych odsłon serii x70 - i okazało się, że w zależności od tytułu, GTX 1070 oferuje 100-160% większą wydajność. Podobnie będzie zapewne w przypadku GTX 680 (w 770-tce zastosowano ten sam procesor, zmodyfikowano boost i dorzucono szybszy RAM).

Mając na uwadze problemy kart AMD z wydajnością w niższych rozdzielczościach, nikogo chyba nie zdziwi fakt, że GTX 1070 wygrywa na tym poletku z R9 Fury we wszystkich tytułach, z wyjątkiem jednego. W Project Cars i Rise of the Tomb Raider różnice są absurdalnie wysokie (obie gry testowaliśmy na DX12). W Crysis 3, The Division i Far Cry Primal nie tak duże, ale nadal zauważalne. Z kolei AMD przejmuje palmę pierwszeństwa dzięki 12-procentowej przewadze wydajności w Ashes of Singularity (DX12) - czyli nic się nie zmieniło od czasów pojedynków Fury X z Titanem X. Nasuwa się wniosek, że Pascal, podobnie jak Maxwell, cierpi ma pewne ograniczenia na płaszczyźnie obliczeń asynchronicznych, a GTX 1080 wykorzystuje swój gigantyczny potencjał do ich przełamania.

GTX 1070 znowu wygrywa z Titanem X, tym razem w rozdzielczości 1440p, ale GTX 1080 jest wyraźnie szybszy i zapewnia lepszą płynność

2560×1440 (1440p) GTX 1070 GTX 1080 Titan X GTX 970 R9 390 R9 Fury X
Assassin's Creed Unity, Ultra High, FXAA 51,0 64,0 48,8 32,7 35,5 41,4
Ashes of the Singularity, Extreme, 0x MSAA, DX12 56,8 68,9 51,6 35,9 47,4 63,4
Crysis 3, Very High, SMAA T2x 65,8 83,0 65,4 43,8 49,9 65,1
The Division, Ultra, SMAA 55,4 68,4 54,2 36,1 39,3 51,0
Far Cry Primal, Ultra, SMAA 61,9 77,0 57,1 39,6 47,6 57,6
Rise of the Tomb Raider, Ultra, SMAA, DX12 68,1 86,8 67,4 46,1 43,7 50,6
Wiedźmin 3, Ultra, Post AA, bez HairWorks 67,0 79,2 62,1 43,0 43,8 54,7
Project Cars, Ultra, SMAA 51,7 66,7 47,2 31,9 25,6 32,1

Rzeczywistą przewagę GTX 1070 widzimy tak naprawdę podczas rozgrywki w 1440p - podobnie było w przypadku Titana X oraz GTX 980 Ti. Nowa karta utrzymuje się na prowadzeniu w rankingu, wyprzedzając GPU poprzedniej generacji od Nvidii, w części tytułów (Crysis 3) oferując podobną wydajność, a w innych zapewniając 10-procentową przewagę (Ashes of Singularity/Project Cars). To utwierdza nas w przekonaniu, że „gołe” GTX 1070 dorówna podkręconym wersjom GTX 980 Ti, które - jak można się spodziewać - wkrótce znacznie potanieje.

Testy kolejny raz pokazują, że GTX 1070 oferuje ok. 80% możliwości GTX 1080, ale największe wrażenie robi przyrost mocy obliczeniowej względem GTX 970: od „marnych” 48% w Rise of the Tomb Raider (DX12) do 62% w Wiedźminie 3 (Novigrad). Ta klasa kart w pełni współpracuje z ekranami ultra-wide (3440×1440), widocznymi na tym oto nagraniu, ilustrującym pracę GTX 980. GTX 1070 może i ma niższą przepustowość pamięci, ale zaimplementowana w Pascalu nowa technologia kompresji pozwala z powodzeniem nadrobić wszelkie niedostatki.

Nvidia prześcignęła też R9 Fury X. Różnica wydajności między kartami skurczyła się względem testów w 1080p - karty od AMD pokazują pazury w wyższych rozdzielczościach - ale uwagę zwraca różnica w wydajności. W Assassin's Creed Unity jest to 23%, w Rise of the Tomb Raider - 35%, a temat Project Cars miłosiernie przemilczymy. W 1440p wynik Ashes of Singularity nie ulega zmianie - GTX 1070 jest o 11% wolniejsze. Podejrzewamy, że podobnie będzie z Hitmanem, ale z dwóch istotnych powodów musieliśmy zrezygnować z tego benchmarka. Po pierwsze, gra ni z tego, ni z owego lubi włączyć v-sync, a po drugie, fragment rozgrywki, na którym oparliśmy test, uległ zmianie, co automatycznie eliminuje go z puli testowej.

GTX 1070 nieźle sprawdza się w 4K, ale jeśli komuś marzy się jednolita wydajność, to powinien zainwestować w GTX 1080

3840×2160 (4K) GTX 1070 GTX 1080 Titan X GTX 970 R9 390 R9 Fury X
Assassin's Creed Unity, Ultra High, FXAA 25,4 32,5 25,6 15,0 18,8 22,6
Ashes of the Singularity, Extreme, 0x MSAA, DX12 43,1 53,3 40,9 27,3 37,3 49,0
Crysis 3, Very High, SMAA T2x 31,5 40,1 31,3 20,3 24,1 31,4
The Division, Ultra, SMAA 31,0 37,3 30,7 20,0 23,5 31,1
Far Cry Primal, Ultra, SMAA 33,5 42,4 33,5 20,0 27,6 34,5
Rise of the Tomb Raider, Ultra, SMAA, DX12 35,6 45,8 35,9 22,5 23,4 29,6
Wiedźmin 3, Ultra, Post AA, bez HairWorks 37,3 43,7 34,0 23,3 26,5 32,8
Project Cars, Ultra, SMAA 33,6 38,5 29,8 20,6 16,7 20,9

Podczas rozgrywki w 4K, GTX 1070 sprawuje się tak samo, jak Titan X - innymi słowy, żeby zapewnić sobie płynną rozgrywkę, będziemy musieli sporo pogrzebać w ustawieniach, a i tak nie wszystkie kompromisy są do przełknięcia. Suche dane wyglądają całkiem przyzwoicie, ale pamiętajmy, że mówimy o wartościach uśrednionych - płynność notorycznie spada poniżej 30 klatek na sekundę, więc raczej trudno tu mówić o komfortowej rozgrywce. Dlatego do 4K potrzebujemy GTX 1080. Jak już wspomnieliśmy, GTX 1070 oferuje ok. 80% mocy obliczeniowej flagowca Nvidii, ale w przypadku Wiedźmina 3 zanotowaliśmy różnicę sięgającą 85%, zaś w Project Cars - 87%.

Jak widzimy, z płynnością animacji na GTX 970 - i jego zamienniku ze stacji AMD, czyli R9 390 - nie jest zbyt różowo: żadna z tych kart nie nadaje się do 4K. Z Fury X bywa różnie, a GTX zdobywa przewagę w tytułach wykorzystujących większy VRAM (Assassin's Creed Unity) oraz w Rise of the Tomb Raider, Wiedźminie 3 oraz - jak zwykle - w Project Cars. Z kolei w Ashes of Singularity to Fury X zyskuje 14-procentową przewagę.

Nie zapominajmy, że 4K to 4×1080 - gigantyczny ruch pikseli. Nie jest tak, że GTX 1070 w ogóle nie sprawdzi się w 4K, ale sensowniejszym rozwiązaniem wydaje się 3200×1800 albo - i ta opcja bardziej by nam opowiadała - suwak skalowania rozdzielczości. Dorzućmy do tego przemyślne zarządzanie ustawieniami i nagle okazuje się, że Titan X/Fury X całkiem zgrabnie sobie radzą - ale mimo wszystko uważamy, że GTX 1080 jest lepszą opcją.

Wydajność GTX 1070 w 1080p, 1440p oraz 4K - wszystko na jednym nagraniu

GTX 1070 nie przestaje zadziwiać również na płaszczyźnie poboru mocy i możliwości podkręcania. Do obliczenia maksymalnego poboru prądu wykorzystaliśmy scenę z Crysisa 3, a dokładniej mówiąc, z końcówki poziomu „Witamy w dżungli” (patrz: niżej), która po dziś dzień nie ma sobie równych pod względem intensywności i gwarantuje minimum zmiennych, dzięki czemu świetnie się sprawdza przy testowaniu maksymalnego obciążenia i stabilności po podkręceniu. Zwracamy uwagę na wyniki dwóch kart: GTX 1070 oraz Titana X. W Crysis 3 wydajność obu GPU niemalże się pokrywa, ale przy identycznym obciążeniu i wynikach GTX 1070 pobiera o 98 W mniej. Zdumiewające osiągnięcie. Karta pożera mniej prądu od GTX 970, które przecież oferuje sporo mniejszą wydajność.

Po podkręceniu karta wyciąga z gniazdka dodatkowe 30 W, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że GTX 1070 stać na więcej - najwyraźniej coś nie pozwala jej rozwinąć skrzydeł. Zwykle podkręcamy kartę o 140 MHz, a nowe GDDR5 pozwala dobić do 9,4 GB/s (względem wyjściowych 8 GB/s) - to wartości bardzo zbliżone do tego, co oferuje GTX 1080 (10 GB/s na pamięci G5X). Podczas testów w 1440p udało nam się uzyskać stały przyrost mocy obliczeniowej sięgający 14%, a to nie w kij dmuchał. Nie zmienia to faktu, że Ashes of Singularity, choć zachowywało się w miarę stabilnie, to i tak sporadycznie dawało nam popalić.

Mogłoby się wydawać, że te 140 MHz to dość mało (wszystkie referencyjne karty Maxwella udało nam się podkręcić o 200 MHz), ale mogliśmy sobie pozwolić na więcej. Problem polega jednak na tym, że nie wpłynęłoby to na osiągi GPU: dobilibyśmy do 2 GHz i bum, ściana. To sugerowałoby albo limit dostępnej mocy (GTX 1070 daje użytkownikowi maksymalnie 12% więcej), albo ograniczenia BIOS-u. Może przyszłość przyniesie jakieś zmiany. Gdyby GTX 1070 udało się podkręcić do 2,2 GHz, karta zrównałaby się pewnie na polu wydajności z GTX 1080.

crysis
Łatwa do odtworzenia, a do tego mocno obciążająca GPU scena z Crysis 3 - idealna do testowania możliwości podkręcania i maksymalnego poboru mocy
GTX 1070 GTX 1070 OC GTX 1080 Titan X GTX 970 R9 Fury X R9 390
Maks. pobór prądu 263 W 291 W 303 W 361 W 295 W 385 W 437 W

Nvidia GeForce GTX 1070 - werdykt Digital Foundry

Ze względu na wyższą cenę i dziwny problem z podkręcaniem, GTX 1070 nie sposób uznać za kartę równie rewolucyjną, co GTX 970, ale nie zmienia to faktu, że nadal jest to niezwykle atrakcyjna oferta. Nie ma sensu porównywać jej cenowo z Titanem X (którego Nvidia od samego początku zbyt wysoko wyceniła), ale nowe GPU wygrywa z GTX 980 Ti, oferując lepszą wydajność i cenę niższą o dobre 1100 zł. Krótka piłka: jeśli ktoś może sobie pozwolić na zakup karty graficznej za ponad 1900 zł, to nie znajdzie na rynku lepszej oferty (choć ciekawą alternatywą mogą być dwa RX 480 połączone przez CrossFire). Wypada też raz jeszcze podkreślić wydajność karty - zaprojektowanie GPU o mocy obliczeniowej Titana X, ale niższym o 98 W poborze mocy to nie lada osiągnięcie.

Jeśli porównać GTX 1070 z pozostałymi kartami Nvidii dostępnymi na rynku, to jej atuty są widoczne gołym okiem. W zestawieniu z R9 Fury dodatkowo daje o sobie znać różnica ceny - a różnica wydajności pogłębia się w niższych rozdzielczościach, i tylko Ashes of the Singularity oraz Hitman potwierdzają, że karta AMD nadąża za nowymi GPU w technologii Pascal. Żeby wydać jednoznaczny werdykt, będziemy musieli przeprowadzić kolejne testy w DX12, ale wszystko wskazuje na to, że status quo nie ulegnie zmianie: część gier będzie lepiej działać na kartach AMD, a część na sprzęcie Nvidii.

Jak na razie przewagę zyskała drużyna zielonych - na nową technologię AMD o kryptonimie Vega przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, a nowy Radeon celuje w wydajność R9 390/390X i sporo niższą cenę. Przekłada się to na całkowitą dominację GTX 1070 oraz GTX 1080 na rynku GPU z najwyższej półki. Flagowiec Nvidii nadal pozostaje niedoścignionym wzorem - za co konsument słono dopłaca - a GTX 1070, choć też swoje kosztuje, oferuje wysoką wydajność za przyzwoitą cenę.

Reklama

O autorze

Richard Leadbetter

Richard Leadbetter

Technology Editor, Digital Foundry

Rich has been a games journalist since the days of 16-bit and specialises in technical analysis. He's commonly known around Eurogamer as the Blacksmith of the Future.

Więcej artykułów od Richard Leadbetter

Komentarze (11)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały