Microsoft opublikował wyniki finansowe za czwarty kwartał roku fiskalnego. Cała korporacja zanotowała dużą stratę, ale dział Xbox poradził sobie dobrze.

1
Przed Microsoftem premiera Windows 10 i kluczowy okres świąteczny

W okresie trzech miesięcy, do 30 czerwca 2015 roku, korporacja osiągnęła stratę na poziomie 2,1 mld dol. Winne jest odpisanie imponujących 7,5 mld dol., związanych z zakupem części firmy Nokia i restrukturyzacją działalności obejmującej smartfony.

Windows Phone nie radzi sobie najlepiej na rynku zdominowanym przez Apple i Androida, a przejęcie działu telefonów od Nokii we wrześniu 2013 roku nie przyniósł spodziewanej poprawy sytuacji. W związku z tym Microsoft planuje też dużą redukcję zatrudnienia.

Tymczasem dział Xbox radzi sobie na tyle dobrze, by uciszyć pojawiające się co jakiś czas informacje na temat rzekomych planów sprzedaży działalności konsolowej. Przychody wzrosły tu o 27 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, wspierane przez sprzedaż konsol i gier oraz popularność Xbox Live.

Sam sprzęt to 86 mln dolarów przychodów. W kwartale sprzedano 1,4 mln konsol, w porównaniu z 1,1 mln w ostatnim kwartale roku fiskalnego 2014. Firma tradycyjnie nie podaje podziału na Xbox One i X360.

Duży wzrost zanotowano w transakcjach Xbox Live, gdzie przychody wyniosły 205 mln dolarów - 58 więcej, niż w tym samym okresie w 2014 roku. Przybyło także 22 proc. więcej użytkowników usługi.

Bardzo dobrze poradziły sobie gry „first party”, czyli pochodzące od wewnętrznych producentów Microsoftu. Przychody wzrosły o 62 procent, do 63 mln dol. Motorem napędowym jest tutaj Minecraft, kupiony w listopadzie 2014 r.

„Granie to ważny scenariusz dla Windows 10, a sukces Xboksa w tym kwartale daje nam mocną pozycję startową na premierę systemu” - komentuje dyrektor generalny korporacji, Satya Nadella.

Menedżer spodziewa się, że wyniki będą jeszcze lepsze w kluczowym okresie świątecznym, wraz z debiutem Halo 5.

Reklama

O autorze