The Crew - wrażenia i gameplay z wersji beta

Zaskakująco dobra samochodówka.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze w listopadzie wielbiciele wyścigów w otwartym świecie otrzymają solidne połączenie Test Drive Unlimited, Burnout Paradise, Fuel i Need for Speeda. Mowa o The Crew - gra ma wszelkie szanse, by sięgnąć szczytów w koronie zręcznościowych ścigałek.

W wersji beta debiutanckiego projektu studia Ivory Tower poznajemy zalążek fabuły. Główny bohater zostaje wplątany w morderstwo. Po pobycie za kratkami wraca, by dokonać zemsty. Na kim i dokładnie za co - niech na razie pozostanie tajemnicą.

Ciekawym posunięciem ze strony producentów okazuje się oddanie całej mapy do dyspozycji graczy. Możemy zatem podróżować od jednego do drugiego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, przy okazji podziwiając zmieniający się klimat i scenerie.

Co istotne, świat gry nie posiada żadnych „szwów”, przez co nie jesteśmy skazani na doczytywanie kolejnych obszarów. Dobre wrażenie robi także krótki czas ładowania samych misji, włączania się gry i korzystania z szybkiej podróży na mapie. Beta udostępniona jest obecnie wyłącznie w wersji pecetowej.

Trudno się nudzić w USA

Otrzymujemy możliwość jazdy kilkoma autami, które są w pełni modyfikowalne. Tuning dotyczy zarówno mechaniki, jak i części wizualnej. Odblokowywanie kolejnych elementów jest ściśle związane z postępem w grze - braniem udziału w wyścigach, wykonywaniem zadań i biciem ustanowionych wcześniej rekordów.

The Crew oferuje olbrzymią liczbę różnych wariantów wyścigów. Nie jest to może coś zupełnie nowego dla gatunku, jednakże w satysfakcjonujący sposób łączy rzeczy znane i nierzadko lubiane. Najciekawsze okazują się misje specjalne, jak na przykład dostarczenie w wyznaczonym czasie samochodu, starając się przy tym o jak najmniejsze zniszczenia. Innym zadaniem jest ściganie przeciwnika po bezdrożach w aucie terenowym.

The Crew oferuje otwarty świat, z masą różnych wyścigów i minigier.

Zdarzają się oczywiście także klasyczne wyścigi lub pojedynki jeden na jeden. Ciekawym elementem są minigry, które aktywujemy przejeżdżając przez specjalne znaczniki rozmieszczone na całej mapie. Umilają w ciekawy sposób długą podróż - można pobawić się w slalom, jazdę wyznaczoną trasą wraz z destrukcją znaczników lub skoki z ramp.

Jedno jest pewne - nie sposób się tu nudzić, a do zrobienia jest naprawdę wiele.

Wizualne atrakcje

Wiele dzieje się także na ekranie, jeśli chodzi o wizualne atrakcje. Początkowo ciężko odnaleźć się w strukturze licznych menu i opcji, ale z czasem wszystko staje się nieco łatwiejsze.

Trochę gorzej jest z HUD-em, czyli wszelkimi wskaźnikami, dostępnymi podczas jazdy. Zajmuje on zdecydowanie za dużą część ekranu, porusza się przy okazji ostrzejszej jazdy czy zderzeń oraz atakuje nas powiadomieniami nierzadko zajmującymi nawet połowę ekranu. Pozostaje liczyć na to, że wskaźniki i komunikaty w finalnej wersji ulegną zmianom.

Nie można za to przyczepić się do innych walorów estetycznych w postaci modeli samochodów, otoczenia, efektów świetlnych czy cząsteczkowych. Cały czas jesteśmy karmieni wspaniałymi kolorami, ciekawymi projektami tras i lokacji, a także filtrami, które czasami wydają się być jednak delikatnie zbyt agresywne.

Gra traci za to dużo, kiedy przestaje się pędzić na złamanie karku. Zauważyć można wówczas wiele uproszczeń w modelach budynków i niektórych teksturach.

Czuły model jazdy

Poprawie mógłby ulec także model jazdy, który jest zdecydowanie zbyt czuły na manewry kierownicą. Po przyzwyczajeniu się do tego mankamentu można jednak czerpać z niego wiele radości.

Szkoda tylko, że dopiero po zetknięciu się z innym samochodem lub drzewem nasze auto wytraca prędkość. Wszelkie próby jazdy po skrzynkach na listy, latarniach czy krzewach kończą się po prostu przeleceniem przez nie. Wspomniane elementy oczywiście ulegają destrukcji, jednak nie mają zbyt dużego wpływu na nasz pojazd.

Póki co, wadliwa pozostaje także detekcja kolizji, głównie z innymi ścigającymi się. Pojawiają się problemy ze stabilnością gry. Dość regularne obserwujmy zwolnienia animacji i spadki aż do pięciu klatek na sekundę. Oprócz tych momentów, aktualna wersja gry może i tak poszczycić się dość płynnym działaniem. Jak na betę, wygląda to świetnie.

Model jazdy mógł ulec poprawie. Przed twórcami jeszcze troszkę pracy nad optymalizacją gry.

1
Samochody rządowe

Na chwilę obecną ciężko cokolwiek powiedzieć o trybie sieciowym, domyślnie mającym przenikać się z kampanią pojedynczego gracza, zupełnie jak w ostatnich odsłonach Need for Speed czy też serii Test Drive Unlimited. Na mapie da się spotkać innych graczy, ale wszelkie większe interakcje z nimi prawdopodobnie przewidziane są na późniejsze etapy produkcji gry.

To zaledwie pierwsze zetknięcie się z tytułem Ubisoftu, ale wiele wskazuje na to, że The Crew dostarczy miłośnikom czterech kółek dużo dobrej zabawy. A wszystko to z dostępnym widokiem ze środka samochodu - jak się chce, to można.

Premiera The Crew zaplanowana jest na 11 listopada na PC, PS4 i Xbox One.

Reklama

Skocz do komentarzy (11)

O autorze

Jerzy Daniłko

Jerzy Daniłko

Redaktor Naczelny

Jerzy jest redaktorem naczelnym Eurogamer.pl. Z serwisem współpracuje od początku, a w ostatnim czasie nadzorował pracę działu poradników. Relaksuje się gotując i jeżdżąc autem w długie trasy. Nie lubi nudy, zastojów i głośnych sąsiadów.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (11)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami