Ponad dziesięć lat po pierwszej zapowiedzi, Nioh powraca do świata żywych, jako tytuł na wyłączność dla PlayStation 4. Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z połączeniem Dark Souls i Ninja Gaiden, a dostępna obecnie wersja demonstracyjna ekscytuje potencjałem i zaskakuje poziomem trudności. Dla wielu osób bardziej interesująca jest jednak opcja poświęcenia rozdzielczości dla większej liczby klatek na sekundę.

Odpowiedzialne za prace studio Team Ninja zawsze celowało w płynne 60 FPS, ale Nioh idzie o krok dalej, oferując wybór. W głównym menu znajdziemy tryb filmowy, koncentrujący się na jakości obrazu, oraz tryb akcji, gdzie kluczowa jest wydajność. Różnice są wyraźne: 1080p w pierwszym przypadku i 720p w drugim, razem ze zredukowanym filtrowaniem tekstur.

Poza tym, ogólny poziom grafiki jest raczej średni. Nie brakuje ładnych tekstur, a atmosfera jest fantastyczna, ale brakuje detali świata i płynności animacji. Gra na pewno nie jest brzydka, ale na wiele sposobów przypomina poprzednią generację, co nie powinno raczej dziwić, biorąc pod uwagę czas produkcji.

Analiza dema na PlayStation 4

Z drugiej strony, Nioh zyskuje dzięki błyskawicznym czasom ładowania. Poziom trudności jest wysoki i nie trudno o śmierć, ale pomiędzy kolejnymi próbami praktycznie nie trzeba czekać. To bardzo miła odmiana po godzinach testów Dark Souls 3 i Bloodborne, gdzie tempo wczytywania może być frustrujące.

Najciekawsza jest jednak wydajność. Tryb akcji nie do końca dociera do górnej granicy, ale jest bardzo blisko tradycyjnego tytułu od Team Ninja. Przy włączeniu rozdzielczości 720p notujemy średnio 55 klatek na sekundę, ze spadkami w najbardziej wymagających scenach. Do ideału daleko, ale na szczęście mówimy o wersji alpha, a zespół ma jeszcze czas na prace.

To w trybie filmowym odkrywamy prawdziwe problemy. Zamiast zastosować po prostu blokadę 30 FPS, deweloperzy postawili na jej brak, co przekłada się na zakres 30-40 klatek na sekundę podczas rozgrywki. Rezultatem jest zacinanie, wypadające słabiej w porównaniu z alternatywnym trybem.

Action ModeMovie Mode
W trybie akcji pojawiają się problemy z wygładzaniem, ale cierpią także tekstury, co widać na pancerzu.
Action ModeMovie Mode
Tektury wyglądają solidnie w obu trybach, ale ich filtrowanie zmniejsza się w trybie akcji.
Action ModeMovie Mode
W żadnym z trybów nie widać śladów jakiegokolwiek wygładzania krawędzi, co negatywnie wpływa na jakość obrazu.
Action ModeMovie Mode
Odległe detale wyglądają gorzej w 720p, ale sam układ scen jest oczywiście identyczny w obu trybach.

Brak blokady 30 FPS to rzadkość na konsolach, co pozwala traktować Nioh niemal jak swego rodzaju benchmark na PlayStation 4, demonstrujący różnice pomiędzy 720p i 1080p. Nie jest obecnie jasne, czy taki podział - wraz z możliwością wyboru - pojawi się także w pełnej wersji.

Spodziewamy się dalszej pracy nad wydajnością, ale Nioh może być interesującym testem dla potencjału PlayStation 4 Neo. Być może po premierze bazowa konsola zaoferuje rozgrywkę w 720p60, z 60 klatkami na sekundę i 1080p na mocniejszym modelu.

W obecnej formie Nioh ma potencjał. Pozostały detale do dopracowania, ale rozgrywka jest obiecująca i mamy nadzieję, że problemy wersji alpha zostaną rozwiązane. Tytuł powinien zyskać dzięki 60 klatkom na sekundę, a do osiągnięcia tego celu brakuje już niewiele. Team Ninja ma sporo do udowodnienia po rozczarowującym Ninja Gaiden 3, ale wszystko wskazuje na to, że jest na właściwej ścieżce.

Reklama

O autorze

John Linneman

John Linneman

Staff Writer, Digital Foundry

An American living in Germany, John has been gaming and collecting games since the late 80s. His keen eye for and obsession with high frame-rates have earned him the nickname "The Human FRAPS" in some circles. He’s also responsible for the creation of DF Retro.