Wiedźmin: Gra Przygodowa - wrażenia z wersji beta

Geralt na cyfrowej planszy.

Na początku lipca ruszyły zamknięte testy wersji beta Wiedźmin: Gra Przygodowa. To komputerowa wersja tradycyjnej planszówki CD Projektu, zaprojektowanej przez Ignacego Trzewiczka, a współtworzonej przez weterana gier towarzyskich - firmę Fantasy Flight Games. Wersja „fizyczna” wciąż czeka na premierę, ale mieliśmy okazję przyjrzeć się edycji cyfrowej.

Wrażenia są jak najbardziej pozytywne - choć trzeba zaznaczyć, że projekt skierowany jest w stronę mniej doświadczonych miłośników planszówek. Gra nie próbuje też odchodzić od standardów wytyczonych przez klasycznych przedstawicieli gatunku, takich jak Talisman, dzięki czemu bardzo szybko poznajemy zasady zabawy. Później pozostaje tylko zanurzyć się w interesujący świat gry.

Beta oferuje jedynie tryb sieciowy. Twórcy zapewniają, że pełna wersja będzie zawierała również rozgrywkę dla jednego gracza, a także grę lokalną ze znajomymi przed jednym ekranem. Przy pierwszym uruchomieniu automatycznie pojawia się samouczek, z którego poznajemy podstawy rozgrywki.

Niestety, wiadomości podane za pomocą nieruchomych, przeładowanych informacjami plansz niespecjalnie są w stanie przygotować do zabawy osoby, nie mające wcześniej doświadczenia z podobnymi planszówkami. Na szczęście same zasady są na tyle proste, że po kliku turach wszystko wydaje się w miarę jasne.

„Gra kończy się, gdy jeden z graczy wykona założoną liczbę zadań.”

Pierwsza decyzja, po przebrnięciu przez tutorial, to wybór bohatera. Wcielamy się w jedną z czterech postaci, znanych z książek i gier: wiedźmina Geralta, czarodziejkę Triss, barda Jaskra bądź krasnoluda Yarpena. Wybór decyduje o stylu rozgrywki - jako Yarpen będziemy stawiać czoła zagrożeniu z toporem w garści, a grając Jaskrem poszukiwać bardziej pokojowych rozwiązań. Wszak złoto otwiera niemal wszystkie drzwi.

Każda z postaci posiada również unikatowe umiejętności. Geralt potrafi ważyć mikstury, Triss przygotuje zaklęcia, Yarpen przyzwie pomocników, a Jaskier zaśpiewa balladę, dzięki czemu otrzyma wspomniane już złoto.

Po ustaleniu kolejności i wyborze postaci, gracze zostają przeniesieni na planszę, przedstawiającą krainę znaną z kart powieści Sapkowskiego. Celem każdego jest wypełnienie zadań, których liczba ustalana jest przed rozgrywką. Zadania, losowane w formie kart, zawsze powtarzają jeden model - udać się do określonej lokacji, przy okazji dostarczając określoną liczbę dowodów w śledztwie. Dowody można zdobyć wymieniając inną dla każdej postaci liczbę śladów, które otrzymujemy po dotarciu do nowej lokacji lub jako nagrodę za rozwiązanie śledztwa.

Każda z kart zadań, oprócz głównego questu, oferuje aktywności poboczne - te polegają zazwyczaj na odwiedzeniu innego miejsca bądź wydaniu określonej liczby dowodów lub złota. Za każde wykonane zadanie otrzymujemy punkty zwycięstwa. Gra kończy się, gdy jeden z graczy wykona założoną liczbę zadań. Wygrywa ten z uczestników, któremu podczas rozgrywki udało się zgromadzić najwięcej punktów zwycięstwa.

1
A gdzie strzyga?

Postać wykonuje w jednej turze dwie akcje. Wybieramy pomiędzy ruchem, treningiem, śledztwem, skorzystaniem z umiejętności specjalnej czy odpoczynkiem.

Trening rozwija możliwości bojowe postaci - w praktyce oznacza to otrzymanie dodatkowej karty, którą wykorzystać można podczas walk. Śledztwa to metoda na otrzymanie śladów bądź złota, uzyskiwanych za wypełnienie określonego zadania. Ostatnia z możliwości - odpoczynek - leczy rany postaci, odniesione w walce toczonej z przeciwnikami, losowo rozmieszczonymi na planszy.

Walka to jedyny element gry wykorzystujący rzuty kośćmi. Decydują one o skutecznym ataku i obronie. Trudniejsi przeciwnicy wymagają użycia umiejętności zdobytych poprzez trening. Dlatego do każdej walki należy solidnie się przygotować, zawczasu przewidując możliwość spotkania ze zgrają rabusiów.

Dobre planowanie to podstawa, której nie zastąpi szczęście. Poza walką - która nie zależy zresztą tylko od rzutu kością - gra zawiera bardzo mało elementów losowych. Praktycznie jedyny aspekt rozgrywki, na który nie mamy wpływu, to dobór kart złego losu. Jednak dobrze wyposażona postać jest w stanie rozwiązać niemalże każdy problem, który stawia przed nami zabawa. Dobrze to czy źle - zależy od indywidualnego podejścia, jednak trochę przeszkadza brak napięcia, towarzyszącego rzutom decydującym o przebiegu rozgrywki.

„Największą wadą gry jest jednak brak możliwości bezpośredniej walki z pozostałymi graczami.”

2
Karta prawdę ci powie

Największą wadą gry jest jednak brak możliwości bezpośredniej walki z pozostałymi graczami. Jedyna płaszczyzna, na jakiej rywalizują ze sobą bohaterowie, to liczba zdobytych punktów zwycięstwa. Ten, kto miał przyjemność obcowania z Talismanem wie, że okazja ograbienia przeciwnika to jeden z najlepszych elementów gry. Brak pojedynków sprawia, że rozgrywka nie jest tak emocjonująca, jaką być mogła.

Wiedźmin: Gra Przygodowa to cyfrowa wersja planszówki i tak właśnie wygląda. Wszystko zostało wykonane poprawnie, ale bez fajerwerków - nikt jednak nie oczekuje ich po projekcie tego typu. Cieszą drobne smaczki w oprawie - animowane elementy planszy, na przykład prószący nad Kaer Morhen śnieg. Na szczególną uwagę zasługują wspaniale ilustrowane karty, stylem przywodzące na myśl rysunki Mike'a Mignoli, twórcy Hellboya.

Brakuje jednak trochę większej liczby animacji. Stojące na planszy piony, przedstawiające postaci, to w tej chwili jednokolorowe modele, które wyglądają jakby zostały wykonane z tandetnego plastiku. Także użyciu kart mógłby towarzyszyć jakiś efekt graficzny.

Jak na wersję beta, gra posiada zaskakująco mało błędów. Czasami zdarzy się, że czat utnie kawałek wypowiedzi, gdzieś załamie się tekstura, a kość odbije pod nienaturalnym kątem - wszystko to drobne usterki, które z pewnością zostaną wyeliminowane w wersji ostatecznej.

Mechanika gry wydaje się dopracowana. Żadna z postaci nie posiada wyraźnej przewagi nad pozostałymi, a sama gra daje sporo satysfakcji i odrobinę relaksu. Pełna wersja, uruchomiona na jednym komputerze w trybie „gorącego krzesła”, z pewnością przyniesie masę dobrej zabawy wspólnie ze znajomymi - szczególniej jeśli jesteśmy miłośnikami prozy Sapkowskiego.

Pełna wersja planszowego Wiedźmina w wersji cyfrowej ukaże się w grudniu tego roku na PC, Macach, iPadach oraz urządzeniach z systemem Android.

Reklama

Skocz do komentarzy (3)

Autor

Adam Tobojka

Adam Tobojka

Autor

Gdy nie nie gra, stara się udowodnić, że komiks współczesny dorównuje kunsztem dziełom Dostojewskiego. Tęskni za Futuramą.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (3)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami