Zadebiutował niezależny symulator przetrwania The Flame in the Flood

W Early Access.

W programie Early Access na Steamie zadebiutował wczoraj symulator przetrwania w trudnych warunkach południowych Stanów Zjednoczonych - The Flame in the Flood.

1
Grafika koncepcyjna

Wcielamy się w kobietę imieniem Scout, a towarzyszy nam sympatyczny piesek - Aesop. Przedzieramy się przez zalewiska, bagna i resztki cywilizacji zrujnowanej tajemniczą katastrofą ekologiczną.

Zgodnie z obecną modą, większość lokacji generowana jest losowo. Zbieramy surowce, budujemy przedmioty, walczymy z przeciwnikami, eksplorujemy lokacje po czym pechowo umieramy i zaczynamy od początku.

Wczesna wersja z Early Access oferuje trzy różne środowiska: okolicę przemysłową, dzikie odstępy leśne oraz małe miasteczko. Ważną rolę odgrywa nawigowanie po zalanych terenach i ulepszanie posiadanej tratwy, montując na niej silnik, piecyk, żagiel czy instalację do zbierania wody.

Akcję obserwujemy w rzucie izometrycznym, a podczas wędrówki rywalizujemy głównie z głodnymi zwierzętami, jak wilki i dziki.

Za prace odpowiada niezależne studio Molasses Flood z Bostonu, zrzeszające deweloperów zajmujących się w przeszłości BioShockem, Halo czy Rock Band. The Flame in the Flood sfinansowano na Kickstarterze w ubiegłym roku, pozyskując ponad 250 tysięcy dolarów.

Cena na Steamie wynosi obecnie 20 euro (ok. 85 zł), na PC z Windows i Mac OS.

Krótka przerwa? Zobacz także:

Reklama

Skocz do komentarzy (0)

Autor

Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

Autor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami