Battlefield Hardline umożliwi ukończenie wielu misji bez zabijania

Premiowane działanie zgodne z prawem.

Ostatnie odsłony strzelanek z serii Battlefield stawiały dotychczas na efektowną akcję i wybuchy, ale wiele wskazuje na to, że w przypadku kampanii fabularnej Battlefield Hardline podejście twórców będzie nieco inne.

Serwis Gamespot miał okazję sprawdzić dwa etapy produkcji, gdzie kluczowym elementem jest skradanie, a nasz bohater dysponuje tylko pistoletem, paralizatorem, odznaką i drobnymi monetami do odwracania uwagi strażników.

1

Nad głowami wrogów widać, jak bardzo widoczna jest postać, a po zakradnięciu się od tyłu możemy ogłuszyć przeciwnika i zakuć go w kajdanki. Na mini-mapie wyświetlane są nawet trójkąty symbolizujące kąt widzenia.

Jeśli wpadniemy na grupę strażników, możemy za pomocą jednego przycisku wyciągnąć odznakę i zaaresztować przeciwników. Nie brakuje oczywiście okazji do nieco bardziej dynamicznej akcji, ale za wszystkie czynności godne dobrego policjanta otrzymujemy specjalne punkty, służące do kupowania wyposażenia w toku kampanii.

- Gracze chcą skradania, ale w sprawiedliwej formie - uważa producent wykonawczy Steve Papoutsis. - Jeden mały błąd nie może eliminować cichego podejścia, to psuje rozrywkę. Naszym celem jest umożliwienie ukończenia większości sytuacji bez zabijania. W kilku scenach musimy się bronić, jest ich może sześć, siedem czy osiem w całej grze.

Wcielamy się w policjanta Nicka Mendozę, który zostaje zdradzony przez kolegów.

- Zachowanie Nicka zależy ostatecznie od gracza. Możemy zdecydować się strzelać do wszystkiego, co się rusza. Ale jeśli zdecydujemy się kontynuować zgodnie z jego charakterem dobrego policjanta, pojawi się więcej okazji na odblokowanie ciekawych rzeczy.

Nasze poczynania nie wpłyną w żaden sposób na fabułę i nadal może dojść do sytuacji, w której gracz „odstrzeli” kilkunastu wrogów. Twórcy postarali się, by miało to odzwierciedlenie w dialogach.

- Jeszcze jakieś pół roku temu mieliśmy całkowicie niedorzeczne linie dialogowe - mówi Papoutsis. - Dla przykładu, w jednej ze scen Nick broni się i zabija jakichś 15 kolesi, po czym ktoś zwraca się do niego i mówi: „zaraz tu będzie policja”, na co Nick odpowiada: „nie mam zamiaru strzelać do policjantów”. Dopiero co zabił jakieś 15 osób i teraz martwi się policją. Brzmiało to dziwnie.

Battlefield Hardline ukaże się 19 marca na PC, PlayStation 3, PS4, X360 i Xbox One.

Reklama

Skocz do komentarzy (0)

Autor

Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

Autor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami