Digital Foundry: Analiza wydajności Star Wars Battlefront

Jest jeszcze lepiej niż w wersji beta.

Ostatnie miesiące 2015 roku to bardzo ważny okres dla wszystkich fanów Star Wars i idealny czas na wskrzeszenie cenionej serii Battlefront. Tym razem za prace odpowiadają weterani cyklu Battlefield ze studia DICE, starając się dostarczyć grę bez problemów, które dwa lata temu trapiły BF4. Bazując na naszych wstępnych wrażeniach - są na właściwym torze. Już podczas testów beta gra imponowała pod względem technicznym, a wygląda na to, że w pełnej wersji wydajność jest jeszcze lepsza.

W oparciu o materiały wideo zarejestrowane na konsolach możemy potwierdzić, że w obu przypadkach otrzymujemy więcej klatek na sekundę, ale nie zmieniła się różnica w rozdzielczości. Tak jak Battlefield 4 i Hardline, Battlefront stawia na 1600×900 na PlayStation 4 oraz 1280×720 na Xbox One. Poprawione wygładzanie krawędzi radzi sobie z zamaskowaniem artefaktów skalowania do 1080p, generując nieco zmiękczony, ale czysty obraz. Zwłaszcza na PS4 rozdzielczość 900p w połączeniu ze świetnym wygładzaniem przekłada się na zaskakująco dobry wygląd jak na produkcję bez natywnego 1920×1080. Nawet na bogatej w roślinność planecie Endor nie ma kłopotów z „ząbkami” na brzegach obiektów, z czym były problemy w przypadku flory Battlefielda 4. Jednak - jak w przypadku bety - Xbox One nie wypada na tym froncie równie dobrze.

Tutaj także pomaga ulepszona technika wygładzania, ale rozdzielczość jest po prostu zbyt niska, by w pełni wyświetlić wszystkie detale. Pomimo tego, obraz i tak jest czystszy niż w poprzednich dwóch Battlefieldach. Wydaje się jednak, że DICE upakowało w lokacjach zbyt wiele detali dla takiej liczby pikseli: roślinność i odbicia prezentują artefakty przesuwających się pikseli na brzegach, przez co część scen nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Przekłada się to też na rozgrywkę: podczas walki - zwłaszcza na leśnym Endorze - niższa rozdzielczość może utrudnić wychwycenie przeciwników znajdujących się w dalszej odległości.

Analiza wydajności Star Wars Battlefront na PlayStation 4 pokazuje bardzo stabilną wydajność. Materiał pochodzi z pokazów w Sztokholmie - sprawdzimy jeszcze działanie gry w „rzeczywistych” warunkach.

Przechodząc do wydajności: mamy dane z obu konsol, choć zarejestrowane w różnych okolicznościach. W przypadku PlayStation 4 wideo pozyskaliśmy w Sztokholmie, gdzie EA zaprosiło recenzentów - tutaj limit graczy wyniósł jednak 30, zamiast pełnego 40. Mieliśmy nadzieję na większe obciążenie konsoli, choć spadki w wersji beta wiązały się raczej z mocą GPU, podczas gdy liczba osób na serwerze to problem zwłaszcza dla procesora.

Pomijając okoliczności, wyniki są obiecujące: przeglądając zarejestrowany materiał, zauważamy niewielką liczbą zgubionych klatek, a przez zdecydowaną większość czasu patrzymy na stałe 60 FPS podczas rozgrywki w Star Wars Battlefront. Nawet gdy na ekranie pojawia się sporo efektów cząsteczkowych, gra nie zwalnia. To poziom wydajności na równi z Halo 5 czy Metal Gear Solid 5 - niemałe osiągnięcie.

Na Xbox One graliśmy na pełnych serwerach, dzięki wcześniejszemu dostępowi w EA Access. Tutaj stabilność jest nieco słabsza niż na sprzęcie Sony, ale nadal bardzo stabilna i stanowiąca znaczną poprawę w porównaniu do Battlefieldów. Problematyczne rejony z bety - jak hangar na Hoth - nadal oznaczają na Xbox One spadki w okolice 50-kilku klatek. Można jednak spojrzeć z optymizmem: podczas testów beta najniższym notowanym przez nas punktem było 40-kilka FPS, czego w pełnej wersji nie widzieliśmy ani razu, pomimo starań z naszej strony.

Analiza wydajności Star Wars Battlefront na Xbox One w oparciu o pełny serwer, z 40 graczami

Poza rozdzielczością, jednym z wyraźnych kompromisów w celu osiągnięcia takiej wydajności jest system dawkujący szczegóły obiektów. Battlefront agresywnie usuwa elementy sceny z widoku, a wyświetlana geometria poziomów zależy od odległości, co dotyczy obu wersji konsolowych. Chwilami może to przeszkadzać, zwłaszcza podczas oglądania sytuacji z wysokości, ale to konieczne, by osiągnąć wysoką wydajność. Podobne ograniczenia widzieliśmy we wspomnianych Halo 5 czy Metal Gear Solid 5 i wygląda na to, że takie są po prostu realia uzyskiwania stabilnej liczby klatek na sekundę, w okolicach 60 FPS.

Podsumowując pragniemy zaznaczyć, że to dopiero wstępna analiza, ale potwierdzająca, że pełna wersja produkcji wygląda imponująco pod względem wydajności i jakości oprawy. Pochwalić należy także podejście DICE, optymalizującego swoją grę aż do samego końca, nawet jeśli już w wersji beta nie było zbyt wielu powodów do narzekań. Jedyną zagadką pozostaje stan serwerów, które na pewno czeka spore oblężenie w dniu debiutu.

Battlefield 4 „zasłynął” problemami na tym froncie, ale wrażenia z Battlefronta na Xbox One były jak na razie pozytywne. Poza krótką chwilą wcześnie w niedzielę, nie mieliśmy problemów ze znalezieniem chętnych do zabawy i nie doświadczyliśmy problemów z połączeniem. Oczywiście mowa tu tylko o ograniczonej liczbie osób z dostępem do abonamentów EA Access. Więcej będziemy mogli powiedzieć, gdy gra ukaże się już na całym świecie.

Star Wars Battlefront debiutuje w Polsce w czwartek, 19 listopada.

Reklama

Skocz do komentarzy (4)

O autorze

John Linneman

John Linneman

Staff Writer, Digital Foundry

An American living in Germany, John has been gaming and collecting games since the late 80s. His keen eye for and obsession with high frame-rates have earned him the nickname "The Human FRAPS" in some circles. He’s also responsible for the creation of DF Retro.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (4)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami