Damien Monnier i Miles Tost - dwójka deweloperów ze studia CD Projekt Red - zakończyła właśnie prezentację Wiedźmina 3 w serwisie Twitch, oferując kilka nowych fragmentów rozgrywki i informacji.

1
Nie lubimy cię wiedźminie, ale lubimy pieski

Materiał wideo znaleźć można poniżej. Niestety, nie pokazano zbyt wiele ponadto, co dziennikarze mieli już okazję zobaczyć podczas niedawnego pokazu, i co trafiło do publikowanych dzisiaj zapowiedzi.

Ciekawostką był komentarz deweloperów. Rozpoczęto od sceny walki w Skellige, w jednym z pobocznych punktów na mapie. Powtórzono zapewnienia o rozmiarze mapy: „jeśli coś widzimy, możemy tam dojść”.

Podczas jazdy na koniu możliwe będzie włączenie „autopilota”, a Płotka sama powędruje do wyznaczonego punktu, dając graczom szansę na podziwianie widoków.

Po chwili Geralt dociera do wioski, gdzie na tablicy ogłoszeń znajduje zadania poboczne - te będą także generowane losowo.

Później widzimy scenę z gryfem atakującym wóz. Deweloperzy zapewniają, że to scena z prologu gry, gdy podróżujemy jeszcze z Vesemirem. Tutaj zostajemy wprowadzeni w system wyborów: możemy poprosić ocalałego o pieniądze, lub pomóc za darmo, co ma później wpływ na następną scenę w karczmie - to jednak tylko najprostszy i szybki przykład.

Linie dialogowe w żółtym kolorze będą oznaczały mniejsze i większe wybory, z których nie możemy się wycofać. Niektóre z nich są ograniczone czasowo, a gracze nie wiedzą z góry, jakie będą ich konsekwencje. Linie z tekstem w białym kolorze to „standardowa” rozmowa, służąca na przykład do pozyskania dodatkowych informacji.

2
Wsi spokojna, wsi wesoła

Novigrad będzie największym średniowiecznym miastem stworzonym w grze wideo - zapewnia ambitnie Monnier. Lokacje zmienią się także w zależności od pory dnia czy pogody.

Wiedźmin będzie mógł zabić kozy, a ze zwłok podniesie skóry pomocne podczas tworzenia przedmiotów. Przeciwnicy mogą zaatakować Geralta także pod wodą.

Deweloperzy odpowiedzieli też na szereg przygotowanych wcześniej pytań od graczy.

Do tworzenia elementów ekwipunku potrzebny będzie schemat oraz odpowiednie składniki. Bohater nie zbuduje przedmiotów sam, lecz musi znaleźć odpowiednio wykształconego rzemieślnika, co często wiąże się z zadaniami pobocznymi.

Również do alchemii potrzebny jest schemat i składniki. Mikstury będzie można użyć kilka razy, lecz raz stworzony wywar możemy potem „regenerować” już tylko z użyciem alkoholu i medytacji, co ma zachęcić graczy do używania fiolek, a nie zachowywania ich na moment, który nigdy nie nadejdzie.

Użytkownicy będą mogli przenieść swoje postępy z poprzedniej części, także z innych platform. Nie będzie to jednak bezpośredni import, lecz będziemy mogli wybrać decyzje, jakich dokonaliśmy, poprawiając śpiewaną piosenkę (zapewne w wykonaniu Jaskra).

Podczas walki z potworami będziemy mogli zablokować niektóre umiejętności przeciwników. Na przykład: przez zastosowanie bomby ze srebrnymi odłamkami, wilkołak nie skorzysta z regeneracji punktów zdrowia.

Twórcy mają pomysł na powrót trybu „szaleńca”, gdzie śmierć wiąże się z koniecznością rozpoczęcia rozgrywki od nowa. Jednak ze względu na rozmiar gry konieczne może być wprowadzenie pewnych zmian. Po zakończeniu głównej fabuły możliwe będzie dalsze eksplorowanie świata.

Wiedźmin 3: Dziki Gon ukaże się 19 maja na PC, PlayStation 4 i Xbox One. Poniżej zapis opisywanej prezentacji (od około 11:30).

Reklama