Twórcy modyfikacji niezadowoleni z narzędzi do Wiedźmina 3

Liczyli na więcej.

Opublikowane w piątek narzędzia do tworzenia modyfikacji w Wiedźminie 3 nie przypadły do gustu wszystkim fanom polskiej produkcji. Część twórców liczyła na więcej - edytor REDkit.

Główną kością niezgody są słowa Marcina Iwińskiego z CD Projekt Red, który w wywiadzie w 2014 roku przyznał, że jego firma planuje „wydać REDkit jakiś czas po premierze”.

Przypomnijmy: REDkit to rozbudowany edytor, umożliwiający modyfikowanie wielu elementów produkcji, dostępny dla Wiedźmina 2. Tymczasem najnowsza odsłona serii otrzymała narzędzia przeznaczone „dla osób nieco bardziej doświadczonych z oprogramowaniem tego typu”, pozwalające kompilować i wypakowywać pliki źródłowe gry.

„To nie jest wsparcie dla modyfikacji, tylko bardziej zautomatyzowany sposób na robienie tego, co i tak było już możliwe. Wstyd” - napisał na Twitterze jeden z rozczarowanych fanów (dzięki, Polygon).

„Chwaliłem grę jak tylko mogłem, ale to spory kopniak w czułe miejsce. Jestem bardzo rozczarowany” - dodaje inny.

Nie brakuje też osób wspominających inną kontrowersję: „Broniłem CDP po szaleństwie związanym z rzekomym obniżeniem jakości grafiki, ale teraz mam z tym spory problem” - napisał „Blameless75”.

Na wszystkie te zarzuty odpowiada w identyczny sposób Marcin Momot, zajmujący się kontaktami ze społecznością: „Takie jest wsparcie dla modyfikacji w Dzikim Gonie. Obecnie nie planujemy publikowania niczego więcej.”

Masz wolną chwilkę? Zobacz także:

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (20)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami