Prison Architect - Recenzja

Więzienna frajda.

Długi czas finalizowania produkcji nie poszedł na marne. Gra wciąga, pozbawiona jest istotnych błędów, oferuje sporą różnorodność.

Prison Architect to tytuł szczególny - niezwykle dużo czasu spędził w Steam Early Access. Wydawać by się mogło, że pełnej wersji się nie doczekamy. Szczęśliwie, premiera w końcu nadeszła, a gotowy produkt, choć z początku potrafi zniechęcić niezbyt ciekawą kampanią, jest wyśmienity.

Gra pozwala wcielić się w tytułowego architekta więzień. Poza projektowaniem kolejnych zabudowań do przetrzymywania przestępców, zajmiemy się także zarządzaniem personelem, programami resocjalizacji i różnymi problemami zakładu karnego.

Służący za wprowadzenie tryb kampanii pozwala zaznajomić się z podstawowymi elementami - zatrudnianiem personelu, dodawaniem nowych pomieszczeń odblokowujących kolejne źródła finansowania, rozlokowywaniem więźniów.

Niestety, niezbyt jasno i czytelnie przedstawione są niezbędne informacje i instrukcje, przez co i tak zaglądamy do Internetu w poszukiwaniu odpowiedzi. Wątek fabularny przeciąga się, a nawet przeszkadza w zabawie.

Prawdziwy potencjał Prison Architect staje się widoczny, gdy postanowimy zbudować własne więzienie, zaczynając od pustej parceli i ze skromnymi funduszami. Dopiero wtedy czujemy, jak wiele od nas zależy. Szukanie sposobu na odpowiednie zarządzanie budżetem sprawia sporo frajdy.

Opcji jest mnóstwo. Możemy zdecydować się na przyjazne, przeciętnie finansowane więzienie o niskim rygorze, które zarabia niewiele, a w zamian przyjmuje w miarę spokojnych, mało agresywnych przestępców.

Jeżeli wolimy zadawać się z najgorszymi z najgorszych, nasza placówka może skupić się na recydywistach i mordercach, zbierając premie za każdego niebezpiecznego więźnia. Wtedy jednak pojawia się ryzyko, że co pewien czas ktoś zaatakuje członka personelu lub spróbuje wywołać zamieszki.

Nasi podopieczni mogą być regularnie poddawani przeszukaniom bez powodu, wysyłani do izolatki lub karani przez odebranie pewnych przywilejów, albo nagradzani lepszym jedzeniem w stołówce i możliwością oglądania telewizji, grania w bilard czy regularnych spotkań z rodziną.

Co ważne, nie ma tu jednej dobrej drogi do stworzenia sprawnie działającego więzienia. Przy odpowiednim zarządzaniu niemal każdy rodzaj placówki może dobrze funkcjonować i przynosić zyski. To sprawia, że trudno oderwać się od gry.

asds
Czym byłby dzień w więzieniu bez małej bójki

Narzędzia do stawiania nowych budynków są łatwe w obsłudze. Przeciągając na wybranym obszarze kursor określamy wielkość konstrukcji, a gdy robotnicy postawią fundamenty i ściany zewnętrzne, bez większego problemu możemy nakreślić poszczególne pomieszczenia, zainstalować drzwi i meble.

Możliwość kopiowania gotowych elementów obiektu oraz projektowania „na sucho” sprawiają, że gdy zakład śpi, możemy spokojnie rozrysować nowe skrzydło z celami lub pomieszczenia do resocjalizacji.

System planowania i konstrukcji nie jest jednak idealny. Jeśli postawimy budynek tuż przy ogrodzeniu, jedną z jego ścian będzie siatka, chyba że ręcznie dostawimy brakujący element. Jeżeli natomiast zapomnimy wskazać drzwi podczas budowy fundamentów, nasi robotnicy gotowi są zburzyć ścianę przylegającego budynku, byle dostać się do środka.

Liczba dostępnych widoków i trybów kamery, a także statystyk potrafi przyprawić o zawrót głowy - by w pełni korzystać z potencjału gry, musimy nauczyć się jak działają poszczególne filtry i ustawienia. Kilka godzin po rozpoczęciu zabawy nie powinny one jednak sprawiać większego problemu.

Nawet po latach spędzonych w Early Access, Prison Architect nie jest całkowicie wolny od problemów. Gra czasem w dość niejasny sposób daje znać, że robimy coś źle.

eas
Na naszą placówkę możemy spojrzeć na wiele różnych sposobów, na przykład przez filtr ogólnego planu zagospodarowania przestrzeni

Rzuca się to w oczy szczególnie, gdy korzystamy z systemu grantów oferującego dodatkową gotówkę w zamian za spełnienie kilku warunków - nie zawsze jesteśmy w stanie łatwo stwierdzić czego brakuje do otrzymania wypłaty.

Najmniej ciekawie prezentuje się oprawa graficzna, w której zwyczajnie brakuje elementów zdolnych przyciągnąć naszą uwagę na dłużej, a przewijające się podczas kampanii grafiki używane do opowiadania historii nie zachwycają. Dużo lepiej wypada interfejs, mieszczący wiele opcji w przejrzystym zestawieniu okienek.

Warto było czekać - Prison Architect to solidna, angażująca produkcja o olbrzymiej liczbie opcji dostarczonych graczowi w przemyślany sposób. Prowadzenie wirtualnego więzienia nigdy nie było tak przyjemne.

8 /10

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami