Najdziwniejsze japońskie gry • Strona 2

Randki z gołębiami, ryby z ludzką twarzą i latający kulturyści.

BVC: Battle Construction Vechicles

„I was born in construction vechicle” - tak brzmi pierwsze zdanie, jakie usłyszymy od głównego bohatera BVC - Hayato Kongo. Battle Construction Vechicles (w Japonii znane po prostu jako Kensetsu Juuki Kenka Batoru: Buchigire Kongou!!) trafiło do czytników PS2 w roku 2000, jako jeden z pierwszych tytułów wykorzystujących nośnik DVD.

W szranki o tytuł Króla Placu Budowy staje piętnastu wojowników, kierujących spychaczami, koparkami, dźwigami i walcami drogowymi. Pojedynki polegają na wjeżdżaniu w pojazd przeciwnika i unikaniu odwetu. Monotonne pojedynki urozmaicają ciosy specjalne, takie jak przyzwanie gigantycznej osy, cios olbrzymim kijem bejsbolowym czy... odtworzenie jednej ze scen z „Moby Dicka”.

Oddając grze sprawiedliwość należy wspomnieć o grafice, która w momencie premiery prezentowała całkiem niezły poziom. Niezłe były też możliwości customizacji naszego wehikułu, interaktywne plansze i tryb fabularny, odsłaniający - oczywiście za pomocą wstawek anime - meandry opowieści. Nie zabrakło również trybu multiplayer, oferującego niezwykłe doznania - w końcu w Virtua Fighter nigdy nie usłyszymy od pokonanego kolegi: „Ale rzucać w mój spych toi-toiem to już nie musiałeś!”.

Przejdź na następną stronę.

Porządek i kolejność nie są w Twoim guście? Kliknij tutaj, by przejść do losowej strony.

Reklama

Skocz do komentarzy (4)

Autor

Adam Tobojka

Adam Tobojka

Autor

Gdy nie nie gra, stara się udowodnić, że komiks współczesny dorównuje kunsztem dziełom Dostojewskiego. Tęskni za Futuramą.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (4)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami