The Talos Principle - Recenzja

Znakomita gra logiczna, przywodząca na myśl serię Portal.

The Talos Principle to gra logiczna przywodząca na myśl serię Portal. Różni się jednak od niej na tyle, by nie być kolejną, nudną kopią. Podczas gdy produkcje Valve są lekkie i przepełnione humorem, tytuł Croteam przedstawia poważną, skłaniającą do myślenia historię, która na długo zapada w pamięć.

Przygoda rozpoczyna się w labiryncie ruin. Nie wiemy, kim jesteśmy, ani co tu robimy. Wita nas tajemniczy głos z nieba, przedstawiający się jako Elohim, hebrajski bóg-stwórca. Opowiada o czekających próbach i symbolach, które musimy zgromadzić, by odkryć tajemnice dziwnego miejsca.

Cel podróży nie jest z początku jasny, nie pozostaje nam więc nic innego, jak rozwiązywać przygotowane przez Elohima zagadki i zbierać znaki przypominające klocki z Tetrisa. Szybko uświadamiamy sobie, że świat, który zwiedzamy nie jest tym, na co wygląda. Kiedy na naszej drodze zaczynają pojawiać się terminale komputerowe z wiadomościami, rozmowami i raportami grupy znanej jako IAN historia powoli zaczyna nabierać sensu.

The Talos Principle już od pierwszych minut zadaje dość poważne pytania, związane ze świadomością, duszą czy nawet człowieczeństwem. Przemierzając kolejne - stworzone przez głos z nieba - świątynie, odkrywamy zapiski przedstawiające różne punkty widzenia na te kwestie, a rozmawiając z komputerowym asystentem możemy przedstawić własne zdanie. Choć gra stawia przed nami łącznie kilkadziesiąt łamigłówek, to właśnie dyskusje sprawiają, że chcemy przeć naprzód.

Fantastyczna, poruszająca dojrzałe tematy produkcja.

Pierwsze zagadki są dość proste i wymagają zazwyczaj położenia czegoś ciężkiego na przycisku, ominięcia patrolującej teren miny czy wyłączenia działka strażniczego. Po spokojnym wstępie twórcy szybko zmuszają nas jednak do wysilenia szarych komórek. Kluczem do rozwiązania wielu zagadek jest wykorzystanie dostępnych narzędzi w nie do końca oczywisty sposób. Przykładowo - pryzmat używany do prowadzenia wiązki lasera może jednocześnie dociążyć przycisk.

Problemy stopniowo stają się coraz trudniejsze, jednak największe wyzwania zarezerwowano dla osób chętnych ukończyć grę w stu procentach. Ukryte w kolejnych światach gwiazdki często możemy odblokować, jeżeli przemycimy narzędzia zamknięte w kilku łamigłówkach lub przeprowadzimy laser odpowiedniego koloru z jednej zagadki do drugiej. W większości trudnych zadań możemy co prawda szukać podpowiedzi, choć musimy najpierw dotrzeć do oferujących je Posłańców.

Kolejne obszary gry odblokowujemy wykorzystując zebrane znaki i ustawiając je w odpowiedni wzór. W porównaniu z pełnymi pułapek labiryntami układanki mogą wydawać się dość proste, ale wypełnienie prostokątnego pola samymi niemal literkami „T” i zygzakami może zająć kilka minut.

Projekty poziomów robią wrażenie. Wiele przełączników, przejść i narzędzi pozwalających dotrzeć do rozrzuconych po świecie bonusów ukryto tak, by zmusić nas do uważnego rozglądania się, a nie gimnastykowania palców przy próbach wskoczenia w trudno dostępne miejsce.

ttp
Akcję obserwujemy z oczu bohatera

Żaden element nie został umieszczony w świecie gry przypadkowo - tablice z cyframi czy niepozorne budynki zawsze do czegoś służą, sprawiając, że rozwiązywanie najtrudniejszych łamigłówek daje olbrzymią satysfakcję. Jedną z najciekawszych zagadek jesteśmy w stanie rozwiązać dopiero, gdy skorzystamy z czytnika QR, a następnie pobawimy się w odkodowywanie ukrytej wiadomości.

Wiele podobnych tytułów boryka się z niedociągnięciami silnika, który pozwala nam wskakiwać tam, gdzie nie powinniśmy lub wykorzystywać błędy w inny sposób. Produkcja Croteam sprawdza się jednak pod tym względem fantastycznie - nie tylko nie pozwala „oszukiwać” poprzez eksploatowanie problemów z fizyką, ale wręcz pomaga trafić w każde miejsce w zasięgu skoku.

Twórcy doskonale kreują atmosferę przy użyciu dźwięku i obrazu. Każda świątynia to nowe tło muzyczne i wyraźnie inna architektura, a grzmiący głos Elohima sprawia, że faktycznie czujemy, z jak potężną istotą mamy do czynienia.

The Talos Principle to fantastyczna, poruszająca dojrzałe tematy produkcja. Zaskakuje tym bardziej, że wyszła spod rąk projektantów serii Serious Sam. Dzięki wsparciu świetnych scenarzystów odpowiedzialnych między innymi za FTL czy Infinite Ocean, Croteam stworzyło jeden z najlepszych tytułów ubiegłego roku.

9 /10

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (5)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami